Kostka wywieziona z ronda Dmowskiego. Fotoradary opakowane czarną folią

Aktualizacja:
Źródło:
PAP / tvnwarszawa.pl
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowców
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowcówTVN24
wideo 2/11
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowcówTVN24

Materiały budowlane zostały wywiezione z ronda Dmowskiego, gdzie w czwartek po południu rozpocznie się marsz narodowców. Usunięcie kostki brukowej, ale także ławek, koszy czy rowerów miejskich polecił ratuszowi wojewoda mazowiecki. Trasa marszu została zabezpieczona barierkami. Fotoradary zakryto czarną folią.

W środę wieczorem Zarząd Dróg Miejskich poinformował, jaką skalę miało sprzątanie ronda Dmowskiego i placu Pięciu Rogów. "Z placu budowy na rondzie Dmowskiego usuwamy 400 ton materiałów budowlanych. To około 220 dwutonowych palet z kamiennymi materiałami, np. 200-kilogramowymi fragmentami krawężników drogowych. Trafiają do uzgodnionej z policją lokalizacji pod Pałacem Kultury i Nauki" - napisali drogowcy.

Dodali, że w ciągu ostatnich dni z placu budowy należało również wywieźć kilkadziesiąt ton lżejszych elementów potrzebnych do budowy, w tym stare materiały usuwane z ulicy i zastępowane nowymi. "Część z nich podlega recyklingowi, np. stara kostka brukowa z chodnika, często jest używana w tym samym miejscu np. do wyznaczenia miejsc parkingowych. W ostatnich dniach te materiały są wożone po stolicy z miejsca na miejsce" - zauważyli.

Z relacji drogowców wynika też, że w poniedziałek, wtorek i środę, przez 10 godzin dziennie, w prace porządkowe zaangażowanych było około 40 pracowników wykonawcy przebudowy ronda Dmowskiego, czyli firmy Balzola. Wspomagał ich w tym zespół 10 osób z miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg. "W tej skomplikowanej operacji logistycznej korzystają z ciężkiego sprzętu i pojazdów. Pracownicy Balzoli mogliby w tym czasie po prostu budować nowe rondo Dmowskiego. Pracownicy ZRiKD zostali oderwani od prac związanych z wyznaczaniem SPPN na Ochocie i na Żoliborzu" - dodał ZDM.

Oszacował, że 40 osób pracujących po 10 godzin przez siedem dni daje 2800 godzin prac, za które "warszawiacy zapewne będą musieli zapłacić, przy okazji ostatecznych rozliczeń z wykonawcą". "Dziś trudno je oszacować, ale koszty można podsumować sześciocyfrowo. A większość działań trzeba będzie wykonać powtórnie: przywieźć wywiezione, rozłożyć złożone i odkopać zakopane" - twierdzi ZDM.

Rano zmieni się organizacja ruchu na rondzie Dmowskiego

Na tym jednak nie koniec prac. "Wcześnie rano w czwartek policja przejmie organizację ruchu na rondzie Dmowskiego, co będzie oznaczało konieczność zlikwidowania wszystkich znaków i informacji o czasowej organizacji ruchu. Zostaną zawieszone z powrotem wieczorem. To rzecz jasna dodatkowe koszty. W związku ze zgromadzeniem w bezpośredniej okolicy trasy przemarszu muszą zostać zdemontowane stacje Veturilo i w centrum miasta rowery nie będą dostępne" - poinformował ZDM. Wstrzymano także nasadzenia drzew.

Podobne prace, choć w mniejszym zakresie, przeprowadzono na tzw. placu Pięciu Rogów, gdzie również trwa remont. "Tam głównym problemem jest miejsce, bo nie ma tam luźnego placu, na który można przewieźć materiały budowlane" - napisali drogowcy.

