Kawa na ławę

Kawa na ławę

Rejestr pedofilów to nic innego, jak polowanie na czarownice i nakręcanie społecznej histerii - politycy w programie "Kawa na ławę" nie pozostawili suchej nitki na pomyśle partii Zbigniewa Ziobry, by wprowadzić ogólnodostępny, krajowy rejestr skazanych za pedofilię. Odnosząc się do wypowiedzi abp. Józefa Michalika ws. pedofilii, stwierdzili, że była okropna. Nie zabrakło jednak opinii, że teraz buduje się w Polsce "wizerunek: ksiądz równa się pedofil".

- Gdyby nie daj Boże odwołano panią prezydent, to 14 października należałoby godzinę "W" ogłosić, bo do Warszawy chce wejść okupant. Tym okupantem jest PiS - powiedział w "Kawie na Ławę" w TVN24 Adam Szejnfeld z PO. - Jeśli nie daj Boże Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie odwołana, to będzie naprawdę ostatni dzwonek dla premiera i Platformy Obywatelskiej na obudzenie się - mówił z kolei Marek Sawicki z PSL.

- Dla mnie symbolem tego zakręcenia wokół tej sprawy są liderzy obydwu klanów: pan Lasek i pan Macierewicz. Jeden to szef sekty pancernej brzozy, a drugi to szef sekty zamachowej, tylko oni mają jedną wspólną cechę: żaden z nich nie był w Smoleńsku - mówił Jacek Kurski z Solidarnej Polski w "Kawie na ławę". Politycy z czołowych polskich partii nie bez emocji dyskutowali w TVN24 o ekspertach badających przyczyny katastrofy smoleńskiej.

- Ludzie nie wyszli na ulicę dlatego, że zaciągnął ich tam przewodniczący Duda czy przewodniczący Guz - mówił w "Kawie na ławę" poseł PiS Andrzej Duda. Dodał, że wszystko to wina fatalnego rządu i fatalnej polityki. - Nie można obalić rządu, bo ktoś tak chce. Nawet jeśli jest to lider największego związku zawodowego - stwierdził z kolei poseł RP Artur Dębski. - Ten rząd jest zły, wiec trzeba dążyć ku rozwiązaniu, które może tę sytuację odmienić - skwitował lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Jeżeli stracimy w Sejmie większość, to będziemy wnioskować o wcześniejsze wybory. Premier zapowiedział, że nie będzie bawił się w kotka i myszkę i nie będzie udawał Buzka - mówił w "Kawie na ławę" Andrzej Biernat, członek zarządu PO. - Poprzemy taki wniosek - powiedzieli zgodnie szef SLD Leszek Miller i Jacek Kurski z Solidarnej Polski.

Głupi list, po prostu przesadzili - tak Włodzimierz Czarzasty z SLD podsumował w "Kawie na ławę" list organizacji żydowskich krytykujący Sejm za odrzucenie rządowego projektu dopuszczającego rytualny ubój zwierząt. Amerykański Komitet Żydowski stwierdził, że przyczyniły się do tego "antyżydowskie nastroje wśród niektórych parlamentarzystów". Robert Biedroń z Ruchu Palikota stwierdził, że czymś zupełnie niezrozumiałym jest atak na osoby, które głosowały za odrzuceniem uboju rytualnego i próba zrównania ich z antysemitami.

Antysemickie czystki, tłumienie protestów robotniczych, wprowadzenie stanu wojennego - wyliczał w "Kawie na Ławę" Jarosław Gowin z PO grzechy Wojciecha Jaruzelskiego. - Kardynał Ratzinger był w Hitlerjugend i co z tego? - kontrował Robert Kwiatkowski z Europy Plus, a Leszek Miller z SLD podkreślał, powołując się na raport CIA, że generał wprowadzając stan wojenny uratował 200 tys. Polaków.

