- Sąd rejonowy w Siedlcach uwzględnił wniosek prokuratora rejonowego i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Sąd w stu procentach podzielił argumentację jaka legła u podstaw wniosku. Sąd zgodził się, że istnieje na obawa matactwa i wysokie prawdopodobieństwo orzeczenia surowej kary pozbawienia wolności - poinformował w piątek Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Jak podkreślił, kluczowe znaczenie na dalszym etapie śledztwa będzie miała opinia biegłych psychiatrów, którzy ocenią stan poczytalności podejrzanego.
- Aktualnie składane przez niego wyjaśnienia są niespójne i wewnętrznie sprzeczne. On wprawdzie przyznaje się do popełnienia czynu, ale kwestionuje jego kwalifikację. Sfera motywacyjna będzie przedmiotem dalszych badań - wyjaśnił prokurator.
Jak zaznaczył, mężczyzna był w przeszłości karany, jednak popełnione przez niego czyny nie były przestępstwami przeciwko życiu i zdrowiu. Teraz zarzucono mu usiłowanie zabójstwa wójt gminy Stara Kornica oraz napaść na funkcjonariusza publicznego.
Motyw działania podejrzanego nieznany
Dzień wcześniej prokurator Adrian Wysokiński z Prokuratury Rejonowej w Siedlcach poinformował, że poszkodowana została przesłuchana. Opisał też, jak wyglądał sam atak.
- Pokrzywdzona zna podejrzanego z racji tego, że był wcześniej klientem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Samo zdarzenie było poprzedzone krótką rozmową. Podejrzany poprosił panią wójt, która szła na spotkanie sołtysów organizowane w urzędzie gminy. Po krótkiej rozmowie zaatakował ją, zaczął zadawać ciosy. Zaalarmowani świadkowie zdarzenia odciągnęli napastnika. Pokrzywdzonej została udzielona pomoc - przekazał prokurator Wysokiński.
Powiedział też, że pokrzywdzona nie była w stanie wskazać motywu, którym kierował się napastnik.
- Na chwilę obecną czekamy na opinię o obrażeniach i ich kategorii prawnej. To jest istotne dla treści zarzutu, który usłyszy podejrzany - dodał przedstawiciel prokuratury.
Atak w urzędzie gminy
Do ataku w urzędzie gminy doszło w środę przed godziną 16. Mężczyzna zadał pokrzywdzonej dwa ciosy nożem w szyję i jeden w plecy, w okolicy nerki. Poszkodowana wójt została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
Jak informował doktor Mariusz Mioduski, lekarz z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, gdzie przebywa wójt Jerzman, charakter i miejsce obrażeń mogły być "potencjalnie bardzo niebezpieczne dla życia pacjentki". Zapewnił, że poszkodowanej nie zagraża niebezpieczeństwo, ale musi pozostać w szpitalu. Będzie wymagała hospitalizacji i leczenia, w tym leczenia zabiegowego.