Kostka wywieziona z ronda Dmowskiego. Fotoradary opakowane czarną folią

Aktualizacja:
Źródło:
PAP / tvnwarszawa.pl
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowców
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowcówTVN24
wideo 2/11
Ratusz usuwa "niebezpieczne przedmioty" z trasy marszu narodowcówTVN24

Materiały budowlane zostały wywiezione z ronda Dmowskiego, gdzie w czwartek po południu rozpocznie się marsz narodowców. Usunięcie kostki brukowej, ale także ławek, koszy czy rowerów miejskich polecił ratuszowi wojewoda mazowiecki. Trasa marszu została zabezpieczona barierkami. Fotoradary zakryto czarną folią.

W środę wieczorem Zarząd Dróg Miejskich poinformował, jaką skalę miało sprzątanie ronda Dmowskiego i placu Pięciu Rogów. "Z placu budowy na rondzie Dmowskiego usuwamy 400 ton materiałów budowlanych. To około 220 dwutonowych palet z kamiennymi materiałami, np. 200-kilogramowymi fragmentami krawężników drogowych. Trafiają do uzgodnionej z policją lokalizacji pod Pałacem Kultury i Nauki" - napisali drogowcy.

Dodali, że w ciągu ostatnich dni z placu budowy należało również wywieźć kilkadziesiąt ton lżejszych elementów potrzebnych do budowy, w tym stare materiały usuwane z ulicy i zastępowane nowymi. "Część z nich podlega recyklingowi, np. stara kostka brukowa z chodnika, często jest używana w tym samym miejscu np. do wyznaczenia miejsc parkingowych. W ostatnich dniach te materiały są wożone po stolicy z miejsca na miejsce" - zauważyli.

Z relacji drogowców wynika też, że w poniedziałek, wtorek i środę, przez 10 godzin dziennie, w prace porządkowe zaangażowanych było około 40 pracowników wykonawcy przebudowy ronda Dmowskiego, czyli firmy Balzola. Wspomagał ich w tym zespół 10 osób z miejskiego Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg. "W tej skomplikowanej operacji logistycznej korzystają z ciężkiego sprzętu i pojazdów. Pracownicy Balzoli mogliby w tym czasie po prostu budować nowe rondo Dmowskiego. Pracownicy ZRiKD zostali oderwani od prac związanych z wyznaczaniem SPPN na Ochocie i na Żoliborzu" - dodał ZDM.

Oszacował, że 40 osób pracujących po 10 godzin przez siedem dni daje 2800 godzin prac, za które "warszawiacy zapewne będą musieli zapłacić, przy okazji ostatecznych rozliczeń z wykonawcą". "Dziś trudno je oszacować, ale koszty można podsumować sześciocyfrowo. A większość działań trzeba będzie wykonać powtórnie: przywieźć wywiezione, rozłożyć złożone i odkopać zakopane" - twierdzi ZDM.

Rano zmieni się organizacja ruchu na rondzie Dmowskiego

Na tym jednak nie koniec prac. "Wcześnie rano w czwartek policja przejmie organizację ruchu na rondzie Dmowskiego, co będzie oznaczało konieczność zlikwidowania wszystkich znaków i informacji o czasowej organizacji ruchu. Zostaną zawieszone z powrotem wieczorem. To rzecz jasna dodatkowe koszty. W związku ze zgromadzeniem w bezpośredniej okolicy trasy przemarszu muszą zostać zdemontowane stacje Veturilo i w centrum miasta rowery nie będą dostępne" - poinformował ZDM. Wstrzymano także nasadzenia drzew.

Podobne prace, choć w mniejszym zakresie, przeprowadzono na tzw. placu Pięciu Rogów, gdzie również trwa remont. "Tam głównym problemem jest miejsce, bo nie ma tam luźnego placu, na który można przewieźć materiały budowlane" - napisali drogowcy.

Na koniec zauważyli, że to nie pierwsza uroczystość państwowa odbywająca się w sąsiedztwie prac budowlanych. "Jednak pierwszy raz służby państwowe oczekują od nas de facto zlikwidowania placu budowy. Przebudowa ronda Dmowskiego trwa od sierpnia. W tym czasie miały tam już miejsce demonstracje. Żadna z nich nie zagrażała placowi budowy, ani plac budowy nigdy nie 'zagrażał' uczestnikom. Z wydarzeniami 11 listopada jest zupełnie inaczej" - podsumowali.

