Mieszkańcy mają dość piaskarek jeżdżących pod oknami. Zapowiadają protest

Według ekspertów za niski stan wody w Wiśle odpowiedzialne są też kopalnie piasku
W Warszawie i okolicach działa pięć podmiotów wydobywających piasek z Wisły
Źródło wideo: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Artur Węgrzynowicz/tvnwarszawa.pl
Ciężarówki wywożące materiał wydobyty przez kopalnię piasku nad Wisłą spędzają sen z powiek mieszkańcom warszawskich Siekierek. Według nich wywrotki zaczynają pierwsze kursy już o 4 nad ranem, budząc tym samym całą okolicę. Skarżą się, że władze dzielnicy oraz miasta ich ignorują.

W najbliższą środę mieszkańcy rejonu ulic Nadrzecznej, Bartyckiej i Bananowej zamierzają zaprotestować przeciwko działalności piaskarni przy Moście Siekierkowskim.

"Byliśmy zbywani"

"Naszym największym koszmarem jest nieustający ruch kilkudziesięciotonowych ciężarówek, który rozpoczyna się już przed godziną 4 rano, drastycznie naruszając nasze prawo do spoczynku nocnego. Próbowaliśmy przez lata dotrzeć z naszym problemem do władz Mokotowa i Warszawy. Byliśmy zbywani przez prezydentów, burmistrzów, dyrektorów. Zawsze słyszeliśmy, że mieszkanie w mieście wiąże się z hałasem, że Siekierki to tereny przemysłowe (choć miasto lekką ręką wydaje ciągle pozwolenia na budowę wielkich osiedli mieszkalnych), że piaskarnie robią dla nas wspaniałą robotę" - skarżą się przedstawiciele komitetu protestacyjnego.

Alarmują, że "wydobycie piasku z Wisły na wielką skalę i transport tego materiału ulicami Siekierek jest realnym zagrożeniem dla ich zdrowia i bezpieczeństwa". "Boimy się o nasze dzieci, nie możemy spać przez hałas, wdychamy tumany kurzu wznoszonego przez pojazdy. Chcemy dać jasny sygnał do ratusza, że nie można dalej ignorować mieszkańców" - podkreślają.

Swój protest chcą zorganizować pomiędzy godziną 6 a 8 na skrzyżowaniu Bartyckiej z Nadrzeczną. Oddolną inicjatywę mieszkańców Siekierek popiera Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

Piaskarnie nad Wisłą

O działalności piaskarni nad Wisłą informowaliśmy szeroko w ubiegłym roku w związku z kryzysem wodnym w rzece. W sierpniu stan wody w rzece wynosił zaledwie kilka centymetrów. Niektórzy specjaliści - hydrolodzy i ekolodzy, a także miejscy radni oraz aktywiści - utrzymują, że za drastycznie opadającą wodą w korycie rzeki odpowiedzialne są m.in. kopalnie piasku. Jedna z nich działa właśnie w rejonie Mostu Siekierkowskiego.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: