Podczas prezentacji broni postrzelił policjanta i policjantkę. Zarzuty dla instruktora

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/gp
Źródło:
TVN24
Zarzuty dla instruktora szkoły policyjnejTVN24
wideo 2/5
TVN24Zarzuty dla instruktora szkoły policyjnej

45-letni instruktor szkoły policyjnej w Szczytnie prezentował kursantom broń. Podczas zajęć pistolet nie powinien być nabity. Kiedy jednak instruktor nacisnął spust, padł strzał. Mężczyzna postrzelił policjanta i policjantkę. Po roku śledztwa 45-latek usłyszał zarzuty.

Do zdarzenia doszło 20 maja 2019 roku w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie). Instruktor podczas prezentacji broni postrzelił dwóch policjantów. Rok po zdarzeniu 45-latek usłyszał zarzuty.

- Przedstawiono mu zarzut niedopełnienia obowiązków w zakresie posługiwania się bronią zgodnie z przepisami obowiązującymi w tego typu miejscach, czyli wewnętrznej strzelnicy Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie - mówi Krzysztof Stodolny z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Niedopełnienie obowiązków miało polegać m.in. na niesprawdzeniu, czy broń jest naładowana. Jak dodał Stodolny, w szkoleniu brało udział 18 kursantów oraz funkcjonariusz wspomagający.

- W następstwie czego (niedopełnienia obowiązków - red.) policjant ten oddał strzał w kierunku kursantów, raniąc dwójkę z nich, powodując obrażenia skutkujące naruszeniem czynności ciała na okres powyżej siedmiu dni - mówi prokurator.

Przyznał się do winy

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Do wypadku doszło podczas "demonstrowania sposobu oddawania strzałów z broni typu glock". Na tym etapie zajęć pistolet nie powinien być nabity, jednak, kiedy instruktor nacisnął na spust, pistolet wystrzelił. 

Jak ustalili śledczy, pocisk najpierw trafił w biodro 29-letnią policjantkę, a później rykoszetem trafił w brzuch 30-letniego funkcjonariusza. Oboje od razu trafili do szpitala w Olsztynie.

Jak przekazał już w maju 2019 roku prokurator, 45-letni instruktor to doświadczony oficer policji. W czasie zdarzenia był trzeźwy.

45-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Nie potrafił jednak wyjaśnić, jak doszło do tego, że broń była nabita.

Grozi mu teraz do trzech lat więzienia.

Autor:MAK/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24