Na koniec zauważyli, że to nie pierwsza uroczystość państwowa odbywająca się w sąsiedztwie prac budowlanych. "Jednak pierwszy raz służby państwowe oczekują od nas de facto zlikwidowania placu budowy. Przebudowa ronda Dmowskiego trwa od sierpnia. W tym czasie miały tam już miejsce demonstracje. Żadna z nich nie zagrażała placowi budowy, ani plac budowy nigdy nie 'zagrażał' uczestnikom. Z wydarzeniami 11 listopada jest zupełnie inaczej" - podsumowali.

W środę wieczorem po godzinie 19 reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz poinformował, że materiały budowlane zostały uprzątnięte z ronda Dmowskiego. Czarną folią zasłonięto także fotoradary na moście Poniatowskiego.

Wojewoda wydał polecenie, dał dobę na jego realizację

W czwartek po południu z ronda Dmowskiego ma wyruszyć marsz narodowców, który decyzją Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych ma mieć charakter państwowy. Wcześniej jego organizatorzy starali się o jego zarejestrowanie jako wydarzenie cykliczne, jednak sąd apelacyjny podtrzymał w mocy uchylenie decyzji wojewody mazowieckiego przez sąd okręgowy. W tym samym czasie zarejestrowane jest natomiast inne zgromadzenie - marsz "Niepodległa dla wszystkich" organizowany przez grupę 14 Kobiet z Mostu.   

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł polecił we wtorek prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu uprzątnięcie trasy marszu ze wszystkich potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów. Treść pisma przesłanego w tej sprawie z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego do ratusza opublikowało we wtorek Radio Zet.

Wynika z niego, że wojewoda polecił usunięcie między innymi materiałów składowanych na rondzie Dmowskiego w związku z prowadzonymi pracami remontowymi, fragmentów luźnych nawierzchni drogowych czy elementów małej architektury, takich jak ławki, kosze na śmieci czy stojaki na rowery.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Wskazane przedmioty miały być uprzątnięte na odcinku od ronda Dmowskiego do ronda Waszyngtona, czyli na trasie odbywającego się 11 listopada marszu, do czwartkowego wieczora.

Wydawanie poleceń jest jednym z uprawnień wojewody. Obowiązują one wszystkie organy administracji rządowej, a w sytuacjach nadzwyczajnych również organy samorządu terytorialnego. Tę kwestię reguluje artykuł 25 ustęp 1 ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie.

W uzasadnieniu polecenia wojewody czytamy, że MUW zwrócił się na początku listopada do ratusza o podjęcie "skutecznych działań mających ma celu uprzątnięcie" okolic ronda Dmowskiego i ronda de Gaulle'a ze wszelkich niebezpiecznych materiałów, składowanych tam w związku z pracami remontowymi. Wojewoda twierdzi, że w udzielonej odpowiedzi wiceprezydent "nie przedstawił żadnego konkretnego zapewnienia o uprzątnięciu wskazanych materiałów przed dniem 11 listopada 2021". Następnie, 8 listopada, wojewoda zlecił "przeprowadzenie lustracji wskazanych miejsc". Miała ona potwierdzić, że są tam nadal prowadzone prace i "zgromadzona jest tam duża ilość wskazanych w piśmie Komendanta Stołecznego Policji materiałów stanowiących potencjalne zagrożenie dla uczestników obchodów Narodowego Święta Niepodległości".

Polecenie wojewody mazowieckiego z 9 listopadaUM Warszawa

- Wbrew temu, co zawarł wojewoda w piśmie, prace polegające na zabezpieczeniu placu budowy na rondzie Dmowskiego trwają już od kilku dni. Spotkania i wizje lokalne z policją również się odbywają - przekazała PAP rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk. Jak podkreśliła, we wtorek "po raz kolejny prezydent Rafał Trzaskowski zapowiedział, że materiały budowlane zostaną usunięte, podobnie jak elementy małej architektury miejskiej". "Miasto jak zawsze stanie na wysokości zadania" - dodała.

