Ogromna kałuża, która powstała w rejonie wiaduktu ul. Mickiewicza, na kilkanaście godzin zablokowała ruch. Policja wprowadziła objazdy.
Kiedy woda opadła, na miejsce przyjechały ekipy sprzątające.
- Ręcznie oraz za pomocą pojazdów z zamontowanymi szczotkami pracownicy walczyli z błotem i gałęziami, które pozostały po rozlewisku - relacjonował po 5.00 Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - Lawety zabierają również samochody, które w niedzielę zostały zatopione - dodał.
Ruch na trasie został odblokowany przed 6 rano.
Sprzątają trasę AK
Tak było w niedzielę:
Tak wyglądała Trasa AK zaraz po przejściu ulewy
Zalana Trasa AK kilka godzin po ulewie
Mówi Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy
su/mz