Egzotyczny spacerowicz w Łomiankach. W okolicy może być drugi
We wtorek strażnicy miejscy z Łomianek przeprowadzili nietypową interwencję na ulicy Zachodniej. Zauważono tam jeżozwierza, chodzącego w pobliżu zabudowań i drogi.
Strażnicy miejscy pojechali na miejsce. Znaleźli i w sposób bezpieczny odłowili zwierzę.
"Dzięki współpracy z osobami posiadającymi odpowiednią wiedzę i doświadczenie, jeżozwierz został przekazany pod opiekę specjalistów, którzy zapewnią mu właściwe warunki oraz dalszą opiekę" - poinformowali strażnicy miejscy.
Szukają właściciela
"W nocy na terenie Łomianek straż miejska odłowiła jeżozwierza. Został on zabezpieczony, a następnie przewieziony pod naszą tymczasową opiekę" - poinformowała w środę fundacja Kopytka z nadzieją, która szuka jego właściciela, a także drugiego jeżozwierza, którego widziano w okolicy.
Jeżozwierz trafił do fundacji prowadzącej azyl dla zwierząt leśnych i gospodarskich zaplątany w siatkowe podbieraki użyte podczas odławiania. Jego kolce mocno wplątały się w siatkę, dlatego konieczne było ostrożne oswobodzenie zwierzęcia. Nad ranem zwierzę trafiło do przygotowanego kojca.
"Na tę chwilę czuje się dobrze, ma zapewniony spokój, wodę, pokarm i odpowiednie warunki. Teraz czekamy na dalsze procedury i ustalenia dotyczące tego, skąd pochodzi zwierzę i co będzie z nim dalej" - napisała fundacja.
Poprosiła też o pilny kontakt jeśli ktoś posiada informacje o osobie, która posiada lub posiadała jeżozwierze w promieniu około 20 kilometrów od Łomianek.
Widywany jest drugi jeżozwierz
Fundacja podkreśliła też, że ma potwierdzone informacje, że około 10 kilometrów dalej, na terenie gminy Stare Babice, widywany jest drugi jeżozwierz.
"Istnieje więc realne prawdopodobieństwo, że oba zwierzęta pochodzą z jednego miejsca i mogły uciec z tej samej hodowli lub prywatnego utrzymania. Dlatego tak ważne jest dotarcie do osób, które mogą wiedzieć, gdzie w tej okolicy trzymano takie zwierzęta" - dodała.
Wyjaśniła, że jeżozwierze nie są elementem naszej rodzimej fauny i w przypadku zwierzęcia, które uciekło z niewoli, pozostawienie go "żeby sobie poradziło" nie jest dobrym rozwiązaniem. Musi ono znaleźć odpowiednie schronienie i pokarm, jest narażone na ruch samochodowy, kontakt z ludźmi i psami, zaplątanie w ogrodzenia czy siatki oraz inne zagrożenia, których nie spotykałoby w kontrolowanych warunkach.
Jeżozwierze, jak podała fundacja, są również zwierzętami społecznymi – w naturze utrzymują kontakty z innymi osobnikami, a długotrwała samotność nie jest dla nich właściwą sytuacją. Jeżeli rzeczywiście w okolicy jest drugi osobnik, jego odnalezienie i zabezpieczenie jest bardzo ważne.
Lepiej ich nie łapać
Jeżozwierz jest zwierzęciem egzotycznym, które w sytuacji zagrożenia może stanowić niebezpieczeństwo zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Szczególną aktywność wykazuje po zmroku i w godzinach nocnych.
W przypadku napotkania jeżozwierza – nie można go próbować łapać samodzielnie. Nie należy go zaganiać, osaczać ani próbować chwytać przez koce czy przypadkowe siatki. Najlepiej obserwować zwierzę z bezpiecznej odległości, zanotować dokładne miejsce i godzinę oraz – jeżeli jest to możliwe – wykonać zdjęcie lub nagranie i przekazać informację odpowiednim służbom.
Jedne z największych gryzoni
Jeżozwierze zaliczają się do jednych z największych gryzoni żyjących na naszej planecie.
Całe ciało jeżozwierza pokryte jest długimi zwisającymi biało-czarnymi kolcami. W sytuacji zagrażającej życiu kolce dosłownie stają dęba i pozwalają zwierzęciu bronić się przed drapieżnikami. Odnotowano przypadki samic, które z pomocą kolców tworzyły zabezpieczenie dla młodych, nie dopuszczając do pociechy wroga.
Ciało dorosłego osobnika pokryte jest mniej więcej 30 tysiącami kolców. Zwierzę nie musi przejmować się ich utratą podczas walki, ponieważ w miejscu utraconej broni bardzo szybko wyrastają nowe kolce. Podczas walki o życie niektóre kolce wypadają, ale zwierzę nie jest w stanie nimi strzelać.
Kolce jeżozwierza są zakończone niewielkim haczykiem. Taki stan rzeczy powoduje, że wyciąganie ich z ciała jest nie tylko bolesne, ale i problematyczne. Warto jednak wiedzieć, że styczność z kolcami nie stanowi dla człowieka żadnego zagrożenia i na ogół nie kończy się żadną infekcją.