Polska

Wyniki sekcji technika Jaka-40: "brak udziału osób trzecich"

Polska

Aktualizacja:
Prokuratura o wstępnych wynikach oględzin ciała Remigiusza M.
tvn24Remigiusz M. leciał Jakiem-40 do Smoleńska

Sekcja zwłok Remigiusza M. wykazała, że zgon nastąpił na skutek powieszenia i ucisku pętli na narządy - poinformował portal tvn24.pl Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która przejęła właśnie śledztwo w tej sprawie. Wyniki sekcji potwierdzają wstępne oględziny, według których do zgonu nie doszło w wyniku "działania osób trzecich".

- Nie stwierdzono obrażeń wskazujacych na taki udział - podkreślił prokurator Ślepokura.Dodatkowe badaniaProkuratura zleciła dodatkowe badania. Na ich wyniki trzeba będzie poczekać kilka tygodni. - Chodzi o badania toksykologiczne na obecność alkoholu i narkotyków w ciele mężczyzny - wyjaśnił prokurator.Śledztwo ws. śmierci technika Jaka-40, który 10 kwietnia lądował w Smoleńsku, zostało przeniesione z Prokuratury Rejonowej w Piasecznie do Warszawy. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci byłego wojskowego zajmą się oskarżyciele z prokuratury okręgowej.- Remigiusz M. był świadkiem w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Stąd decyja, by postępowanie prowadzili prokuratorzy okręgowi a nie rejonowi - tłumaczy Ślepokura.Sekcja zwłok chorążego rozpoczęła się po godzinie 12 w Zakładzie Medycyny Sądowej. Zakończyła się ok. godz. 15.Świadek w śledztwie smoleńskimCiało Remigiusza M. znalazła jego żona w sobotę wieczorem. M. był na wojskowej emeryturze. W śledztwie w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154M przesłuchiwano go kilka razy w charakterze świadka. To on, jako jedyny, słyszał korespondecję kontrolerów z lotniska w Smoleńsku z załogą TU-154.W pierwszym wywiadzie dla tvn24.pl, krótko po katastrofie twierdził, że kontroler zezwolił załodze prezydenckiego samolotu na zejście do wysokości 50 m. Z opublikowanego stenogramu wynika, że kontroler miał zezwolić na zejście do 100 metrów.Według Remigiusza M. także załoga Jak-a dostała zgodę na zejście do 50 m. Jak-40 wylądował w trudnych warunkach, ok. godziny przed katastrofą prezydenckiego samolotu. Na jego pokładzie było kilkunastu dziennikarzy mających relacjonować uroczystości rocznicowe w Katyniu

Autor: Łukasz Orłowski, MAC//mat/kdj / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: CC BY SA Wikipedia | Hiuppo

Pozostałe wiadomości