Napięcia rasowe w USA

Napięcia rasowe w USA

Emerytowany funkcjonariusz policji z Saint Louis został zastrzelony podczas napadu na lombard przyjaciela w czasie zamieszek, które wybuchły w USA po śmierci czarnoskórego George'a Floyda. "Znamy prawdziwy powód tych protestów, ale niech one będą przeprowadzane w pokojowy sposób" - zaapelował syn zmarłego. Kondolencje jego rodzinie złożył prezydent Donald Trump.

Były funkcjonariusz policji z Minneapolis, który w trakcie interwencji miał przyczynić się do śmierci zatrzymanego mężczyzny został aresztowany. Postawiono mu zarzuty morderstwa - przekazała w piątek prokuratura. W wyniku zajścia od trzech dni w niektórych amerykańskich miastach dochodzi do gwałtownych zamieszek. W Minneapolis podpalono komisariat. 

W amerykańskiej przestrzeni publicznej "nie ma miejsca na nienawiść i przemoc" – oświadczył w środę szef amerykańskiej dyplomacji Rex Tillerson, odnosząc się do tragicznych zajść w Charlottesville, w których zginęła jedna osoba, a 19 jest rannych.

Biały policjant z Dallas, w stanie Teksas, został w piątek formalnie oskarżony o śmiertelne postrzelenie 29 kwietnia czarnoskórego nastolatka. Funkcjonariusz został zwolniony z policji, a w piątek oddał się do dyspozycji władz. Został zwolniony na czas procesu za kaucją 300 tysięcy dolarów.