W środę wieczorem po godzinie 19 reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz poinformował, że materiały budowlane zostały uprzątnięte z ronda Dmowskiego. Czarną folią zasłonięto także fotoradary na moście Poniatowskiego.

Wojewoda wydał polecenie, dał dobę na jego realizację

W czwartek po południu z ronda Dmowskiego ma wyruszyć marsz narodowców, który decyzją Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych ma mieć charakter państwowy. Wcześniej jego organizatorzy starali się o jego zarejestrowanie jako wydarzenie cykliczne, jednak sąd apelacyjny podtrzymał w mocy uchylenie decyzji wojewody mazowieckiego przez sąd okręgowy. W tym samym czasie zarejestrowane jest natomiast inne zgromadzenie - marsz "Niepodległa dla wszystkich" organizowany przez grupę 14 Kobiet z Mostu.   

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł polecił we wtorek prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu uprzątnięcie trasy marszu ze wszystkich potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów. Treść pisma przesłanego w tej sprawie z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego do ratusza opublikowało we wtorek Radio Zet.

Wynika z niego, że wojewoda polecił usunięcie między innymi materiałów składowanych na rondzie Dmowskiego w związku z prowadzonymi pracami remontowymi, fragmentów luźnych nawierzchni drogowych czy elementów małej architektury, takich jak ławki, kosze na śmieci czy stojaki na rowery.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Wskazane przedmioty miały być uprzątnięte na odcinku od ronda Dmowskiego do ronda Waszyngtona, czyli na trasie odbywającego się 11 listopada marszu, do czwartkowego wieczora.

Wydawanie poleceń jest jednym z uprawnień wojewody. Obowiązują one wszystkie organy administracji rządowej, a w sytuacjach nadzwyczajnych również organy samorządu terytorialnego. Tę kwestię reguluje artykuł 25 ustęp 1 ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie.

W uzasadnieniu polecenia wojewody czytamy, że MUW zwrócił się na początku listopada do ratusza o podjęcie "skutecznych działań mających ma celu uprzątnięcie" okolic ronda Dmowskiego i ronda de Gaulle'a ze wszelkich niebezpiecznych materiałów, składowanych tam w związku z pracami remontowymi. Wojewoda twierdzi, że w udzielonej odpowiedzi wiceprezydent "nie przedstawił żadnego konkretnego zapewnienia o uprzątnięciu wskazanych materiałów przed dniem 11 listopada 2021". Następnie, 8 listopada, wojewoda zlecił "przeprowadzenie lustracji wskazanych miejsc". Miała ona potwierdzić, że są tam nadal prowadzone prace i "zgromadzona jest tam duża ilość wskazanych w piśmie Komendanta Stołecznego Policji materiałów stanowiących potencjalne zagrożenie dla uczestników obchodów Narodowego Święta Niepodległości".

Polecenie wojewody mazowieckiego z 9 listopadaUM Warszawa

- Wbrew temu, co zawarł wojewoda w piśmie, prace polegające na zabezpieczeniu placu budowy na rondzie Dmowskiego trwają już od kilku dni. Spotkania i wizje lokalne z policją również się odbywają - przekazała PAP rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk. Jak podkreśliła, we wtorek "po raz kolejny prezydent Rafał Trzaskowski zapowiedział, że materiały budowlane zostaną usunięte, podobnie jak elementy małej architektury miejskiej". "Miasto jak zawsze stanie na wysokości zadania" - dodała.

- Nie zmienia to faktu, że za bezpieczeństwo uczestników wszystkich zgromadzeń odpowiada policja. A odpowiedzialność za marsz w dniu 11 listopada przejęli organizatorzy tej państwowej uroczystości, czyli rządzący - wskazała Monika Beuth-Lutyk. - Można też się zastanawiać, czego obawia się pan wojewoda, formułując takie polecenia, skoro mamy do czynienia z patriotyczną uroczystością - podsumowała.

Jak informowaliśmy wcześniej na tvnwarszawa.pl, na początku listopada ratusz wspólnie z drogowcami i wykonawcą remontu zadecydowali, że do 11 listopada zostaną usunięte materiały budowlane z ronda Dmowskiego. Rzeczniczka urzędu miasta przyznała wówczas, że może to opóźnić inwestycję.