- Nie zmienia to faktu, że za bezpieczeństwo uczestników wszystkich zgromadzeń odpowiada policja. A odpowiedzialność za marsz w dniu 11 listopada przejęli organizatorzy tej państwowej uroczystości, czyli rządzący - wskazała Monika Beuth-Lutyk. - Można też się zastanawiać, czego obawia się pan wojewoda, formułując takie polecenia, skoro mamy do czynienia z patriotyczną uroczystością - podsumowała.

Jak informowaliśmy wcześniej na tvnwarszawa.pl, na początku listopada ratusz wspólnie z drogowcami i wykonawcą remontu zadecydowali, że do 11 listopada zostaną usunięte materiały budowlane z ronda Dmowskiego. Rzeczniczka urzędu miasta przyznała wówczas, że może to opóźnić inwestycję.

Narodowcy pokazali plakat promujący państwowy marsz

Przy okazji Beuth-Lutyk skomentowała plakat promujący państwową uroczystość. Pojawiła się na nim grafika, która nawiązuje wyglądem do komunikatów i odezw umieszczanych przez Niemców w przestrzeni publicznej w okresie okupacji. Na grafice umieszczono - w wersji polsko- i niemieckojęzycznej - następujący komunikat:

"Kto 11 listopada 2021 r. dokona zaburzenia spokoju i porządku publicznego, szczególnie kto obowiązkowo nie będzie wykonywał swojej pracy, albo też swojej służby, sklepy, a głównie sklepy spożywcze będzie miał zamknięte, polskie barwy w jakimkolwiek zestawieniu będzie pokazywał, brał udział w pochodach, albo przez przemówienia względnie niedozwolone zebrania ludności podburzał, będzie surowo ukarany". Pod komunikatem znalazł się podpis "der Oberbürgermeister Tschaskovsky”. W tłumaczeniu z niemieckiego na polski może to oznaczać "burmistrz Trzaskowski".

- To jest chyba drwina z Warszawy, miasta, które przez okupanta niemieckiego zostało potraktowane w sposób szczególny. Pamiętamy przecież, że ono zostało praktycznie starte z mapy. Całe połacie miasta legły w gruzach, a dziesiątki tysięcy osób zostały zamordowane. W tym momencie przywoływanie takich demonów i takich porównań dla mnie jest czymś zupełnie szokującym - mówiła rzeczniczka ratusza.

- Jeżeli dodamy do tego, że jest to promowanie uroczystości państwowej, to ja nie podejmuję się chyba skomentowania tego, bo nie mam słów - stwierdziła rzeczniczka.

Rzeczniczka ratusza o plakacie promującym masz narodowców
Rzeczniczka ratusza o plakacie promującym masz narodowcówTVN24

Do sprawy w rozmowie z wp.pl odniósł się także prezydent Trzaskowski. - Tu nie chodzi o moje nazwisko. Proszę zerknąć na ten plakat i zapytać na poważnie: czy to jest oficjalny plakat państwowych obchodów Święta Niepodległości, w którym połowa jest napisana po niemiecku - pytał Trzaskowski. Dodał, że w swoim przekazie przypomina "te najgorsze karty historii Polski i Warszawy, kiedy to tego typu obwieszczenia informowały o śmierci warszawianek i warszawiaków".

- Jestem ciekaw, jak na to zareagują kombatanci i represjonowani, których przecież minister reprezentuje - zastanawiał się Rafał Trzaskowski. Zaznaczył też, że "tu naprawdę nie ma powodów do uśmiechu i bagatelizowania tego". - Sprawa jest poważna, dlatego że to pokazuje, jak ten rząd podchodzi do polityki - dodał.

Zaznaczył, że Warszawa jest miejscem szczególnym i że została starta z mapy Europy, a potem podniosła się z ruin. - Jest uświęcona krwią ludzi, którzy walczyli z systemami totalitarnymi - podkreślił Trzaskowski. - I jeżeli ktoś tego nie rozumie, a Bąkiewicz tego nie rozumie, rząd PiS-u najwyraźniej też nie, skoro zgadza się na tego typu oficjalne plakaty uroczystości państwowych, to naprawdę mamy poważny problem - dodał.

