Skąd pożar w inspiro? Komisja ujawnia wnioski

O przyczynach awarii mówi przewodniczący komisji powypadkowej
O przyczynach awarii mówi przewodniczący komisji powypadkowej
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl
O przyczynach awarii mówi przewodniczący komisji powypadkowejDawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

Komisja badająca awarię pociągu inspiro na stacji Politechnika przedstawiła swoje wnioski. Jej członkowie twierdzą, że zawiniło jedno z urządzeń, a dym dostał się do środka, bo maszynista nie wyłączył wentylacji. Prezes Metra Warszawskiego powiedział, że chce, by inspiro wróciło na tory w marcu.

Jak powiedział w poniedziałek przewodniczący komisji i dyrektor ds. eksploatacji Metra Warszawskiego dr inż. Radosław Żołnierzak, przyczyną awarii było odkręcenie się jednego z sześciu elementów ślizgających się po tzw. trzeciej szynie, które odbierają prąd i przekazują go do napędu wagonów.

Wyłączył się napęd

Doszło do tego na stacji Ratusz Arsenał, gdy pociąg jechał w kierunku Młocin. Wówczas wyłączył się napęd jednego wagonu, jednak według specyfikacji producenta, sytuacja taka pozwala na kontynuowanie jazdy. Zgodnie z podjętą wówczas decyzją, pociąg po dojechaniu do stacji na Młocinach kontynuował więc podróż z pasażerami do Kabat, a tam miał zjechać na stację techniczną.

To jednak nie nastąpiło - przed stacją Politechnika doszło do zatrzymania pociągu, a po chwili pojawiły się pod nim błyski i intensywny dym, który przedostał się do wnętrza pociągu.

Jak wyjaśnił Żołnierzak, na skutek odpadnięcia ślizgu odbieraka prądu doszło do zwarcia i powstania łuku elektrycznego. To z kolei doprowadziło do powstania wysokiej temperatury, która wywołała żarzenie się gumowej poduszki powietrznej, będącej częścią układu zawieszenia pociągu.

Dym przedostał się do kabiny pasażerskiej, bo maszynista nie wyłączył wentylacji. Przewodniczący komisji zaznaczył, że w czasie awarii wyłączył się nawiew w kabinie maszynisty. - W tej sytuacji maszynista przyjął, że wyłączona jest wentylacja w całym pociągu. Maszynista działał w stresie, wykonując jednocześnie kilka przewidzianych w procedurze działań - podkreślił Żołnierzak.

Pozytywna ocena ewakuacji

Z raportu komisji wynika, że podczas trwającego nieco ponad trzy minuty postoju pociągu w tunelu pasażerowie użyli siedmiu dźwigni awaryjnego otwierania drzwi. Czworo z nich zeszło do tunelu metra, jednak maszynista o tym nie wiedział. - Zgodnie z procedurą sprawdził stan drzwi i stwierdził, że wszystkie są zamknięte. Potwierdza to zapis z rejestratora zdarzeń i zeznania maszynisty - powiedział Żołnierzak.

W ocenie komisji decyzje podejmowane przez maszynistę i innych pracowników metra oraz wydawane przez nich polecenia były prawidłowe, a ewakuacja pasażerów nastąpiła w czasie krótszym niż przewidują procedury. Pożar został ugaszony przez dwóch żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, którzy znajdowali się na stacji.

Przewodniczący o wnioskach komisji
Przewodniczący o wnioskach komisjiDawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

Komisja przygotowała szereg zaleceń dla warszawskiego metra oraz producenta inspiro.

Producent musi poprawić mocowania odbieraka oraz wprowadzić taki system w drzwiach wagonu, by te nie miały możliwości otwierania się, kiedy pociąg stoi w tunelu. Ponadto producent musi również przeanalizować możliwość zamontowania systemu wykrywania zadymienia w wagonach powiązany z systemem wentylacji.

Jak poinformował prezes metra Jerzy Lejk, w 21 składach, które u producenta oczekują na dostawę mocowania odbieraków, usterki w drzwiach zostały poprawione.

Natomiast w Warszawie jest już 14 składów z czego sześć może w każdej chwili wyjechać na tory. – Przewidujemy, że te sześć składów będzie wozić pasażerów ponownie w marcu. Musimy zdobyć odpowiednie certyfikaty dopuszczające nowe mocowania odbieraków – zapewnił prezes metra.

Pozostałe 8 składów czeka na dopuszczenie do ruchu.

Komisja sformułowała również zalecenia dla samego metra. Spółka musi poprawić m.in. oznakowanie miejsc, gdzie są gaśnice czy telefony alarmowe. Bardziej widoczne muszą być tez mundury pracowników metra. Te zalecenia sukcesywnie są realizowane od kilku tygodni. Ponadto pracownicy metra przeszli również szkolenia: jak działać w stresie.

Ten odbierak uległ awariitvnwarszawa.pl

Sprawa w prokuraturze

Szef Metra Warszawskiego odniósł się z kolei do sprawy wycofania pociągów inspiro z ruchu. - Chcemy, żeby inspiro wróciło na tory w marcu - powiedział Jerzy Lejk. A czy producent pociągów może zostać ukarany? - W tej chwili nie rozmawiamy o karach dla producenta - stwierdził Lejk.

I dodał, że raport komisji powypadkowej został przekazany w poniedziałek rano do prokuratury. Tam trwa śledztwo w sprawie awarii. - Śledztwo trwa, czekamy na opinię biegłego - powiedział w poniedziałek Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Swoje działania prowadzi też Urząd Transportu Kolejowego. - Kontrola cały czas trwa. Dotyczy ona nie tylko bezpieczeństwa w metrze, ale ogólnie całego funkcjonowania podziemnej kolejki - powiedział Kamil Migała z Urzędu Transportu Kolejowego.

Ewakuowano 150 osób

Do pożaru pociągu doszło 17 listopada. Poszkodowanych zostało 9 osób, w tym trzech policjantów. Ze stacji i pociągu ewakuowano ok 150 osób.

CZYTAJ WIĘCEJ

Po tym zdarzeniu ratusz zadecydował o wycofaniu wszystkich pięciu dopuszczonych do użytku składów. Pozostałe, które są już w stolicy czeka na uzyskanie stosownych zezwoleń dopuszczających do ruchu. Z kolei w nowosądeckiej fabryce Newagu na dostawę do Warszawy czeka kolejnych 21 składów.

Pociągi za ponad miliard złotych

Produkcja składów inspiro ruszyła w lutym 2012 roku. Składy z austriackiej fabryki Siemens trafiały do Nowego Sącza. Tam w fabryce Newag 120 osób pracowało przy ich montażu. Podzespoły elektryczne, a także pozostałe elementy wyposażenia były dostarczane oddzielnie.

W sumie zakupionych zostało 35 sześciowagonowych nowych pociągów, które zasilą obie linie metra. 20 składów będzie kursować na II linii metra, pozostałe na I linii. Wartość podpisanej w lutym 2011 r. umowy to 1 mld 69 mln zł netto.

Tak mogło dojść do pożaru w metrze:

Tak mogło dojść do pożaru w metrze
Tak mogło dojść do pożaru w metrze"Polska i świat" TVN24

bf,PAP/ran

Pozostałe wiadomości

Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w sobotę na moście Siekierkowskim w Warszawie. Autokar, w którym były głównie dzieci i kilka osób dorosłych, uderzył w busa. Niektóre z dzieci mają niegroźne obrażenia.

Autokar z dziećmi zderzył się z busem na moście w Warszawie

Autokar z dziećmi zderzył się z busem na moście w Warszawie

Źródło:
tvn24.pl

Samolot lecący do Grecji musiał wrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna. Lądowanie, jak zapewnia nas rzecznik LOT, odbyło się "w normalnym trybie".

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Lecieli do Grecji, byli już nad Rumunią, gdy samolot musiał zawrócić do Warszawy

Źródło:
Kontakt 24

- Równość małżeńska, godność osób transpłciowych, prawa dzieci wychowywanych w tęczowych rodzinach czy też skuteczne ściganie przestępstw z nienawiści to sprawy pilne, wymagające konkretów - podkreślają organizatorzy sobotniej Parady Równości. W sobotę swoje postulaty manifestowali na warszawskich ulicach. Ruszyli o godzinie 14.

Parada Równości na ulicach Warszawy. "Nie chcemy obietnic, chcemy konkretów"

Parada Równości na ulicach Warszawy. "Nie chcemy obietnic, chcemy konkretów"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zdarzenia w jednej ze szkół w Przasnyszu. W kwietniu z budynku ewakuowano 340 osób, a 15 trafiło do szpitala z objawami zatrucia. Śledczy próbują ustalić, co było przyczyną.

Uczniowie wymiotowali i mieli zawroty głowy. Próbują ustalić, co było przyczyną zatrucia

Uczniowie wymiotowali i mieli zawroty głowy. Próbują ustalić, co było przyczyną zatrucia

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Strażacy gasili pożar poddasza w domu rodzinnym pod Piasecznem. Jak dowiedział się nasz reporter, przyczyną było uderzenie pioruna. Nikt nie ucierpiał.

Burza przeszła obrzeżami Warszawy. Pożar dachu domu po uderzeniu pioruna

Burza przeszła obrzeżami Warszawy. Pożar dachu domu po uderzeniu pioruna

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Niebezpieczny manewr zauważył czytelnik Kontaktu 24. Zamontowana w jego aucie kamera nagrała, jak kierowca nagle zjeżdża ze skrajnie lewego pasa trzypasmowej jezdni, żeby zaparkować. - Mignął kierunkowskazem i bez oglądania się na cokolwiek i kogokolwiek, przejechał przez dwa pasy, żeby wjechać na miejsce parkingowe - opisuje autor nagrania.

Mignął kierunkowskazem i przejechał przez dwa pasy, by zaparkować

Mignął kierunkowskazem i przejechał przez dwa pasy, by zaparkować

Źródło:
Kontakt 24

Sezon wakacyjny dopiero się rozpoczyna, a niektórym już udało się zrujnować urlopowe plany "żartami". Tylko na mazowieckich lotniskach było kilku takich "dowcipnisiów". Przepraszali, ale było na to za późno. Za każdym razem kończyło się to tak samo: wstydem wobec innych pasażerów, wycofaniem z rejsu i mandatem "na pamiątkę".

"Żarty" na lotnisku i zrujnowane wakacyjne plany

"Żarty" na lotnisku i zrujnowane wakacyjne plany

Źródło:
tvnwarszawa.pl

33-letni kierowca volkswagena po kontroli drogowej trafił do więzienia. Okazało się bowiem, że ma cztery czynne zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a do tego jest poszukiwany listem gończym za niestosowanie się do wyroków sądu.

Zatrzymany do kontroli kierowca miał cztery zakazy prowadzenia i był poszukiwany za ich łamanie

Zatrzymany do kontroli kierowca miał cztery zakazy prowadzenia i był poszukiwany za ich łamanie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Józefowie (powiat legionowski) działa od 27 lat. Teraz może przestać istnieć. Już siedem lat powiatowy lekarz weterynarii stwierdził bowiem, że placówka nie spełnia wymogów. Teraz władze gminy zaczęły to egzekwować. Dyrekcja placówki chce prosić wójta o możliwość działania jeszcze przez dwa lata.

Opiekują się bezdomnymi zwierzętami od 27 lat. To może być koniec ich działalności

Opiekują się bezdomnymi zwierzętami od 27 lat. To może być koniec ich działalności

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Kolonia Śliwice powstała w latach 30. XX wieku. Miała być zalążkiem dużej dzielnicy mieszkaniowej, sięgającej Pelcowizny i nasypu kolejowego na Golędzinowie. Powstałe budynki są modernistyczne, oszczędne w formie, tym większe zdziwienie wzbudziły odkryte wymalowania na jednej z klatek schodowych - opisuje stołeczny konserwator zabytków.

W tym miejscu domy były "skromne, bez drogich okładzin elewacji". Praga znów zaskoczyła

W tym miejscu domy były "skromne, bez drogich okładzin elewacji". Praga znów zaskoczyła

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W sobotę oficjalnie ruszył sezon nad Wisłą. Ratownicy WOPR przyznają, że w sobotę nie mają dużo pracy przez pogodę, a straż miejska przypomina o zasadach bezpieczeństwa nad wodą.

"Sobotni poranek nie zachęca do wypoczynku"

"Sobotni poranek nie zachęca do wypoczynku"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o zaginięciu dwóch chłopców w wieku pięciu i siedmiu lat. Obaj mieli się bawić na placu zabaw na Pradze, ale zniknęli. Chłopców odnaleziono około 2,5 kilometra dalej. Pojechali do sklepu, bo zgłodnieli.

Szymek i Leoś zniknęli z placu zabaw

Szymek i Leoś zniknęli z placu zabaw

Źródło:
tvnwarszawa.pl

"Nie tylko bezpośredni sprawcy wykroczeń na drodze mogą zostać ukarani mandatem. Również właściciele pojazdów ponoszą odpowiedzialność, jeżeli nie wskażą danych osoby, której powierzyli pojazd" - przypominają radomscy policjanci i podają przykład 31-letniego mieszkaniec Radomia, który został ukarany mandatem karnym w wysokości ośmiu tysięcy złotych.

Nie powiedział, kto driftował jego autem wokół nowożeńców. Kosztowało go to osiem tysięcy złotych

Nie powiedział, kto driftował jego autem wokół nowożeńców. Kosztowało go to osiem tysięcy złotych

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Wąż wpełzł do domu przy Wieśniaczej na Bemowie i dotarł do salonu. Przestraszeni mieszkańcy zawiadomili policję, która poprosiła o pomoc Ekopatrol straży miejskiej.

W salonie zauważyli "groźnie wyglądającego węża"

W salonie zauważyli "groźnie wyglądającego węża"

Źródło:
PAP

Archidiecezja warszawska ostrzegła przed nieprawdziwą reklamą z udziałem kardynała Kazimierza Nycza. "To deepfake. Metropolita warszawski nigdy nie wziąłby udziału w reklamie" - napisano w oświadczeniu opublikowanym w piątek.

Kardynał Kazimierz Nycz w reklamie? Archidiecezja ostrzega: to deepfake

Kardynał Kazimierz Nycz w reklamie? Archidiecezja ostrzega: to deepfake

Źródło:
PAP/tvnwarszawa.pl

Zostawił w mieszkaniu bez opieki, wody i żywności sześć kotów. Martwe zwierzęta znaleziono po dziewięciu miesiącach. Właściciel kotów został skazany na rok więzienia za znęcanie się nad nimi ze szczególnym okrucieństwem.

Zostawił sześć kotów w mieszkaniu. Na dziewięć miesięcy, bez jedzenia i wody. Żaden nie przeżył

Zostawił sześć kotów w mieszkaniu. Na dziewięć miesięcy, bez jedzenia i wody. Żaden nie przeżył

Źródło:
PAP

Ponad dwa tysiące roślin zamiast przestrzeni wypełnionej wyłącznie betonem - tak wygląda plac wejściowy w Parku Akcji "Burza", z którego mogą już korzystać mieszkańcy. Jak zapowiada ratusz, w pełnej krasie ujrzą go również uczestnicy sierpniowych obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Ponad dwa tysiące roślin zamiast betonu. Tak wygląda plac wejściowy do Parku Akcji "Burza"

Ponad dwa tysiące roślin zamiast betonu. Tak wygląda plac wejściowy do Parku Akcji "Burza"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać przebiegającego tuż przed samochodem łosia. Kierowcy udało się uchwycić zwierzę na drodze niedaleko Zwolenia.

Łoś przechodził tuż przed autem, nie spieszył się

Łoś przechodził tuż przed autem, nie spieszył się

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszawa.pl