Łódź

Staranował radiowóz, uderzył w znak i zaatakował policjantów. Teraz grozi mu do 10 lat więzienia

Łódź

Pościg za pijanym kierowcą
TVN24 ŁódźMężczyzna uciekał przed policją

Policjanci z Rawy (woj. łódzkie) dostali informację o tym, że po drogach jeździ najpewniej pijany kierowca. Na miejsce został wysłany patrol, na widok którego kierowca pomarańczowego audi zaczął uciekać. Dwa razy uderzył w radiowóz, w końcu wypadł z drogi i zatrzymał się na znaku. Potem uderzył jednego z policjantów w twarz.

Dziś sąd rozpatrzy wniosek o tymczasowe aresztowanie 56-latka.

- Mężczyzna jest podejrzany o niezatrzymanie się do policyjnej kontroli, kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, czynną napaść na funkcjonariuszy i narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo ich życia i zdrowia - wylicza Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Oprócz tego mężczyzna ma odpowiedzieć za uszkodzenie radiowozu.

- Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10, w związku z czym zawnioskowaliśmy o tymczasowe aresztowanie podejrzanego - informuje Kopania.

Pościg

Mężczyzna uciekał przed policją w zeszłą niedzielę.

Radiowóz uszkodzony w czasie pościgupolicja w Rawie Mazowieckiej

- Funkcjonariusze policji dostali zgłoszenie, że drogą relacji Regnów – Sadkowice porusza się pomarańczowe audi, którego kierowca może znajdować się w stanie nietrzeźwości - opowiada prokurator.

Policja niedługo potem namierzyła auto.

- Policjanci podjęli próbę zatrzymania pojazdu do kontroli, ustawiając radiowóz tuż przed samochodem, w taki sposób by uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę - tłumaczy Kopania.

Kierowca jednak nie zamierzał się zatrzymać. Rozpoczął się pościg, w czasie którego dwukrotnie uderzył w policyjny radiowóz.

Prokurator opowiada, że mężczyzna odjechał w kierunku Stolnik. W trakcie ucieczki jego pojazd wypadł z drogi i zatrzymał się w przydrożnym lesie, uszkadzając znak drogowy. Do siedzącego 56-latka podbiegli policjanci.

- Kierowca był agresywny w stosunku do interweniujących funkcjonariuszy – szarpał się, wymachiwał rękoma, kopał policjantów, a jednego z nich uderzył ręką w twarz - mówi Kopania.

Okazało się, że kierowca był pijany. W organizmie miał blisko dwa promile alkoholu. Nie miał prawa jazdy.

Decyzją sądu, na wniosek prokuratury, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

Podejrzanemu grozi do 10 lat więizeniapolicja w Rawie Mazowieckiej

Autor: bż / Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: policja w Rawie Mazowieckiej

Pozostałe wiadomości