Zamieszki podczas marszu narodowców w 2020 roku

Podczas marszu narodowców w ubiegłym roku pisaliśmy o starciach jego uczestników z policją. Początkowo ze względu na pandemię miał on mieć formę zmotoryzowaną, ale szybko przybrał tradycyjną postać. Ratusz przekazywał, że doszło m.in. do próby podpalenia drzwi jednego z biur urzędu miasta przy Alejach Jerozolimskich. Do bójek z policją doszło też przed Muzeum Narodowym i w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'a. Policja użyła broni gładkolufowej. Na trasie marszu miał też miejsce pożar. Sprawca celował w tęczową flagę i baner Strajku Kobiet, które wisiały na balkonie. Raca trafiła jednak dwa piętra niżej, w drzwi i próg lokalu zajmowanego przez artystę Stefana Okołowicza. Spalono stację Veturilo. Ratusz oszacował, że straty po ubiegłorocznym marszu sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Zamieszki z udziałem chuliganów w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'a
Zamieszki z udziałem chuliganów w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'aOśrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

Autorka/Autor:kk/r/mp/b

Źródło: PAP / tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: ZDM

Pozostałe wiadomości

Jeden z policjantów biorących udział w wypadku radiowozu w podwarszawskich Dawidach Bankowych, miał stanąć w piątek przed sądem. Prokurator nie odczytała jednak aktu oskarżenia, ponieważ potrzebna będzie zmiana sędziego. Wobec drugiego z policjantów postępowanie zostało wcześniej umorzone.

Wieźli nastolatki, rozbili radiowóz. Były policjant stawił się w sądzie, ale aktu oskarżenia nie odczytano

Wieźli nastolatki, rozbili radiowóz. Były policjant stawił się w sądzie, ale aktu oskarżenia nie odczytano

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Do pożaru samochodu elektrycznego doszło na skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego. Auto zajęło się ogniem po tym, jak kierowca uderzył w słup.

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszwa.pl

Przy skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego w Warszawie spłonął elektryczny lucid air. Auto, którego wartość w Polsce szacuje się na nawet milion złotych, to rzadkość na europejskich drogach. Dlaczego jest wyjątkowe?

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Dwoje nastolatków odpowie za zniszczenie pszczelich uli znajdujących się na terenie Muzeum Pałacu Króla III w Wilanowie. Chcieli spróbować świeżego miodu i rozbili gaśnicami pięć uli. Mieszkało tu 20 pszczelich rodzin.

Policja już wie, kto zniszczył muzealne ule. To dwoje nastolatków

Policja już wie, kto zniszczył muzealne ule. To dwoje nastolatków

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W południe w Warszawie zawyły syreny w 81. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Przed Pomnikiem Bohaterów Getta rozpoczęły się jednocześnie oficjalne uroczystości, gdzie złożono wieńce i upamiętniono bohaterów zrywu. Na niedzielę, 21 kwietnia zaplanowano Marsz Modlitwy Szlakiem Pomników Getta Warszawskiego.

Bohaterski zryw był wyrazem sprzeciwu wobec pogardy dla ludzkiego życia

Bohaterski zryw był wyrazem sprzeciwu wobec pogardy dla ludzkiego życia

Źródło:
tvnwarzawa.pl, PAP

W chwili wybuchu granatnika w gabinecie ówczesnego komendanta policji generała Jarosława Szymczyka nie było innych osób. To nowe ustalenia śledczych po incydencie z grudnia 2022 roku. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Nowe fakty w sprawie wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji

Nowe fakty w sprawie wybuchu granatnika w Komendzie Głównej Policji

Źródło:
RMF RM, tvnwarszawa.pl

Kierująca peugeotem uderzyła w bok karetki, która jechała do wezwania. Do zdarzenia doszło na ulicy Broniewskiego. Policja poinformowała o jednej poszkodowanej osobie.