Skandal, bezprecedensowy atak, ordynarny hak, żałosne działanie wojewody, które wskazuje na panikę PO - w taki sposób politycy opozycji skomentowali w "Kawie na ławę" informację o tym, że burmistrz Ursynowa Piotr Guział, który chce doprowadzić do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, może stracić pracę za łamanie ustawy antykorupcyjnej. Wojewoda mazowiecki wysłał już pismo do prezydent Warszawy o wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

- Chodzi o to, żeby dokopać Platformie Obywatelskiej - mówił w "Kawie na ławę" Eugeniusz Kłopotek z PSL o próbach odwołania prezydent stolicy, dodając , że sama Hanna Gronkiewicz-Waltz ma w tym wszystkim "najmniejsze znaczenie". - Motywacja polityczna, owszem, istnieje, ale istotą rzeczy jest prezydent Warszawy oraz chaos inwestycyjny i komunikacyjny, za który odpowiada - odpowiedział mu Ludwik Dorn z SP.

- On nam mówi, że nie wygra wyborów. (...) Mówi, że musi sobie szukać nowej większości - mówił w "Kawie na Ławę" w TVN24 Jacek Kurski z SP komentując słowa premiera Donalda Tuska o ewentualnej koalicji PO z SLD. - Czy minimum programowe SLD-PO jest możliwe? - pytał z kolei szef Sojuszu, Leszek Miller.

- Minister Gowin przykłada wam pistolet do czoła i mówi: może będzie bum, uważajcie - mówił w "Kawie na Ławę" do przedstawicieli koalicji PO-PSL Włodzimierz Czarzasty z SLD. - Platforma powoli, spokojnie, ze spuszczoną głową gaśnie - wtórował mu Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski.

- Za co ludzie mają nas kochać? Pytam się za co - mówił w "Kawie na Ławę" w TVN24 o spadku popularności rządu i koalicji Eugeniusz Kłopotek z PSL. - Im mniej byłoby głosów pana posła Kłopotka, tym notowania koalicji pewnie byłyby wyższe - odpowiedział mu na to Adam Szejnfeld z PO.

- Stadion Narodowy stanie się mauzoleum rządu Tuska, to będzie symbol porażki i sprzeniewierzenia ogromnych pieniędzy - mówił w "Kawie na ławę" Robert Biedroń z Ruchu Palikota, komentując sprawę wydania pieniędzy z rezerwy celowej na koncert Madonny. Zdaniem Andrzeja Dudy z PiS, minister Joanna Mucha powinna podać się z tego powodu do dymisji. - Albo ma kontrolę nad resortem, albo nie - ocenił.

- Premier udowodnił wpisem na Twitterze, że potrafi pisać, ale udowodnił też, że nie potrafi czytać - stwierdził w "Kawie na ławę" Adam Hofman. Zdaniem polityka PiS Donald Tusk powinien publicznie sprecyzować, czy pomylił się, winiąc poprzednie rządy za obecną karę z UE, czy został wprowadzony w błąd przez podwładnych. - Powinniśmy wykazywać większą solidarność i bronić się wspólnie - apelował z kolei Adam Szejnfeld (PO).

Fenomen Donalda Tuska wart jest opisywania. Skuteczną intrygą polityczną osiągnął swoje cele - ma władzę - powiedział w "Kawie na ławę" Jan Rokita, były polityk PO. - Tusk zbudował pewien fenomen, jakim jest Platforma Obywatelska. Budzące obrzydzenie dzieło wybitnego artysty - stwierdził z kolei Ludwik Dorn.

- Jeśli premier Donald Tusk "nie odstrzeli" ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, narazi się na śmieszność i utraci autorytet - przekonywali w "Kawie na ławę" Jarosław Kalinowski z PSL i Artur Dębski z Ruchu Palikota. O tym, że Gowin straci w poniedziałek stanowisko jest też przekonany Zbigniew Girzyński z PiS. - Gowin jest niebezpieczny dla Tuska - ocenił z kolei Grzegorz Napieralski z SLD.