Wbiegł na peron, upadł i stracił przytomność. "Zaczął się robić siny, więc podjąłem się reanimacji"

TVN24 | Pomorze

Aktualizacja:
Autor:
MAK
Źródło:
TVN24
Akcja ratunkowa na przystanku PKM w GdańskuTVN24
wideo 2/7
TVN24dla Marty lajf

Mężczyzna wbiegł na peron Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w Gdańsku i nagle upadł. Do poszkodowanego podbiegł jeden z podróżnych, pan Łukasz. To on pierwszy rozpoczął reanimację. W akcji ratowniczej pomogła też kierowniczka pociągu, która przyniosła defibrylator. Całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu.

Wszystko działo się we wtorek na przystanku PKM Gdańsk Port Lotniczy. Na nagraniach z monitoringu widać, jak mężczyzna wbiega na peron, nagle uginają się pod nim nogi i upada. Do poszkodowanego podbiegł jeden z podróżnych w żółtej czapce. Rozpoczął reanimację. Po chwili do akcji ratunkowej włączyła się również kierowniczka pociągu. Przyniosła z pojazdu defibrylator.

W tym czasie pracownicy PKM, widząc na monitoringu, co się dzieje, wezwali pogotowie.

- Nasza linia funkcjonuje od ponad pięciu lat i tego typu zdarzenie miało miejsce po raz pierwszy. Zdarzały się inne drobniejsze zasłabnięcia, czy potknięcia, ale taka akcja ratunkowa, gdzie zaangażowało się kilka osób i brali oni udział w akcji ratowania życia, jeszcze na naszej linii nie miała miejsca – mówi Tomasz Konopacki, rzecznik prasowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.

Bohater z przeszkoleniem

Mężczyzną w żółtej czapce, który pierwszy ruszył na pomoc mężczyźnie, jest Łukasz Urbanowicz. Przyznaje, że ma cykliczne szkolenia z pierwszej pomocy, gdzie również nauczył się obsługiwać defibrylator.

- Gdy zobaczyłem, że ten mężczyzna zaczyna się robić siny, podjąłem się akcji reanimacji serca. Po chwili na szczęście pani kierownik pociągu przyniosła AED – opowiada nam pan Łukasz. To urządzenie prawdopodobnie uratowało życie umierającemu człowiekowi.

- Podpięliśmy pana pod elektrody, był impuls i to też podejrzewam w dużej mierze uratowało jego życie – mówi Urbanowicz. Wtedy mężczyzna powoli zaczął odzyskiwać świadomość.

Łukasz Urbanowicz uratował życie mężczyzny na peronie30.01 | Mężczyzna wbiegł na peron Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w Gdańsku i nagle upadł. Do poszkodowanego podbiegł jeden z podróżnych, pan Łukasz. To on pierwszy rozpoczął reanimację. W akcji ratowniczej pomogła też kierowniczka pociągu, która przyniosła defibrylator. Całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu.tvn24

"Natychmiast ruszyli z pomocą i uratowali podróżnemu życie"

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO

Szybka akcja ratunkowa przyniosła pozytywny skutek. Mężczyzna odzyskał przytomność. Został przewieziony przez karetkę do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie był diagnozowany pod kątem kardiologicznym.

Jak mówi Konopacki, w takich sytuacjach najważniejsza jest jak najszybsza pomoc. - Przede wszystkim się nie bać, starać się pomóc, wzywać też pogotowie po to, żeby jak najszybciej takiemu człowiekowi udzielić pomocy – dodaje.

Sytuację w mediach społecznościowych opisał też marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

"Młody mężczyzna idący peronem nagle przewrócił się i nie dawał oznak życia. Z pomocą momentalnie ruszył inny podróżny, a po chwili również pani kierownik stojącego na peronie pociągu POLREGIO, pani Anna Homernik, która skorzystała z defibrylatora AED (już kilka lat temu zaopatrzyliśmy w nie nasze pojazdy). Potem mężczyzną zajęło się pogotowie ratunkowe. Bardzo serdecznie dziękuję Pani Kierownik pociągu oraz Panu, którzy natychmiast ruszyli z pomocą i z duża dozą prawdopodobieństwa uratowali podróżnemu życie" – napisał.

Autor:MAK

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: MONITORING PKM