Sprawa "łowczyni szpiegów" będzie ponownie rozpatrzona

Polska

Sprawa major Magdaleny E. będzie ponownie rozpatrzonatvn24
wideo 2/7

Sprawa degradacji byłej funkcjonariusz Służby Kontrwywiadu Wojskowego major Magdaleny E. wraca do ponownego rozpatrzenia. Taką decyzję podjął w środę Naczelny Sąd Administracyjny.

Magdalena E. została ukarana degradacją ze stopnia majora do kapitana w 2016 roku przez ówczesnego szefa SKW Piotra Bączka za - jak uznał - samowolne prowadzenie operacji uwolnienia polskiego kapitana z więzienia na Białorusi i ukrywania tego przed przełożonymi.

Major odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w kwietniu 2017 roku przyznał jej rację.

Skargę kasacyjną od wyroku wniosła Służba Kontrwywiadu Wojskowego. W środę odbyła się rozprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Na wniosek SKW została utajniona. NSA zdecydował o uchyleniu zaskarżonego wyroku i skierowaniu sprawy Magdaleny E. do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Magdalena E.: cały czas czuję się majorem

- Jeżeli chodzi o to postępowanie, de facto od rozpoczęcia do dnia dzisiejszego mijają prawie trzy lata. Spodziewam się, że będzie to (jeszcze - red.) kolejny rok albo dwa lata - powiedziała TVN24 po rozprawie Magdalena E. - Zobaczymy, co powie WSA i zobaczymy, jaka będzie tam decyzja - dodała.

Pytana, czy czuje się majorem, odpowiedziała: "jak najbardziej tak". - To się nigdy nie zmieniło i nigdy się nie zmieni - zapewniła.

NSA zdecydował o ponownym rozpatrzeniu sprawy major Magdaleny E.tvn24

Degradacja major Magdaleny E.

Oficer rozpoczęła służbę w SKW w 2007 roku. W listopadzie 2015 roku, mimo przejścia do Centrum Eksperckiego NATO, zajęła się porzuconą przez nowe kierownictwo SKW operacją uwolnienia polskiego żołnierza z więzienia na Białorusi. O tajnej operacji, która miała polegać na wymianie polskiego żołnierza na białoruskiego szpiega, wiedzieli między innymi prezydent Andrzej Duda i minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

Zaakceptowali plan wymiany więzionego żołnierza na skazanego w Polsce Białorusina.

12 lipca 2016 roku szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego ukarał major Magdalenę E. degradacją, zarzucając między innymi samowolę i ukrywanie operacji przed przełożonymi w okresie po zmianie władzy w 2015 roku.

CZYTAJ: WYROKIEM SĄDU ODZYSKAŁA DOSTĘP DO TAJEMNIC

"Łowczyni szpiegów odchodzi z wojska". Reportaż - część Itvn24

"Próbowano mnie zastraszyć"

Major Magdalena E. walczyła w Afganistanie i odpowiadała za wykrywanie rosyjskich szpiegów. Dziś jest cywilem. O tym, co ją spotkało, opowiedziała tylko raz, dziennikarzom "Superwizjera" TVN w reportażu "Łowczyni szpiegów odchodzi z wojska".

- Próbowano mnie zastraszyć. Po zmianie rządu stosowano różne zabiegi, by pozbyć się ze służby osób niewygodnych dla nowej ekipy. Używano postępowań dyscyplinarnych, a także kontrolnych - wskazywała.

Jak ujawnili reporterzy "Superwizjera", major Magdalena E. należała do zespołu badającego współpracę z rosyjskimi służbami tłumaczki języka rosyjskiego, którą zaufaniem obdarzał Antoni Macierewicz. Tłumaczyła na język rosyjski między innymi raport z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i miała dostęp do tajemnic polskiego kontrwywiadu.

"Łowczyni szpiegów odchodzi z wojska". Reportaż - część IItvn24

Autor: akr,js/ja / Źródło: TVN24, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24