Armenia

Armenia

Czy zabójstwo sześcioosobowej rodziny przez rosyjskiego żołnierza narazi na szwank strategiczne partnerstwo Rosji z Armenią, najbliższego sojusznika Kremla na Kaukazie Południowym? O rewizję stosunków apeluje armeńska opozycja, która oskarża władze w Erywaniu o "bierną postawę" wobec Moskwy.

Tysiące mieszkańców armeńskiego miasta Giumri pożegnały sześcioro członków rodziny Awetisian, zamordowanych przez rosyjskiego żołnierza Walerija Piermiakowa. Szeregowiec zastrzelił pięcioro dorosłych i dziecko, a sześciomiesięczne niemowlę ranił. Mieszkańcy Giumri domagają się procesu żołnierza przed armeńskim sądem. Obawiają się, że rosyjski sąd wojskowy potraktuje go pobłażliwie.

Komitet Śledczy Armenii postawił w stan oskarżenia rosyjskiego żołnierza podejrzewanego o zamordowanie sześcioosobowej rodziny w mieście Giumri na zachodzie kraju. Wcześniej strona rosyjska oświadczyła, że szeregowy Walerij Piermiakow nie zostanie wydany Armenii. Mieszkańcy Giumri protestują przeciwko postawie Rosji. Według agencji Interfax, 19-latek przyznał się do popełnienia zbrodni.

Armeńska policja zatrzymała rosyjskiego żołnierza oskarżonego o to, że 12 stycznia nad ranem z zimną krwią zastrzelił sześcioosobową rodzinę w mieście Giumri. Zginęło trzyletnie dziecko, a półroczne walczy o życie. 19-letni szeregowiec służył w rosyjskiej armii od pół roku. Wcześniej był skazany m.in. za rozbój. Motyw zabójcy nie jest znany.

Ministerstwo spraw zagranicznych Azerbejdżanu potępiło "nielegalne wtargnięcie armeńskich śmigłowców w przestrzeń powietrzną Azerbejdżanu", a ministerstwo obrony tego kraju opublikowało zdjęcia, na których widać zestrzelenie jednej z, jak utrzymuje Baku - armeńskich, maszyn.

USA prowadzą najbardziej agresywną politykę na świecie - oskarża Władimir Putin. Dowodem mają być np. liczne zagraniczne bazy wojskowe. - My nie mamy takich prawie wcale - zapewnia prezydent Rosji. W rzeczywistości rosyjskich żołnierzy i wojskowe obiekty znaleźć możemy aż w 10 krajach świata, na dwóch kontynentach.

Republikańska Partia Armenii prezydenta Serża Sarkisjana wygrała niedzielne wybory parlamentarne, uzyskując 44,4 proc. głosów - wynika z sondaży exit poll zrealizowanych przez instytut Gallupa. Drugie miejsce - 28,8 proc. głosów - uzyskała Dostatnia Armenia.

104 osoby z oparzeniami trafiły do szpitali po tym, jak podczas wiecu wyborczego rządzącej Armenią partii doszło do wybuchu wypełnionych gazem baloników. Miały one zostać wypuszczone w powietrze, ale ktoś w pobliżu baloników zapalił papierosa.

Wciśnięta między dwóch historycznych nieprzyjaciół, odcięta niemalże od świata Armenia po upadku ZSRR trafiła pod opiekuńcze skrzydła Rosji. Taka opieka, jak zwykle, ma jednak swoją cenę.

Trudne warunki atmosferyczne panujące w stolicy Armenii, znacznie opóźniły wylot premiera Donalda Tuska. Choć sytuacja pogodowa nie uległa znacznej poprawie, szef polskiego rządu zdecydował się na powrót do kraju. Przyleciał do Warszawy w piątek po południu.

Premier Donald Tusk, wracający z Afganistanu, zatrzymał się w stolicy Armenii, Erywaniu. Złe warunki atmosferyczne – padający śnieg i oblodzenie pasa startowego – spowodowały, że odlot do Warszawy został przełożony.