Narodowcy pokazali plakat promujący państwowy marsz

Przy okazji Beuth-Lutyk skomentowała plakat promujący państwową uroczystość. Pojawiła się na nim grafika, która nawiązuje wyglądem do komunikatów i odezw umieszczanych przez Niemców w przestrzeni publicznej w okresie okupacji. Na grafice umieszczono - w wersji polsko- i niemieckojęzycznej - następujący komunikat:

"Kto 11 listopada 2021 r. dokona zaburzenia spokoju i porządku publicznego, szczególnie kto obowiązkowo nie będzie wykonywał swojej pracy, albo też swojej służby, sklepy, a głównie sklepy spożywcze będzie miał zamknięte, polskie barwy w jakimkolwiek zestawieniu będzie pokazywał, brał udział w pochodach, albo przez przemówienia względnie niedozwolone zebrania ludności podburzał, będzie surowo ukarany". Pod komunikatem znalazł się podpis "der Oberbürgermeister Tschaskovsky”. W tłumaczeniu z niemieckiego na polski może to oznaczać "burmistrz Trzaskowski".

- To jest chyba drwina z Warszawy, miasta, które przez okupanta niemieckiego zostało potraktowane w sposób szczególny. Pamiętamy przecież, że ono zostało praktycznie starte z mapy. Całe połacie miasta legły w gruzach, a dziesiątki tysięcy osób zostały zamordowane. W tym momencie przywoływanie takich demonów i takich porównań dla mnie jest czymś zupełnie szokującym - mówiła rzeczniczka ratusza.

- Jeżeli dodamy do tego, że jest to promowanie uroczystości państwowej, to ja nie podejmuję się chyba skomentowania tego, bo nie mam słów - stwierdziła rzeczniczka.

Rzeczniczka ratusza o plakacie promującym masz narodowców
Rzeczniczka ratusza o plakacie promującym masz narodowcówTVN24

Do sprawy w rozmowie z wp.pl odniósł się także prezydent Trzaskowski. - Tu nie chodzi o moje nazwisko. Proszę zerknąć na ten plakat i zapytać na poważnie: czy to jest oficjalny plakat państwowych obchodów Święta Niepodległości, w którym połowa jest napisana po niemiecku - pytał Trzaskowski. Dodał, że w swoim przekazie przypomina "te najgorsze karty historii Polski i Warszawy, kiedy to tego typu obwieszczenia informowały o śmierci warszawianek i warszawiaków".

- Jestem ciekaw, jak na to zareagują kombatanci i represjonowani, których przecież minister reprezentuje - zastanawiał się Rafał Trzaskowski. Zaznaczył też, że "tu naprawdę nie ma powodów do uśmiechu i bagatelizowania tego". - Sprawa jest poważna, dlatego że to pokazuje, jak ten rząd podchodzi do polityki - dodał.

Zaznaczył, że Warszawa jest miejscem szczególnym i że została starta z mapy Europy, a potem podniosła się z ruin. - Jest uświęcona krwią ludzi, którzy walczyli z systemami totalitarnymi - podkreślił Trzaskowski. - I jeżeli ktoś tego nie rozumie, a Bąkiewicz tego nie rozumie, rząd PiS-u najwyraźniej też nie, skoro zgadza się na tego typu oficjalne plakaty uroczystości państwowych, to naprawdę mamy poważny problem - dodał.

Zamieszki podczas marszu narodowców w 2020 roku

Podczas marszu narodowców w ubiegłym roku pisaliśmy o starciach jego uczestników z policją. Początkowo ze względu na pandemię miał on mieć formę zmotoryzowaną, ale szybko przybrał tradycyjną postać. Ratusz przekazywał, że doszło m.in. do próby podpalenia drzwi jednego z biur urzędu miasta przy Alejach Jerozolimskich. Do bójek z policją doszło też przed Muzeum Narodowym i w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'a. Policja użyła broni gładkolufowej. Na trasie marszu miał też miejsce pożar. Sprawca celował w tęczową flagę i baner Strajku Kobiet, które wisiały na balkonie. Raca trafiła jednak dwa piętra niżej, w drzwi i próg lokalu zajmowanego przez artystę Stefana Okołowicza. Spalono stację Veturilo. Ratusz oszacował, że straty po ubiegłorocznym marszu sięgały kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Zamieszki z udziałem chuliganów w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'a
Zamieszki z udziałem chuliganów w pobliżu salonu sieci Empik przy rondzie de Gaulle'aOśrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

Autorka/Autor:kk/r/mp/b

Źródło: PAP / tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: ZDM

Pozostałe wiadomości

27-latka została raniona w twarz rozbitą butelką, czyli "tulipanem". Niewiele brakowało, a cios pozbawiłby ją oka. Trafiła do szpitala. Kobieta podejrzana o atak została zatrzymana.