Uderzyła w bok karetki, która jechała do wezwania

Uderzyła w bok karetki, która jechała do wezwania

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W piątek przed południem na Pradze Południe doszło do potrącenia kobiety jadącej na hulajnodze. Poszkodowana została przewieziona do szpitala.

Jechała na hulajnodze, została potrącona

Jechała na hulajnodze, została potrącona

Źródło:
tvnwrszawa.pl

Cztery samochody osobowe zderzyły się na trasie S8 przed węzłem Konotopa. Policja przekazała, że nikomu nic się nie stało. Są jednak utrudnienia w kierunku Poznania.

Zderzenie czterech aut na S8

Zderzenie czterech aut na S8

Źródło:
tvnwarszawa.pl

19 kwietnia przypada 81. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. W piątek w stolicy oprócz oficjalnych uroczystości przed Pomnikiem Bohaterów Getta, odbędzie się szereg wydarzeń towarzyszących. Wystawy, pokazy filmy, czy tradycyjna już akcja "Żonkile". W południe zawyją także syreny.

"Byłem świadkiem wspaniałej heroicznej walki bojowców żydowskich"

"Byłem świadkiem wspaniałej heroicznej walki bojowców żydowskich"

Źródło:
PAP

- Wspominamy walki, śmierć, również ogromną, bardzo żywiołową, różnorodną społeczność żydowską, która mieszkała w Warszawie przez wieki - mówiła w programie "Wstajesz i wiesz" dr Justyna Majewska z Żydowskiego Instytutu Historycznego, zaznaczając, że każda rocznica obchodów powstania w getcie warszawskim jest bardzo ważna.

"Bojowcy dzięki swoim czujkom wiedzieli, że coś się wokół murów dzieje i byli przygotowani"

"Bojowcy dzięki swoim czujkom wiedzieli, że coś się wokół murów dzieje i byli przygotowani"

Źródło:
TVN24

Warszawscy rolkarze i wrotkarze rozpoczynają kolejny sezon wieczornych przejazdów po stolicy. Pierwsza impreza z cyklu Nightskating Warszawa odbędzie się w sobotę, 20 kwietnia. Trasa biegnie przez cztery dzielnice: Śródmieście, Mokotów, Ochotę i Wolę.

Rolkarze zaczynają sezon, przejadą przez cztery dzielnice

Rolkarze zaczynają sezon, przejadą przez cztery dzielnice

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Fentanyl to śmierć i to trzeba zapamiętać. Bo młodzi myślą, że to fajny "odlot". Tylko w niewielkim Żurominie na Mazowszu, tylko od początku roku przez fentanyl zmarło aż pięć osób. Wiadomo, kim są dilerzy. Policja prowadzi śledztwo, ale nic się nie zmienia. Materiał Dariusza Łapińskiego w "Faktach" TVN.

Tylko w niewielkim Żurominie na Mazowszu od początku roku przez fentanyl zmarło aż pięć osób

Tylko w niewielkim Żurominie na Mazowszu od początku roku przez fentanyl zmarło aż pięć osób

Źródło:
Fakty TVN, Uwaga!

Most pieszo-rowerowy łączący brzegi Wisły wciąż budzi wiele emocji. Przeszły nią już setki tysięcy osób. Drogowcy tłumaczą, dlaczego - mimo otwarcia - na przeprawie wciąż trwają prace wykończeniowe i można tam spotkać robotników.

"Żadna budowla oddana do użytku w ostatnich latach w Warszawie nie budziła takich emocji"

"Żadna budowla oddana do użytku w ostatnich latach w Warszawie nie budziła takich emocji"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Odpady komunalne zalegają w Otwocku. Firma, która zajmowała się ich wywozem, nagle przestała świadczyć usługi miastu. Urzędnicy podstawiają kontenery i obiecują szybko rozwiązać problem.

