Okazały Wodozbiór w Ogrodzie Saskim od lat pada ofiarą wandali. - Właściwie nie ma wolnego miejsca na dolnej części Wodozbioru. Jest mnóstwo napisów: wyznania miłości, próby graffiti, wyzwiska czy adresy stron internetowych - wylicza Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl.
Mało estetyczne bazgroły ujrzeć mogli fani RHCP na całym świecie, dzięki zdjęciu, które na tle konstrukcji w kształcie rotundy postanowili zrobić sobie członkowie popularnej grupy. Umieścili je na Facebooku. Ich profil "lubi" blisko 19 mln osób.
- "Uliczni artyści" wszystko popsuli :( - to wpis jednego z polskich fanów pod notką.
"Co za syf"
- Takie zabytki, a wyglądają jak przejście podziemne.... co za syf. I oczywiście nie ma komu zadbać, bo tzw ochrona i policja skupiają się na wyłapywaniu osób pijących piwko na ławce - komentowali z kolei internauci na tvnwarszawa.pl, pod informacją o przyjeździe zespołu.
Czy nie wypadałoby miejsca w samym centrum miasta regularnie czyścić? Odpowiedzi na to pytanie szukaliśmy najpierw w Zarządzie Oczyszczania Miasta, które sprawuje pieczę nad Ogrodem Saskim. - Te bazgroły są paskudne. Mieszkańcy też piszą do nas, co jakiś czas w tej sprawie, ale nie wszystko w ogrodzie jest pod naszą opieką - mówi Alina Kulińska z działu parków. - Wodozbiór należy do Teatru Wielkiego - dodaje.
Prace we wrześniu
I zaznacza, że kierowali już do władz instytucji pisma z prośbą o przeprowadzenia remontu. - Ale słyszeliśmy, że nie ma na to pieniędzy - zaznacza Kulińska.
Okazuje się, że teraz władze teatru pieniądze na prace mają. - Niestety, sytuacja jest taka, że bazgroły często pojawią się na Wodozbiorze. Zaplanowaliśmy na wrzesień remont - malowanie elewacji. Wykonawca już został wyłoniony. Najpierw prace miały być przeprowadzone w sierpniu, ale środki finansowe zostały przesunięty na kolejny miesiąc - zapewnia Ewa Filipp, kierownik działu promocji Teatru Wielkiego.
ran/mz
Źródło zdjęcia głównego: Marcin Gula /tvnwarszawa.pl