Kobieta zraniona "tulipanem" w twarz

Kobieta zraniona "tulipanem" w twarz

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dwuletni chłopiec zginął pod kołami samochodu ciężarowego w okolicach Ostrołęki (Mazowieckie). Do zdarzenia doszło, kiedy kierowca, który przyjechał z paszą dla zwierząt, manewrował na podwórku. 51-latek usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

Tragedia pod Ostrołęką. Dwuletnie dziecko zginęło pod kołami ciężarówki

Tragedia pod Ostrołęką. Dwuletnie dziecko zginęło pod kołami ciężarówki

Źródło:
tvnwarszawa.pl/PAP

Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali 39-latka, który ukrywał narkotyki w mieszkaniu i w... skrzynce na listy. Wśród znalezionych substancji były: ketamina - środek znieczulający i tabletki psychotropowe. Mężczyźnie grozi nawet do 10 lat więzienia.

"Ze skrzynki na listy zrobił schowek na narkotyki"

"Ze skrzynki na listy zrobił schowek na narkotyki"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Warszawska Starówka w najbliższych dniach zamieni się w kulturalne centrum stolicy. W 71. rocznicę odbudowy Rynku Starego Miasta 40 instytucji przygotowało blisko 100 kulturalnych atrakcji. Wśród najciekawszych są zwiedzanie pracowni artystycznych, koncerty i warsztaty. Wydarzenia zaplanowano od 19 do 21 lipca.

Zwiedzanie pracowni artystycznych, koncerty i warsztaty. 100 kulturalnych wydarzeń w 71. urodziny Starówki

Zwiedzanie pracowni artystycznych, koncerty i warsztaty. 100 kulturalnych wydarzeń w 71. urodziny Starówki

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Muzeum Łazienki Królewskie policzyło straty po burzach, jakie przeszły w ostatnich dniach nad Warszawą. Dyrektor placówki Marianna Otmianowska poinformowała w mediach społecznościowych, że zniszczonych zostało około 100 drzew w zabytkowych ogrodach.

Łazienki Królewskie wciąż zamknięte po weekendowej burzy. "Straciliśmy około 100 drzew"

Łazienki Królewskie wciąż zamknięte po weekendowej burzy. "Straciliśmy około 100 drzew"

Źródło:
PAP

Zarząd Transportu Miejskiego informuje o utrudnieniach na południowej jezdni ulicy Obozowej. Z powodu awaryjnej naprawy kanalizacji autobusy pojadą inaczej. Utrudnienia zaczną się już w piątkowy poranek, 19 lipca.

Awaryjna naprawa kanalizacji na Obozowej. Objazdy autobusów

Awaryjna naprawa kanalizacji na Obozowej. Objazdy autobusów

Źródło:
PAP

Drogowcy zapowiadają rozpoczęcie tygodniowego remontu torowiska na ulicy Broniewskiego. Z kolei w nadchodzący weekend, 19-21 lipca, frezowana będzie Marszałkowska, pomiędzy placem Bankowym a ulicą Królewską. Tramwaje i autobusy będą kursowały zmienionymi trasami.

Remont torowiska i frezowanie Marszałkowskiej

Remont torowiska i frezowanie Marszałkowskiej

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura złożyła w sądzie wniosek o przeprowadzenie obserwacji psychiatrycznej Andrija S. 34-latkowi przedstawiono wcześniej zarzut zabójstwa trzech osób. Chodzi o makabryczne odkrycie czterech ciał w opuszczonej kamienicy na warszawskiej Woli. W przedmiotowej sprawie w sumie 12 osób usłyszało zarzuty, a siedem pozostaje w areszcie.

Cztery ciała w kamienicy, 12 osób z zarzutami. Nowe informacje w sprawie makabrycznego odkrycia

Cztery ciała w kamienicy, 12 osób z zarzutami. Nowe informacje w sprawie makabrycznego odkrycia

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dokładnie w trzecią rocznicę tragicznego wypadku w samym centrum Warszawy zapadł wyrok na kierowcę porsche. Mężczyzna pojednał się z rodziną ofiary, a ta zgodziła na karę w zawieszeniu. Sędzia był jednak innego zdania i uznał, że Patryk D., który pędził Marszałkowską prawie 140 kilometrów na godzinę, musi trafić za kratki.

