Koparka ugrzęzła w wiślanym mule. Udało się ją wyciągnąć po kilku godzinach

Akcja wyciągania koparki z dna Wisły w Gassach
Akcja wyciągania koparki z Wisły w Gassach (wideo bez dźwięku)
Źródło wideo: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
W Wiśle utknęła koparka pracująca w pobliżu sezonowej przeprawy promowej w Gassach. Maszynę udało się wyciągnąć z mułu i wody po kilku godzinach. W akcji brali udział strażacy ochotnicy.

Pierwszy sygnał o nietypowej akcji na Wiśle otrzymaliśmy na Kontakt24.

"W trakcie przekopu mierzei dla możliwości wypłynięcia promu doszło do zapadnięcia koparki. Trwa akcja wyciągania" - brzmiała wiadomość od internauty.

Akcja wyciągania koparki z dna Wisły w Gassach
Akcja wyciągania koparki z dna Wisły w Gassach
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl

Nasz reporter Mateusz Mżyk potwierdził w piątek po południu, że na miejscu pracowały dźwigi i trwała akcja.

- Koparka pracująca na nasypie zsunęła się do wody. Dno w tym miejscu jest bardzo grząskie i pojazd niemal w całości, poza kabiną i ramieniem, zapadł się w mule. Pracownicy starali się wyciągnąć koparkę dźwigiem, który podpięli za ramię. Dodatkowo odkopywali maszynę łopatami - relacjonował.

Jak opowiadał w trakcie akcji, nie było tam drugiej koparki, która mogłaby sprawniej odgarniać muł. - Zresztą nawet, gdyby była, problemem stałaby się lokalizacja i ryzyko utopienia drugiej maszyny - ocenił reporter tvnwarszawa.pl.

Po godzinie 13 na miejscu zjawili się druhowie i druhny z Ochotniczej Straży Pożarnej w Skolimowie. Strażacy zapakowali pompę na łódkę i przycumowali przy koparce. Starali się odrzucić zalegający muł wodą z węża pod ciśnieniem.

Późnym popołudniem koparkę udało się wyciągnąć.

Popularna przeprawa zawieszona

Chodzi o miejsce, w okolicy którego cumuje sezonowy prom. Jesienią ubiegłego roku właściciele przeprawy między miejscowościami Gassy i Karczew informowali o zamknięciu działalności. Prom kursował od 2014 roku i był alternatywą dla mostu w Górze Kalwarii, cieszył się ogromną popularnością wśród mieszkańców i turystów.

W kwietniu właściciele promu ogłosili w mediach społecznościowych zbiórkę na prace niezbędne do jego uruchomienia w sezonie 2026. Jak wyjaśnili, konieczne jest między innymi odnowienie samej jednostki oraz prace przy zjazdach na oba brzegi.

Próbowaliśmy skontaktować się z nimi, aby dowiedzieć się, czy zatopiona koparka ma jakikolwiek związek z tymi pracami. Na razie bez skutku.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: