Polska

"To przykre, że prezydent nie widzi potrzeby spotkać się z urzędującym premierem i rządem"

Polska

Kopacz mówiła m.in. o spotkaniu z prezydentem i Radzie Gabinetowej
tvn24Kopacz mówiła m.in. o spotkaniu z prezydentem i Radzie Gabinetowej

- Dzisiaj w trudnych sytuacjach rząd i prezydent powinni być w jednej drużynie - powiedziała premier Ewa Kopacz na briefingu w Warce, pytana o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. Do tej pory spotkanie takie się nie odbyło.

Premier deklarowała, że jest gotowa spotkać się z prezydentem Dudą, jeśli otrzyma zaproszenie. Jej zdaniem najlepiej, by spotkanie odbyło się z całą Radą Ministrów, czyli w formule Rady Gabinetowej. Andrzej Duda mówił, że na pewno z premier będzie chciał się spotkać, ale na prośbę o zwołanie Rady Gabinetowej nie odpowiedział.

- To przykre, że prezydent nie widzi potrzeby spotkać się z urzędującym premierem i rządem. Szczególnie teraz, kiedy przed tym rządem są bardzo trudne decyzje. Ale też decyzje, które będą wiele kosztować. W związku z tym niewiele zostanie miejsca na obietnice, które są teraz składane podczas kampanii wyborczej. Ale to wybór prezydenta i nic mi do tego - oceniła Kopacz.

Dodała, że "może w tej sprawie wyrazić tylko swoje ubolewanie". - Dzisiaj, w trudnych sytuacjach, rząd i prezydent powinni być w jednej drużynie. Nie chodzi o podziały polityczne. Chodzi o sytuację, która nie zależy ani od rządzących, ani od opozycji. Matka natura zdecydowała, że mamy suszę i dzisiaj to wspólna robota na rzecz tych, którzy są poszkodowani. To nie przywilej, ale obowiązek. Zarówno rządzących, jak i prezydenta - stwierdziła premier.

Dwa referenda

Kopacz mówiła też o akcji referendalnej przed 6 września. Podkreśliła, że są już gotowe plakaty i billboardy. - Wiemy, że naszym oponentom politycznym nie zależy ani na zakazie finansowania partii z budżetu państwa, ani też nie są zwolennikami JOW-ów, więc ich aktywność będzie ograniczona, jeśli chodzi o to referendum - oceniła.

Odniosła się do wniosku o drugie referendum, które miałoby się odbyć 25 października, w tym do propozycji powrotu do wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzny. - Mam dzisiaj takie wrażenie, że rozpisywanie referendum to przerzucanie odpowiedzialności na obywateli. Równie dobrze można ten wiek skrócić ustawą, tak jak myśmy go ustawą wydłużyli. Niech PiS weźmie odpowiedzialność za takie decyzje - zaproponowała.

Autor: eos//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Maciej Śmiarowski/KPRM

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości