pogoda

pogoda

W ciągu dnia w Polsce południowo-wschodniej warunki na drogach będą dobre. Tam będzie najspokojniej i najpogodniej. Na pozostałym obszarze wystąpią opady deszczu i miejscami silny wiatr, w porywach osiągający nawet 60 km/h.

Nad Polskę nasunie się wilgotna masa powietrza. Przyniesie opady deszczu ze śniegiem i śniegu, które w ciągu dnia obejmą niemal cały kraj. W piątek znacznie się ochłodzi się. Na Suwalszczyźnie 1 st. C.

Pogoda w 2011 r. obfitowała w wiele niespodzianek. W styczniu cieszyliśmy się wiosennymi temperaturami, a w maju to zima przepuściła zmasowany atak na wszystkie województwa. Lipiec za sprawą ulewnych deszczy zmienił się w lipcopad, a sierpień obfitował w burze i gradobicia. Lato przyszło na jesieni, a gdy liście opadły Polskę gnębiła susza. Ciepło trzymało niemal cały grudzień, śnieżnie zrobiło się tuż przed kalendarzową zimą: 21 grudnia.

W ciągu dnia pogoda będzie deszczowa niemal w całym kraju. Na słońce liczyć mogą jedynie mieszkańcy Polski południowej. Tam ma być najwięcej rozpogodzeń. Termometry pokażą do 7 st. C.

W czwartek od rana warunki drogowe w Polsce będą bardzo niekorzystne dla kierowców. W wielu miejscach kraju w jeździe przeszkadzał będzie padający deszcz, w innych mgły i zamgleni, a na Suwalszyźnie może pojawić się śnieg.

Europę południową i częściowo centralną obejmują układy wyżowe. Pozostałe obszary kontynentu zalegają niże z centrami nad północną Rosją i Szkocją.

W środę niemal w całym kraju będzie padał deszcz. Napływające z południowego zachodu cieplejsze powietrze w zetknięciu z wilgotnym podłożem nad ranem utworzy liczne mgły i zamglenia. Powinniśmy się ich spodziewać głównie w południowej i wschodniej Polsce.

Polska jest pod wpływem niżu Quirin, którego centrum wędruje znad północnej Skandynawii w stronę północnej Rosji. Obecnie jest nad Finlandią, a ciśnienie w jego centrum wynosi 969 hPa. Odejdzie od nas, ale jutro dostaniemy się pod wpływ kolejnego pochmurnego niżu Robert.

Gwałtowne burze, trąby powietrzne i gradobicia przeszły w Boże Narodzenie nad Australią. Niszczyły domy i samochody m.in. w Melbourne. Ulewne deszcze podmyły drogę kolejową na północy kraju, na skutek czego doszło do wykolejenia pociągu przewożącego toksyczne substancje. Zagrożone jest lokalne środowisko.