Z końcem marca 2026 roku w życie weszły przepisy, które wprost odnoszą się do wprowadzania pojazdu w poślizg, potocznie nazywanego driftowaniem. Zgodnie z zapisem z art. 86c Kodeksu wykroczeń za tego typu manewry grozi grzywna nie mniejsza niż 1500 złotych, a w przypadku spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym - 2500 zł.
Drift w oku kamery
Ostatnio w związku z tym zapisem w Górze Kalwarii ukaranych zostało trzech kierowców. - Kierujący postanowili urządzić sobie pokaz driftu na skrzyżowaniu ulic Marianki i Budowlanych w Górze Kalwarii. Byli zapewne przekonani, że ich zachowanie nie spotka się z odpowiedzialnością i nie poniosą żadnych konsekwencji, a stało się zupełnie inaczej, ponieważ drift miał miejsce wprost pod kamerami miejskiego monitoringu obsługiwanego przez straż miejską - wyjaśnia podkomisarz Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Informacja z monitoringu od razu trafiła do policjantów, co pozwoliło dość szybko ustalić uczestników niebezpiecznych manewrów.
"Odpowiedzialności nie uniknął 29-letni kierujący BMW, 23-letni kierujący Mercedesem oraz 21-letni kierujący BMW. Wszyscy zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości od 1500 do 2500 złotych oraz 10 i 12 punktami karnymi" - wskazała Magdalena Gąsowska.
Realne zagrożenia dla bezpieczeństwa
Policjanci podkreślają, że drift na drogach publicznych nie jest pokazem umiejętności ani formą motoryzacyjnej pasji. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które w ułamku sekundy może doprowadzić do tragedii. Celowe zrywanie przyczepności kół oznacza utratę pełnej kontroli nad pojazdem i stwarza realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów oraz innych kierowców. Wystarczy chwila, aby niebezpieczny "pokaz" zakończył się poważnym wypadkiem. Takie zachowania to również uciążliwość dla mieszkańców. Pisk opon, głośna praca silników i hałas towarzyszący driftowaniu zakłócają ich spokój.