Śmieciowy problem w Otwocku. Nikt nie odbiera odpadów, na ulicach postawiono kontenery

Śmieciowy problem w Otwocku. Nikt nie odbiera odpadów, na ulicach postawiono kontenery

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Kontakt 24 otrzymaliśmy informację o pożarze domu w zabudowie szeregowej na Mokotowie. Strażacy podali, że jedna osoba ewakuowała się przed ich przyjazdem.

Pożar szeregowca na Mokotowie

Pożar szeregowca na Mokotowie

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszawa.pl

Dzielnicowy brał udział w lekcji w szkole podstawowej w Lutocinie pod Żurominem na Mazowszu. W pewnym momencie nauczycielka zaczęła dziwnie się zachowywać. Kobieta straciła zdolność mowy, a następnie zemdlała. Policjant początkowo przypuszczał, że dostała udaru. Symptomy i urządzenie do monitorowania parametrów wskazywały jednak na cukrzycę. Życie kobiety było zagrożone.

Policjant prowadził lekcję, nauczycielka nagle zemdlała

Policjant prowadził lekcję, nauczycielka nagle zemdlała

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pracownik, który na zlecenie administracji jednego z domów na Grochowie prowadził prace na terenie plenerowej siłowni i placu zabaw, zostawił otwartą skrzynkę elektryczną oraz niezabezpieczony dół z ostrymi krawędziami ciętego metalu.

Na placu zabaw zostawił groźną pułapkę

Na placu zabaw zostawił groźną pułapkę

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich poinformował o rozpoczęciu prac naprawczych tunelu w Sulejówku w ciągu drogi 638. - W miejsce uszkodzonego elementu zostaną wstawione dwie nowe belki stalowe. Ruch zostanie przywrócony na początku przyszłego tygodnia - obiecali urzędnicy.

Rozpoczęli naprawę tunelu w Sulejówku. Uszkodził go kierowca tira

Rozpoczęli naprawę tunelu w Sulejówku. Uszkodził go kierowca tira

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Królik błąkał się na jednym z osiedli na warszawskich Bielanach. Znalazł go jeden z mieszkańców, ale nie mógł zatrzymać. Zwierzaka przejął Ekopatrol stołecznej straży miejskiej. Do domu zabrała go jedna ze strażniczek miejskich. Zostanie tam na stałe, chyba że zgłosi się po niego prawowity właściciel.

Zagubiony Bugs "miał w oczach coś takiego", że zauroczył strażniczkę i zamieszkał w jej domu

Zagubiony Bugs "miał w oczach coś takiego", że zauroczył strażniczkę i zamieszkał w jej domu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W tym tygodniu metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski przyjechał z wizytą do Pałacu Prezydenckiego. Parze prezydenckiej wręczył dość niecodzienny prezent: relikwie świętego Floriana i świętej Jadwigi.

Kontrowersyjny duchowny z wizytą w Pałacu Prezydenckim. Przekazał niezwykły prezent

Kontrowersyjny duchowny z wizytą w Pałacu Prezydenckim. Przekazał niezwykły prezent

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W jednym z dużych sklepów w Piasecznie mężczyzna wziął z półki różne rodzaje cukierków. Przy kasie samoobsługowej słodkości zważył jako... marchewkę. I choć kwota, na którą 32-latek oszukał sklep, jest niewielka, kara za przestępstwo może być znacznie dotkliwsza. Mężczyźnie grozi nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Cukierki zważył jako marchewkę. Grozi mu nawet osiem lat więzienia

Cukierki zważył jako marchewkę. Grozi mu nawet osiem lat więzienia

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zabezpieczono monitoring, przesłuchano pierwszych świadków. Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie zatrucia w jednej z podwarszawskich szkół. Ucierpiało tam 41 osób.

Zatrucie w podwarszawskiej szkole, kilkadziesiąt osób ucierpiało. Prokuratura o pierwszych ustaleniach śledztwa

Zatrucie w podwarszawskiej szkole, kilkadziesiąt osób ucierpiało. Prokuratura o pierwszych ustaleniach śledztwa

Źródło:
tvnwarszawa.pl