Zakończenie sezonu morsów z biciem rekordu miało miejsce w niedzielę w Józefowie nad rzeką Świder. Podczas imprezy uczestnicy podjęli próbę ustanowienia rekordu świata w najdłuższej sztafecie w morsowaniu równoległym.
- To wielka impreza jednocząca morsów z całej Polski. Mamy klub nawet ze Świnoujścia, Sejn, Suwałk, z Krakowa. Ponad dwadzieścia klubów przyjechało - powiedział naszej redakcji Kajetan Dzierżanowski z drużyny Morsy Shark Team, będącej organizatorem wydarzenia.
Bicie rekordu w morsowaniu
- Każdy uczestnik musiał na trzy minuty zanurzyć się w wodzie o temperaturze poniżej pięciu stopni Celsjusza i wytrzymać tak bez żadnych ocieplaczy, bez butów, rękawiczek przez trzy minuty - wyjaśnił organizator, zaznaczając, że na zmianę pary przywidziana była jedna minuta.
- Celujemy w około 144 osoby, czyli 72 pary, które będą morsowały. Uczestnik, który się zgłaszał, musiał przede wszystkim udowodnić, że wytrzyma trzy minuty zanurzony po szyję w wodzie z lodem, czyli w bardzo niskiej temperaturze - dodał Kajetan Dzierżanowski.
Morsowanie dla autyzmu
Jak zaznaczył organizator, chodzi nie tylko o bicie rekordu i dobrą zabawę. W czasie imprezy zorganizowano akcję charytatywną - morsowanie dla autyzmu. Zbierane były środki dla dzieci z autyzmem.
Podczas niedzielnego wydarzenia zaplanowano wizytę gości specjalnych: Michała Jurkowskiego i Daniela Mikołajczyka - mistrzów morsowania i "pokaz morsowej mocy". Na miejscu nie brakowało też takich atrakcji, jak ścianki wspinaczkowe i fotobudki.