Drogowcy z powiatu radomskiego w ostatnich tygodniach zebrali blisko 200 starych opon porzuconych w rowach wzdłuż dróg powiatowych. Podejrzewają, że prawdopodobnie pozbywają się ich w ten sposób zakłady wulkanizacyjne lub przedsiębiorcy, chcący uniknąć kosztów utylizacji.
Jak poinformował Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych w Radomiu, ten nielegalny proceder nasilił się w ostatnim czasie, zwłaszcza w podradomskich gminach: Iłża, Wierzbica czy Zakrzew.
Tylko w ostatnich dniach na drodze powiatowej Pakosław - Iłża zostało znalezionych 60 starych opon, a na drodze Wierzbica - Zbijów aż 70. - Równie często są one porzucane na drodze Jaszowice Wacławów - Sławno - wynika z danych Powiatowego Zarządu Dróg Publicznych w Radomiu.
Kosztowna utylizacja
- Mamy dopiero drugi miesiąc nowego roku, a zjawisko się niestety nasila. Obecnie na terenie obwodu drogowego w Siczkach zgromadzonych jest około 700 opon różnych typów do różnych pojazdów i musimy je jak najszybciej zutylizować - poinformowała dyrektorka Powiatowego Zarządu Dróg Publicznych Joanna Chojnacka.
ZOBACZ: Odpady tekstylne i zużytą odzież można oddawać do mobilnych punktów.
Koszt utylizacji jednej opony wynosi od 5 do 6 zł w przypadku samochodu osobowego i nawet 50 złotych za oponę do pojazdu ciężarowego czy ciągnika.
- Sama utylizacja porzuconych opon może kosztować nas od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Tymczasem pieniądze te mogłyby być wykorzystane na poprawę bezpieczeństwa czy utrzymanie dróg - dodała dyrektorka.
Plaga podrzucania opon przy drogach powiatowych! Poszukujemy sprawców zaśmiecania - będą fotopułapki, a być może nawet dron.
Posted by Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych w Radomiu on Thursday, February 20, 2025
Kto pozbywa się opon?
Drogowcy podejrzewają, że za nielegalnymi działaniami stoją firmy mające dostęp do dużej ilości opon. - Starych opon nie wyrzucają raczej pojedyncze osoby, a sądząc po ilości oraz sposobie porzucania ich co kilka metrów na krótkim odcinku drogi, odpadów pozbywają się w ten sposób zakłady wulkanizacyjne lub przedsiębiorcy - powiedziała Chojnacka.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami podmioty gospodarcze powinny prowadzić ewidencję opon, wskazując, ile ich przyjęły i z jakich źródeł, a następnie zlecać ich utylizację na podstawie stosownej umowy. Jednak zdarza się, że - by uniknąć kosztów - pozbywają się ich w nielegalny sposób.
Drogowcy apelują do mieszkańców
Problem jest na tyle duży, że Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych w Radomiu zaapelował do mieszkańców powiatu radomskiego, by zwracali uwagę na jadące wolno busy lub pojazdy ciężarowe, z których mogą być wyrzucane opony.
"Jeśli ktoś zauważy taką sytuację, powinien niezwłocznie powiadomić o tym policję" - zaapelowano w komunikacie na stronie internetowej Starostwa Powiatowego w Radomiu.
Sami drogowcy też nie odpuszczają i zapowiadają, że jednym ze sposobów ujawnienia sprawców będą fotopułapki. Nie wykluczają również doraźnych patroli i użycia do obserwacji okolicy drona z kamerą termowizyjną.
ZOBACZ: Nietypowe znaleziska ze stołecznych ulic, w tym trumna.
Sprawą zajmuje się też policja. Zgodnie z kodeksem wykroczeń kierowca, który zostanie przyłapany na wyrzucaniu opon, dostanie 500 złotych mandatu, a przedsiębiorca – do pięciu tysięcy złotych. Jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.
Autorka/Autor: pop/PKoz
Źródło: PAP/tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Starostwo Powiatowe w Radomiu