TVN24 | Polska

Prezydent: 81 lat temu zniszczona została wolna i niepodległa Polska

TVN24 | Polska

Autor:
tmw//rzw
Źródło:
PAP
Prezydent: propaganda rosyjska, jak wcześniej sowiecka, próbuje nazywać atak 17 września ochroną, ale to nieprawda
Prezydent: propaganda rosyjska, jak wcześniej sowiecka, próbuje nazywać atak 17 września ochroną, ale to nieprawda TVN24
wideo 2/2
TVN24Prezydent: propaganda rosyjska, jak wcześniej sowiecka, próbuje nazywać atak 17 września ochroną, ale to nieprawda

Dzisiaj propaganda rosyjska, tak jak wcześniej sowiecka, próbuje nazywać atak 17 września 1939 roku ochroną dla mieszkańców Białorusi i Ukrainy, ale to nieprawda - podkreślił w Wytycznie (Lubelskie) prezydent Andrzej Duda podczas obchodów w 81. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki złożył kwiaty przed warszawskim pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.

Uroczystości upamiętniające sowiecki atak na Rzeczpospolitą 17 września 1939 roku odbyły się - z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy - w czwartek przed pomnikiem ku chwale żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) w Wytycznie, gdzie żołnierze KOP stoczyli z agresorem radzieckim jedną z ostatnich bitew wojny obronnej 1939 roku W obchodach wzięła udział także pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda.

Prezydent Duda: 81 lat temu najeźdźcy niemieccy i sowieccy zniszczyli byt państwa polskiego

- 81 lat temu zniszczona została wolna i niepodległa Polska, 81 lat temu najeźdźcy niemieccy i sowieccy zniszczyli byt państwa polskiego - wyśnionego i wywalczonego przez pokolenie powstańców styczniowych, a później ich dzieci, wnuków, którzy tę niepodległą Polskę, brocząc własną krwią, zdołali odzyskać - mówił prezydent Andrzej Duda.

Podkreślił, że Polska nie miała szans obronić się wobec agresji dwóch największych wówczas potęg militarnych - nazistowskich Niemiec i sowieckiej Rosji.

- Dzisiaj rosyjska, a wcześniej sowiecka propaganda, próbuje nazywać tamten brutalny atak sowieckiej agresji ochroną dla mieszkańców Białorusi, Ukrainy. Wszyscy doskonale wiemy, że to nieprawda, a to miejsce jest najlepszym tego dowodem - powiedział Duda.

Duda o "nieludzkiej" zemście Stalina

Prezydent zwrócił uwagę na rolę Korpusu Ochrony Pogranicza w walkach we wrześniu 1939 roku. Jego żołnierze - jak stwierdził - dali dowód męstwa, broniąc Polski i mieszkańców tych terenów.

Duda przypomniał, że w Wytycznie są upamiętnieni żołnierze, którzy polegli walce z Sowietami w 1939 roku, ale także ci, którzy później w Katyniu, Charkowie, Miednoje i wielu innych miejscach zostali przez Sowietów zamordowani "zdradziecko, z nienawiści, z pogardy i zemsty".

- Przede wszystkim z zemsty za to, co było 100 lat temu. Za to, że wielu spośród tych żołnierzy, w szczególności oficerów, doskonale pamiętało, jak pędzili Sowietów na wschód po wielkiej zwycięskiej Bitwie Warszawskiej, która miała miejsce w sierpniu 1920 roku. Stalin nigdy tego nie zapomniał. Nie zapomniał tamtego wstydu, nie zapomniał tamtej przegranej - mówił Duda.

Prezydent podkreślił, że sowiecka zemsta była okrutna i nieludzka. - Była ludobójcza dlatego, że była nie tylko zemstą, ale była dążeniem do wymordowania polskiej inteligencji, a przez to unicestwienia polskiego narodu w przyszłości - powiedział. Dodał, że ten plan się nie udał, bo w polskim narodzie głęboko tkwi etos walki o niepodległą Polskę, etos "oparty na wartościach, w których jako naród wzrastamy od ponad 1050 lat".

- To są wartości, które z pokolenia na pokolenie są przekazywane, a naszym obowiązkiem jest bronić i trwać przy nich, bo dopóki bronimy i trwamy, dopóty trwamy jako naród w tej części Europy i świata. Wierzę, że także dzięki ich męstwu, dzięki tej krwi tutaj i w innych miejscach przelanej, będziemy trwali wiecznie – powiedział prezydent.

Podziękował władzom i mieszkańcom Wytyczna za dbanie o cmentarz żołnierzy KOP i pomnik im poświęcony. Dziękował też Straży Granicznej, "która przyjęła swój rodowód w KOP", za to, że pamięta o tamtych żołnierzach i ich męstwie.

Podczas uroczystości na żołnierskich mogiłach w Wytycznie złożono wieńce i kwiaty. Odczytano apel pamięci. Żołnierze oddali salwę honorową.

Jedna z ostatnich bitew wojny obronnej

W okolicach Wytyczna 1 października 1939 roku oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza pod dowództwem gen. Wilhelma Orlik-Rückemanna, stoczyły jedną z ostatnich bitew z sowieckim najeźdźcą. Wycofujące się na zachód zgrupowanie KOP po przeprawieniu się przez Bug zostało zaatakowane przez czołgi 253 pułku Armii Czerwonej. Żołnierze polscy podjęli obronę, jednak wobec przewagi wroga wspieranego przez artylerię i lotnictwo gen. Orlik-Rückemann podjął decyzję o zakończeniu walki.

Oddziały KOP pozbawione amunicji, obciążone rannymi zdołały oderwać się od nieprzyjaciela. W lesie na południe od Parczewa ugrupowanie zostało rozwiązane. Żołnierze przedarli się małymi grupami ku północy na tereny operacyjne SGO "Polesie" i walczyli jeszcze przez pięć dni pod rozkazami gen. Franciszka Kleeberga.

Korpus Ochrony Pogranicza powołany został w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. Spadkobiercą tradycji tej formacji jest powołana w 1991 roku Straż Graniczna.

Google Maps

"Jeśli historia będzie dla nas pozbawiona pamięci i prawdy, będzie tylko zbiorem coraz mniej znaczących dat i wydarzeń"

Premier Mateusz Morawiecki w związku z 81. rocznicą agresji sowieckiej na Polskę złożył w czwartek w Warszawie kwiaty przed pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie.

Jak powiedział, 17 września 1939 roku rozegrał się drugi akt dramatu II wojny światowej i "koszmar ogarniał coraz to nowe ziemie, miasta i wioski Rzeczypospolitej". - Dopełniał się w realizacji paktu Ribbentrop-Mołotow, kiedy Stalin z Hitlerem, niemieccy naziści i sowieccy komuniści realizowali swój straszny plan unicestwienia i zagłady Rzeczypospolitej - powiedział Morawiecki.

Dodał, że "sowieccy agresorzy przystąpili do realizacji swojego planu już od pierwszych dni" i już we wrześniu 1939 roku w walkach o Grodno dochodziło do "bestialstw, które trudno sobie wyobrazić". - Nie tylko Niemcy, ale i Sowieci przywiązywali swoje ofiary do czołgów jako żywe tarcze, tak jak 13-letniego Tadzia Jasińskiego w Grodnie - powiedział Morawiecki. Dodał, że później "Sowieci wywieźli na Sybir, do Kazachstanu, na nieludzką ziemię, do miliona Polaków".

- Pamięć i prawda muszą nam towarzyszyć. Jeśli zatracimy pamięć, jeśli historia będzie dla nas pozbawiona pamięci i prawdy, będzie tylko zbiorem coraz mniej znaczących dat i wydarzeń - powiedział premier. - To na drzewie prawdy rosną najpiękniejsze owoce. Na drzewie pamięci rosną owoce patriotyzmu - dodał.

Premier zaznaczył, że wielką wartością jest to, że żyją jeszcze osoby, które upominają się o prawdę. - Dziękuję wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o oprawcach i ofiarach. Oprawcom komunistycznym należy się wieczna hańba, a ofiarom należy się wieczna pamięć - powiedział. Podziękował między innymi szkołom, które noszą imię Zesłańców Syberyjskich.

Morawiecki podkreślał, że pochylając się nad zbrodniami komunistycznymi, musimy zdać sobie sprawę ze znaczenia daty 17 września 1939 roku. Stwierdził, że ten dzień można określić jako "początek komunizmu w Polsce".

Premier: pamięć i prawda muszą nam towarzyszyć
Premier: pamięć i prawda muszą nam towarzyszyćTVN24

Autor:tmw//rzw

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości