Sezon nad Wisłą wystartował. Pawilony na bulwarach świecą pustkami

Pawilony na bulwarach
Magdalena Młochowska o pawilonach na bulwarach
Źródło: TVN24
Prezydent Warszawy otworzył kolejny sezon nad Wisłą. Przygotowano atrakcje dla pasjonatów żeglarstwa, jak i tych, którzy chcą po prostu przepłynąć się promem. Niestety nie wszystkie pawilony na reprezentacyjnych bulwarach mają swoich dzierżawców. Część budynków wymaga remontu.

- Dzięki naszym wspólnym działaniom Wisła stała się właściwie osią Warszawy. Kiedyś Warszawa była odwrócona tyłem do Wisły, teraz jest na odwrót - zauważył podczas wtorkowej konferencji otwierającej sezon nad Wisłą prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Żeglarska rywalizacja

Zapowiedział, że w tym roku powinny rozpocząć się dwie duże inwestycje nad Wisłą: Centrum Sportów Wodnych w Porcie Żerańskim i bosmanat w Porcie Czerniakowskim. - Cieszy mnie, że na Wisłę wróciło żeglarstwo, Wiślana Liga Żeglarska to zupełnie nowa formuła wydarzenia sportowego - dodał.

Chodzi o cykl wyścigów rozgrywanych na warszawskim odcinku Wisły - od Grubej Kaśki po Plażę Rusałka (na wysokości zoo). W weekendy na starcie staną sześcioosobowe załogi na jachtach klasy Omega (nie trzeba mieć własnego, zapewnia je organizator). Zaplanowano też warsztaty szkutnicze, podczas których będzie można nauczyć się przygotowania łodzi do sezonu. W czerwcu odbędą się Regaty o Puchar Prezydenta Warszawy.

Otwarcie sezonu letniego na Wiśle
Otwarcie sezonu letniego na Wiśle
Źródło: Bartosz Buk/UM Warszawa

Promy i wycieczkowiec

Ale pływać po rzece będą mogli także ci, którzy ambicji żeglarskich nie mają. To dzięki Warszawskim Liniom Turystycznym, uruchamianym w tym roku po raz 18.

Jak przypomniała dyrektorka Zarządu Transportu Miejskiego, linie to nie tylko zabytkowe autobusy, tramwaje i piaseczyńsko-grójecka wąskotorówka, ale także trzy darmowe promy. Będą kursować w weekendy od maja do września między dwoma brzegami Wisły: Stonka na wysokości Saskiej Kępy, Pliszka na wysokości Stadionu Narodowego i Wilga na wysokości Podzamcza. Dodatkowy prom - między Białołęką a Bielanami - wypłynie dzięki budżetowi obywatelskiemu. W przeciwieństwie do swoich odpowiedników w centrum, nie będzie on tak narażony na skutki niskiego poziomu wody. W ubiegłym roku było to poważnym problemem.

Nie zabraknie dłuższych rejsów statkiem Zefir do Serocka. Ale za nie trzeba już będzie zapłacić.

Saunowanie w porcie

Pełnomocnik prezydenta ds. Wisły Jan Piotrowski przekonywał, że atrakcją może być także… sprzątanie rzeki. - W ramach wolontariatu będziemy sprzątać brzegi, ale z wody, na łodziach pychowych, ekologicznie, bez silnika. To pozwoli zwiedzić rzekę w takich zakamarkach, jakie się państwu nie śniły - zachęcał. Organizator zapewnia worki i rękawiczki, start z plaży Poniatówka.

Tych, którzy wolą wydarzenia masowe, Piotrowski zapraszał na Riverlights. Festiwal na Wiśle. Pod koniec maja na rzekę wypłynie cała flota stołecznej żeglugi pasażerskiej. Statki będą specjalnie podświetlone, z brzegu oprawę widowiska stworzą laserowe pokazy.

W Porcie Czerniakowskim niezmiennie funkcjonuje Sauna Wisła, w której część godzin pozostaje darmowa (po wcześniejszej rezerwacji). W weekendy saunowanie można połączyć z praktykami jogi na świeżym powietrzu.

Dzierżawcy pawilonów poszukiwani

Nasuwa się pytanie, dlaczego przy natłoku nadwiślańskich atrakcji na najbardziej reprezentacyjnej części bulwarów pustkami świecą pawilony gastronomiczne. Na starcie sezonu żyją tylko dwa lokale - Messa przy Centrum Nauki Kopernik i sieciowa Green Caffe Nero bliżej Mariensztatu. Jak zapewniła Magdalena Młochowska, dyrektorka koordynatorka ds. zielonej Warszawy, na dwa kolejne pawilony toczą się konkursy i jest nadzieja, że będą miały nowych gospodarzy przed latem, ale trzy będą wymagały poważniejszego remontu.

- Otwarcie mówimy, że są trzy pawilony, które od 10 lat, czyli od początku funkcjonowania nie przeszły generalnego remontu i konieczne są tam poważne prace, takie jak elektryka czy wymiana podłogi - zapowiedziała Młochowska. Czy nie można było pomyśleć o tym wcześniej, skoro poprzednie umowy zakończyły się z ostatnim dniem grudnia? Urzędnicy odpowiedzieli, że nie chcieli prowadzić tych prac zimą, przy ujemnych temperaturach. I zapewnili, że przetargi zostaną przeprowadzone jeszcze w trakcie remontów.

Młochowska dodała, że miasto konsekwentnie przechodzi na długoletnie umowy, siedmio- a nawet ośmioletnie. Bo takie były oczekiwania dzierżawców. Mniejsza rotacja dzierżawców oznacza mniej przestojów w funkcjonowaniu lokali.

Pawilony na bulwarach
Pawilony na bulwarach
Źródło: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl

Aby wszystkie obiekty mogły funkcjonować w tej formule, konieczna była dość skomplikowana gimnastyka formalno-prawna. - Mieliśmy sytuację, w której linia brzegu biegła przez środek pawilonów, w związku z czym nie mogliśmy ich wynajmować bez zgody wojewody i Wód Polskich na dłużej niż trzy lata. Zrobiliśmy odpowiednie podziały geodezyjne, pełne postępowanie w Ministerstwie Infrastruktury, linia brzegowa została przesunięta, kwestia działek uporządkowana, dzięki czemu będziemy mogli wynajmować pawilony na dłużej - tłumaczyła dyrektorka koordynatorka ds. zielonej Warszawy.

Pawilony wymagają też szczególnej konserwacji, ponieważ mają specyficzną konstrukcję. Są posadowione na palach, przy wezbraniu rzeki mogą się podnieść, dlatego technicznie wszystko musi być sprawne.

Jan Piotrowski zwrócił uwagę, że w sezonie pawilony są bardzo intensywnie eksploatowane. - Z naszych badań wynika, że od czwartku do niedzieli w sezonie przez bulwary przetacza się sto tysięcy osób. Wszyscy dzierżawcy nad Wisłą mają obowiązek bezpłatnego udostępnienia toalety, to dla nas priorytet - podkreślił.

Magdalena Młochowska dowodziła, że miasto ma zawarte umowy z kilkudziesięcioma podmiotami operującymi na samych bulwarach, jak i zacumowanych przy nabrzeżu barkach. A puste lokale to sytuacje jednostkowe i przejściowe.

Puste pawilony czekają na dzierżawców
Źródło: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Czytaj także: