Szagi zerwał się z łańcucha i jeździł koleją

TVN24

expresskaszubski.plPies Szagi upodobał sobie kaszubskie pociągi

Kundelek grzecznie czeka na dworcowej ławeczce. Podjeżdża pociąg, pies podchodzi do drzwi i wchodzi. Kładzie się przy grzejniku i tak podróżuje. Na trasie Pępowo – Kartuzy.

Obsługa pociągu żartuje, że czworonogi pasażer ma już bilet miesięczny. Jak donosi expresskaszubski.pl, jedna z czytelniczek portalu miała okazję z pieskiem podróżować. Jak relacjonuje, jasnobeżowy czworonóg czekał na przystanku Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w Żukowie.

Konduktorzy już go znają

"Czekał jak na pasażera przystało – na ławce na przystanku. Gdy tylko przyjechał pociąg, wszedł do środka i usiadł pod siedzeniem, blisko grzejnika" – relacjonuje opowieść kobiety "Express Kaszubski".

Wcześniej miał przejść się po przedziale wąchając każdą osobę. Nie był zbyt towarzyski, ale też nie było w nim krzty agresji. Kobieta, która zrobiła mu zdjęcia, twierdzi, że jest łagodny i przyjacielski.

- Okazuje się, że znają go konduktorzy i maszynista. Śmiali się, że pies ten to ich kolega i ma już bilet miesięczny. Często podróżuje na trasie Żukowo-Kartuzy. Widać jednak, że szuka "swojego" człowieka. Może komuś uciekł? – zastanawia się czytelniczka portalu. Podejrzewa także, że mógł się zerwać z łańcucha, bo ma brązową obrożę z dużym metalowym kołem.

Pociągami wcześniej nie jeździł

Okazuje się, że ma rację – udało nam się skontaktować z właścicielami psa. Ma on na imię Szagi, ma 8 lat i rzeczywiście był przypięty w jednym z żukowskich gospodarstw.

- Przypięty był, ale już kilka razy się zrywał. Tyle, że zawsze wracał. Pociągami wcześniej nie jeździł. Nie wiem, co mu na starość odbiło – opowiada nam mieszkanka Żukowa. Dodaje, że zerwał się dwa dni temu w nocy. – Ktoś petardami strzelał, on się przestraszył i uciekł – tłumaczyła i dodała, że to przyjacielski pies, lubi dzieci.

W sobotę około 12 Szagi się znalazł. Jak przekazała nam właścicielka - "zwiedzał" Pępowo, gdzie był widziany wcześniej, jak wysiadał z pociągu. Podobno przyjechał tam z Kartuz i nie chciał wyjść na przystanku w Żukowie.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/gp / Źródło: TVN24 Pomorze