Wygląda jak 13 miliardów lat temu. Nosi ślady eksplozji pierwszych gwiazd

Pierwsze zdjęcie z teleskopu Jamesa Webba. Gromada galaktyk SMACS 0723
"Zdjęcie" czarnej dziury w centrum naszej galaktyki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: NASA, ESA, CSA, STScI
Naukowcy zaobserwowali jedną z najstarszych znanych nam galaktyk. Wyjaśnili, jak to zrobili oraz opisali najciekawsze cechy układu, który powstał "zaledwie" kilkaset milionów lat po Wielkim Wybuchu.

Najstarsze galaktyki są trudne do obserwacji, ponieważ znajdują się daleko od nas, a docierające z nich światło jest bardzo słabe. Od 2022 roku w ich poszukiwaniu pomaga Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Korzystając z zebranych przez niego danych, zespół badaczy odkrył jedną z najstarszych znanych nam galaktyk. W artykule opublikowanym w czasopiśmie "Nature" naukowcy opisali, jak im się to udało.

Pomogło soczewkowanie grawitacyjne

Badając odległe zakątki Wszechświata, naukowcy dostrzegli słabo widoczną galaktykę, którą nazwali LAP1-B. Wykryto ją dzięki soczewkowaniu grawitacyjnemu - zakrzywieniu promieni świetlnych w polu grawitacyjnym masywnego ciała niebieskiego prowadzącemu do ich skupienia. W roli "lupy" użyli masywnej gromady bliższych galaktyk, które wzmocniły światło docierające z LAP1-B.

Zespół przekazał, że LAP1-B jest przodkiem pradawnych, ultrasłabych galaktyk karłowatych obserwowanych w bliskim nam fragmencie wszechświata - czyni ją to swoistą kosmiczną "skamieniałością". Powstała około 800 milionów lat po Wielkim Wybuchu, a ze względu na dzielącą nas od niej znaczną odległość widzimy ją tak, jak wyglądała 13 miliardów lat temu.

Naukowcy ustalili, że większość światła pochodzącego z galaktyki generują nie gwiazdy, a świecące obłoki gazu. Przenalizowali to światło, rozdzielając je na widmo i badając linie spektralne. W ten sposób zbadali skład chemiczny galaktyki.

Gromada galaktyk SMACS 0723 - pierwsze zdjęcie z teleskopu Jamesa Webba. Oferuje on dokładny wgląd w odległe zakątki Wszechświata
Gromada galaktyk SMACS 0723 - pierwsze zdjęcie z teleskopu Jamesa Webba. Oferuje on dokładny wgląd w odległe zakątki Wszechświata
Źródło zdjęcia: NASA, ESA, CSA, STScI

Jedna z najbardziej prymitywnych galaktyk

LAP1-B cechuje się niemal zupełnym brakiem ciężkich pierwiastków, co wskazuje, że mamy do czynienia z jedną z najbardziej prymitywnych galaktyk gwiazdotwórczych, jakie zaobserwowano. Wykryto także podwyższony stosunek węgla do tlenu, zgodny z przewidywaną sygnaturą chemiczną eksplozji gwiazd populacji III - pierwszych, które istniały we wszechświecie. Gwiazdy, które obserwujemy dzisiaj, należą do populacji I - uformowały się znacznie później i zawierają wiele więcej ciężkich pierwiastków.

"Nasze odkrycie oferuje rzadką możliwość zajrzenia w najwcześniejsze etapy formowania się galaktyk" - podsumowali badacze.

Redagowała: Agnieszka Stradecka

Źródło: Phys.org
Czytaj także: