Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

W Warszawie zostaną tylko cztery fotoradary

Warszawa

tvnwarszawa.pl / tvn24.plFotoradary znikają z ulic Warszawy

To już pewne: fotoradary straży miejskiej znikną z warszawskich ulic. Ustawa, która miała skończyć ze "skarbonkami" sprawiła, że stolica zmieni się w raj dla piratów drogowych.

Od nowego roku piraci będą w zasadzie bezkarni. Straż miejska przestanie kontrolować kierowców z pomocą fotoradarów stacjonarnych i mobilnych. - Do końca roku je wykorzystujemy, potem tracimy uprawnienia - odpowiada Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej. Kiedy zostaną zdemontowane? - Tego jeszcze nie wiemy - odpowiada, ale dodaje, że 1 stycznia nie powinny się już znajdować przy ulicach.

A jest ich dziś kilkanaście. Po 1 stycznia zostaną tylko cztery należące do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego - przy ul. Rosochatej, Pileckiego, al. Stanów Zjednoczonych i Pułkowej. Usuwanie pozostałych już się rozpoczęło - w sierpniu i wrześniu zdemontowano urządzenia ze skrzyżowań ul. Wołoskiej i Domaniewskiej, al. Jana Pawła i al. Solidarności oraz Globusowej i Dźwigowej.

Fotoradary w stolicy
tvn24.pl

Co dalej?

Zmiany w przepisach miały ukrócić zjawisko tzw. "skarbonek", czyli radarów z pomocą których straże miejskie i gminne łatały lokalne budżety. Z perspektywy Warszawy nie ulega jednak wątpliwości, że wylano dziecko z kąpielą. Radary były bowiem skuteczne - wyraźnie poprawiły płynność ruchu i bezpieczeństwo.

- Musimy skończyć z myśleniem, że fotoradary są do zarabiania pieniędzy. To że poprawiają bezpieczeństwo, pokazują statystki - potwierdza Karolina Gałecka, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

Jako przykład podaje ulicę Słomińskiego przy moście Gdańskim. Trzy lata przed postawieniem urządzeń rejestrujących doszło tam do sześciu wypadków, w których siedem osób zostało rannych a jedna zginęła. - Po uruchomieniu fotoradaru w 2007 roku doszło tam tylko do jednego wypadku, w którym jedna osoba została ranna. Nikt nie zginął - mówi Gałecka.

Nowe przepisy odbierają prawo do kontroli strażom miejskim i gminnym - przekazują ja GITD i policji. Ale nie mówią, co ma się stać z istniejącymi urządzeniami. Nic więc dziwnego, że Inspektorat odsyła do ministerstwa infrastruktury.

- Przygotowana przez posłów ustawa nie przesądza, na jakich zasadach i do kogo mają zostać przekazane urządzenia rejestrujące - odpowiada rzecznik ministerstwa Piotr Popa. I dodaje, że zawsze można złożyć do GITD wniosek o zamontowane urządzeń w miejscach szczególnie niebezpiecznych.

Likwidacja fotoradarów, choć wynika z ustawy zaproponowanej przez SLD, może być na rękę nowemu rządowi. Jak poinformowało w zeszłym tygodniu radio RMF FM, Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, planuje zlikwidować GITD na rzecz super silnej policji drogowej. Ministerstwo infrastruktury tych doniesień nie chce komentować. - Jakiekolwiek będą to służby, miejsce ustawienia fotoradaru będzie można do nich zgłaszać - odpowiada rzecznik.

Walka ze "skarbonkami"

W listopadzie zeszłego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynikało, że straże miejskie i gminne nadużywają fotoradarów. NIK oceniła, że zaangażowanie w obsługę urządzeń, zwłaszcza przenośnych, "jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy".

W związku z tym zastanawiano się, czy nie zabrać strażnikom tylko mobilnych urządzeń. Jednakże, pod koniec lipca Sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą straże zostaną całkowicie pozbawione możliwości przeprowadzania kontroli fotoradarowej. Uprawnienia takie ma mieć wyłącznie policja i Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

7 sierpnia Senat przyjął ustawę, która trafiła do prezydenta. Ten, dokument podpisał.

W sierpniu w rozmowie z tvnwarszawa.pl Stanisław Żmijan, przewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, która pracowała nad ustawą, uspokajał jednak, że maszty na pewno zostaną w Warszawie. - Będzie czas, żeby zainteresowane strony ustaliły między sobą wszystkie kwestie i spisały je podczas protokołu przekazywania - zapewniał.

Co dalej z fotoradarami?
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Sylwia Szydlak