Pędził białym porsche, uderzył w pieszego o kulach. Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku

Pędził białym porsche, uderzył w pieszego o kulach. Wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Miała blisko trzy promile i opiekowała się trojgiem swoich wnuków w wieku od roku do trzech lat. O nieodpowiedzialnym zachowaniu 49-latki powiadomili stołecznych strażników miejskich przechodnie.

Pijana opiekowała się trojgiem wnuków

Pijana opiekowała się trojgiem wnuków

Źródło:
PAP

Radni Lewicy Miasto Jest Nasze z Pragi Południe przeprowadzili kontrolę w urzędzie w związku z klapą funkcjonowania Centrum Lokalnego Kamionek. Z ich raportu wynika, że - wbrew temu, co komunikowała dzielnica - chętnych na wynajem pawilonów nie brakowało.

Byli chętni na wynajem pawilonów, oferty odrzucono z powodu drobiazgów

Byli chętni na wynajem pawilonów, oferty odrzucono z powodu drobiazgów

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Nie na początku września, jak wielokrotnie deklarował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a dopiero dwa miesiące później pierwsze tramwaje mają dojechać do Wilanowa. W czwartek wykonawca prac oficjalnie przyznał, że inwestycja ma kolejne opóźnienie. Tłumaczył je problemem z podlewami żywicznymi, które stabilizują i wyciszają szyny. Przedstawiciel ratusza zapowiedział, że naprawa odbędzie się wyłącznie na koszt wykonawcy.

Tramwaj do Wilanowa opóźniony. Poważny problem na budowie

Tramwaj do Wilanowa opóźniony. Poważny problem na budowie

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Dwa lata temu spakowała swoje rzeczy i uciekła z domu od przemocowego męża. Wybrała życie na ulicy, choć bała się wszystkich. Udało się do niej dotrzeć strażniczkom i strażnikom miejskim. W pełni zaufała im dopiero po kilku miesiącach. Los pani Ewy powoli się zmienia, ma już swój pokój. Gdy po wielu miesiącach zobaczyła posłane łóżko i prysznic, rozpłakała się. Strach jej jednak nie opuszcza.

"Dostała własny pokój, a gdy zobaczyła posłane łóżko i prysznic, rozpłakała się"

"Dostała własny pokój, a gdy zobaczyła posłane łóżko i prysznic, rozpłakała się"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali mężczyznę podejrzanego o usiłowanie zabójstwa sąsiada. Z ich ustaleń wynika, że sprawca zadał pokrzywdzonemu dwa ciosy nożem w okolicę brzucha i klatki piersiowej.

Sąsiedzka sprzeczka na korytarzu skończyła się dwoma ciosami nożem

Sąsiedzka sprzeczka na korytarzu skończyła się dwoma ciosami nożem

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Po godzinie 8.30 aktywiści i aktywistki z Ostatniego Pokolenia zablokowali ulicę Marszałkowską w centrum Warszawy. Ruch był wstrzymany przez około pół godziny. Organizacja konsekwentnie domaga się większych inwestycji w transport publiczny.

Ostatnie Pokolenie blokowało Marszałkowską

Ostatnie Pokolenie blokowało Marszałkowską

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Służby zlikwidowały działające pod Siedlcami laboratorium, gdzie produkowano narkotyki syntetyczne. Zatrzymano dwie osoby. Na miejscu znaleziono środki odurzające o wartości blisko ośmiu milionów złotych.

Znaleźli narkotyki warte prawie osiem milionów złotych, zatrzymali "chemików"

Znaleźli narkotyki warte prawie osiem milionów złotych, zatrzymali "chemików"

Źródło:
PAP

71-letni mężczyzna zasłabł w swoim domu i dwa dni leżał na podłodze. Na szczęście wołanie o pomoc usłyszała sąsiadka, która zaalarmowała policję. Pomoc przyszła w ostatniej chwili. W trakcie transportu do karetki stan mężczyzny nagle się pogorszył. Rozpoczęła się walka o jego życie.

Zasłabł i dwa dni leżał na podłodze. W drodze do karetki walczyli o jego życie

Zasłabł i dwa dni leżał na podłodze. W drodze do karetki walczyli o jego życie

Źródło:
tvnwarszawa.pl