Spór o Stanisława Piotrowicza

Spór o Stanisława Piotrowicza

- Jestem przekonany, że Stanisław Piotrowicz mówił o tych, którzy mają udowodnione popełnienie przestępstw, a nie o sędziach w ogóle - powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24 poseł PiS Waldemar Buda. W ten sposób skomentował wypowiedź partyjnego kolegi o "sędziach, którzy są zwykłymi złodziejami". Zdaniem Andrzeja Halickiego z PO poseł Piotrowicz "powinien zniknąć z życia publicznego".

- Poinformowałem tylko pana prezydenta, że zamierzamy kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności to, że komisja przystąpi do prac nad projektem ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - powiedział szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz z Prawa i Sprawiedliwości po czwartkowym spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą. Jego tematem był projekt ustawy o zmianach w Krajowej Radzie Sądownictwa autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Część jego zapisów wzbudziła wątpliwości Andrzeja Dudy.

- Nikomu nie zrobił krzywdy, a dwóm osobom pomógł. Atak na Piotrowicza to jest wręcz nieprawdopodobna hipokryzja - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jarosław Kaczyński. Prezes PiS tłumaczy też, co rozumie przez "ucywilizowanie" działań opozycji. - Ani nie jestem premierem, ani dyktatorem - zaznacza.

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz utrzymał stanowisko szefa sejmowej komisji sprawiedliwości. - Kwiaty jeszcze dajcie! - krzyczeli posłowie opozycji po zakończeniu głosowania. Obradom komisji towarzyszył chaos. - Chodziło o kolejną hucpę - stwierdził Piotrowicz po wyjściu z sali obrad.

Poseł PiS Stanisław Piotrowicz zorganizował w poniedziałek konferencję prasową. Próbował na niej wyjaśniać swoją działalność w stanie wojennym. Tymczasem dziennikarze "Faktów" TVN udali się do sanockiego archiwum, gdzie znaleźli raport opisujący postawę tamtejszych prokuratorów miesiąc po wprowadzeniu stanu wojennego. Spośród 44 śledczych pracujących wtedy, postawę 41 kontrola oceniła pozytywnie. Tylko dwaj prokuratorzy zbuntowali się. Wśród nich nie było Stanisława Piotrowicza.

Tych aktów oskarżenia, które on sporządzał, było niewiele, a osoby (nimi objęte) nie były ukarane prawomocnym wyrokiem sądu - mówiła rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek po poniedziałkowej konferencji Stanisława Piotrowicza. Oceniła, że to świadczy o tym, iż Piotrowicz nie był "takim prokuratorem stanu reżimowego".

PiS chce niższych emerytur dla wszystkich, którzy choćby jeden dzień przepracowali dla służb totalitarnego państwa. A my pytamy, dlaczego nie dla tych, którzy w imieniu tamtego państwa sądzili albo oskarżali, jak na przykład były PRL-owski prokurator z długim stażem i na wysokim stanowisku Stanisław Piotrowicz? Dziś to poseł PiS i twarz "dobrej zmiany", najbardziej widoczna w walce z Trybunałem Konstytucyjnym. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Sejm uchwalił w środę rano ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK. Poranne głosowanie poprzedziła burzliwa debata, podczas której posłowie opozycji próbowali zagłuszyć posła PiS Stanisława Piotrowicza okrzykami "precz z komuną!". Niczym niezrażony polityk, który w PRL pełnił funkcję prokuratora, z uśmiechem na twarzy dołączył się do nich. Materiał "Faktów w południe" TVN24.