Strefa euro

Strefa euro

Coraz bliżej do porozumienia ws. Grecji. W piątek przywódcy Niemiec i Francji w prywatnej rozmowie z premierem Aleksisem Ciprasem uzgodnili, że przekażą Atenom kolejną transzę pomocy, jeśli grecki parlament zgodzi się na przeprowadzenia listy wynegocjowanych reform - pisze Reuters.

"Szantaż" - tak najnowsze propozycje międzynarodowych kredytodawców okreslił rzecznik klubu parlamentarnego rządzącej w Grecji Syrizy. Podkreślił, że między Atenami i jej wierzycielami nadal istnieją głębokie podziały. Dziś mają być kontynuowane przerwane wczoraj negocjacje ostatniej szansy ws. pakietu pomocoweh dla Aten.

- UE ma środki na pomoc Grecji, tylko boi się je dać. Rosja zaś nie boi się dać pieniędzy, tylko tych nie ma - uważa Marek Ostrowski, komentator TVN24 Biznes i Świat. Robert Zmiejko ze Szkoły Głównej Handlowej ocenia, że "UE nie może zgodzić się na wszelkie ustępstwa, bo obawia się, że nadejdzie fala antysystemowców". Dzisiaj w Brukseli odbywa się kolejna seria nadzwyczajnych spotkań, które mają na celu znalezienie porozumienia między Grecja a jej wierzycielami.

Wielu mówi, że grecki kryzys, to "gra w cykora". Negocjatorzy obu stron - jak kierowcy - prowadzą bowiem samochody, które jadą na czołowe zderzenie. Mianem cykora określa się tego, który jako pierwszy zdecyduje się zjechać na bok. Może się tak jednak zdarzyć, że spełni się najgorszy scenariusz. W teorii gier rozważa się tego typu opcję, jeżeli nikt nie ustąpi. Specjalistą od tego typu koncepcji teoretycznych jest grecki minister finansów Janis Warufakis, który potrafi sprawnie prowadzić negocjacje. Czy któraś strona ustąpi, czy musimy przygotować się na zderzenie? Rozmowy w Brukseli trwają.

Polska gospodarka jest stabilna i odporna na ewentualne zawirowania związane z sytuacją w Grecji – uważa minister finansów Mateusz Szczurek. Jak dodaje, w razie potrzeby MF wraz z NBP mogą stabilizować sytuację na rynku.

- Najnowsza propozycja przedłożona wierzycielom przez Grecję jest dowodem na naszą gotowość do osiągnięcia porozumienia. Teraz następny krok należy do europejskich kredytodawców i Międzynarodowego Funduszu Walutowego - powiedział agencji Reutersa w poniedziałek grecki urzędnik. Jednak, ministrowie państw strefy euro jak i szef Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem twierdzą, że ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie pomocy dla Grecji są dziś nieosiągalne.

- Najwięksi nie pozwolą na razie wyjść Grecji z eurolandu. Kiedyś to się stanie, ale jeszcze nie teraz - uważa Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion. Jak ocenił drugi z gości "Otwarcia dnia" w TVN24 Biznes i Świat, ekonomista Marek Zuber, "Warufakis wie, że wyjście Grecji ze strefy euro jest najgorsze dla samych Greków". I podkreśla, że powinien powstać "plan Marshalla" dla Aten.

Tysiące Greków ponownie wyszło na ulice Aten. Mieszkańcy kraju chcą porozumienia z wierzycielami i zakończenia politycznego impasu. Ich zdaniem miejsce Grecji jest w Unii Europejskiej i strefie euro. Gościem "Otwarcia dnia" był Pavlos Akritidis, Grek mieszkający w Polsce.

Priorytetem dla Komisji Europejskiej jest ratowanie strefy euro; oczekuje się, że Grecja przyjmie ofertę KE ws. rozwiązania jej problemów finansowych przed końcem czerwca, aby uniknąć bankructwa - powiedział unijny komisarz Guenther Oettinger we wtorek w Warszawie.

Rząd Grecji uważa swoją propozycję reform dla kredytobiorców jako podstawę transakcji, ale jest skłonny do kompromisu, aby zaspokoić potrzeby strefy euro i wierzycieli z Międzynarodowego Funduszu Walutowego - powiedział w poniedziałek na konferencji rzecznik greckiego rządu, Gabriel Sakellaridis. Jak dodał, Grecja będzie uciekała się do wszystkich możliwych opcji, żeby osiągnąć porozumienie.