Przygotuj się na:

MARATON WARSZAWSKI

W sobotę i niedzielę, 26 i 27 września, odbędzie się 42. Orlen Maraton Warszawski. Trasa tegorocznej edycji biegu będzie prowadziła 5-kilometrową pętlą, między innymi Krakowskim Przedmieściem, Miodową i Bonifraterską. Organizacja biegu wiąże się ze zmianami w ruchu i kursowaniu komunikacji miejskiej.

"Dziś ponosimy konsekwencje błędnej decyzji podjętej w 2005 roku"

Najnowsze

Autor:
kz/b
Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP
"Błędne decyzje podejmowane w przeszłości"TVN24
wideo 2/9
Kolejna awaria w Czajce

"Nie zlekceważyliśmy jakichkolwiek zaleceń. Już po zakończeniu ubiegłorocznej naprawy rurociągu prowadziliśmy jego przeglądy – wykonywane przez niezależnych ekspertów" - napisał w niedzielę rano prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Przyznał, że awaria była dla wszystkich zaskoczeniem, bo "jeszcze dzień wcześniej, zdaniem ekspertów, nic jej nie sygnalizowało". Winy upatruje w strategicznych decyzjach podjętych 15 lat temu.

W niedzielę rano Rafał Trzaskowski zapewnił na Facebooku, że usunięcie awarii systemu przesyłowego ścieków do oczyszczalni Czajka jest priorytetem dla niego i jego współpracowników.

"Nie znamy dokładnych przyczyn awarii, ale wszystko wskazuje na to, że cały projekt tego rurociągu, jego wykonanie i – być może materiały użyte do budowy – były wadliwe. Ze wstępnych informacji wynika bowiem, że do awarii doszło na starym odcinku rur, a nie na tym, który w ubiegłym roku wymieniliśmy. Dziś ponosimy konsekwencje błędnej decyzji, podjętej w 2005 roku – o tym, że nie będzie budowana nowa oczyszczalnia na lewym brzegu Wisły" – przyznał.

Pracują nad alternatywnym systemem przesyłowym

Prezydent Warszawy przekazał, że teraz najpilniejszym zadaniem jest budowa tymczasowego systemu przesyłowego ścieków, co pozwoli na zatrzymanie zrzutów do Wisły. Jakie rozwiązanie jest - zdaniem ratusza - optymalne, mamy dowiedzieć się jeszcze dziś. "W ciągu najbliższych godzin poinformujemy, jakie rozwiązanie proponujemy" - zadeklarował Trzaskowski.

"Dodam, że po wykryciu awarii rozpoczęliśmy ich ozonowanie tak, by maksymalnie je zneutralizować – byliśmy do tego przygotowani, bo wyciągnęliśmy wnioski z ubiegłorocznej awarii" – napisał prezydent stolicy.

Przypomniał również, że trwają prace nad budową alternatywnego, docelowego rurociągu. "Już w listopadzie 2019 roku wybraliśmy firmę, z którą sfinalizowaliśmy rozmowy, zlecając w marcu 2020 roku wykonanie wielowariantowej koncepcji nowego systemu przesyłu. W najbliższych tygodniach ITWH ma nam zarekomendować ostateczny wariant. Na podstawie tego eksperckiego opracowania, MPWiK uruchomi przetarg w formule "zaprojektuj i zbuduj" – przekazał.

Inwestycja ma być realizowana w obszarze Natura 2000, więc konieczne będzie uzyskanie odpowiednich pozwoleń. "Chcę jedną rzecz Państwu uzmysłowić: zaprojektowanie i zbudowanie nowego systemu przesyłowego ścieków przez Wisłę to nie jest coś, co da się zrobić w miesiąc. Pracujemy nad tym od listopada 2019" – napisał.

"Nie zlekceważyliśmy jakichkolwiek zaleceń"

Odniósł się również do komentarzy polityków władzy rządowej, który zarzucają mu, że poprzednia awaria niczego go nie nauczyła.

"Nie zlekceważyliśmy jakichkolwiek zaleceń. Już po zakończeniu ubiegłorocznej naprawy rurociągu prowadziliśmy jego przeglądy – wykonywane przez niezależnych ekspertów. Ostatni z nich zakończył się przedwczoraj i nie wykazał jakichkolwiek anomalii. Tym większym zaskoczeniem była dla nas wszystkich informacja o sobotniej awarii. Bo jeszcze dzień wcześniej, zdaniem ekspertów, nic jej nie sygnalizowało" – odbił piłeczkę.

W niedzielę rano mówiła o tym na antenie we "Wstajesz i weekend" Karolina Gałecka, rzeczniczka ratusza. - Rurociąg przechodził dwukrotnie przeglądy, ostatni rozpoczął się 24 sierpnia, a w piątek (28 sierpnia - red.) został zakończony. Przeglądy były wykonywane przez niezależnych ekspertów z Politechniki Warszawskiej, tym bardziej jesteśmy zaskoczeni tą awarią - przyznała. - Opinia była jednoznaczna: rurociąg jest w stanie dobrym i nie ma powodów do niepokoju - dodała. Gałecka nie chciała oceniać wartości ekspertyzy w świetle późniejszych wydarzeń.

Podkreśliła, że wszystko wskazuje na to, że błędy popełniono już na etapie projektowania systemu oczyszczania ścieków w Warszawie, ale też jego wykonania. - Ponosimy konsekwencje decyzji z 2005 roku. Prawdopodobnie projekt, wykonanie i materiał były wadliwe - powiedziała rzeczniczka ratusza.

Skąd 2005 rok w wypowiedziach Trzaskowskiego i Gałeckiej? Czajka oczyszcza ścieki z prawobrzeżnej Warszawy od początku lat 90. Ale nieczystości z lewego brzegu wciąż trafiły do Wisły, za co Warszawie groziły ogromne kary nałożone przez instytucje Unii Europejskiej. Dlatego w 2005 (prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński) roku rozpoczęto realizację wartego 6 miliardów złotych projektu "Zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków w Warszawie". Zakładał on budowę oczyszczalni Południe i rozbudowę oczyszczalni Czajka. Umowę na Czajkę podpisano w 2008 roku, gdy prezydentem stolicy była już Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prace zakończyły się w 2012 roku, a Gronkiewicz-Waltz uznawała nowoczesną oczyszczalnię za jeden z większych sukcesów swoich trzech kadencji w ratuszu.

Jak przypomniała "Gazeta Stołeczna", umowę na projekt tunelu pod Wisłą podpisano jeszcze w 2006 roku, gdy tymczasowym komisarzem był Mirosław Kochalski (mianowany przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza). Natomiast umowa z wykonawcą (liderem konsorcjum było Przedsiębiorstwo Robót Górniczych METRO) datowana jest na 2010 rok. Opiewała na 176 milionów złotych.

Karolina Gałecka zapowiedziała, że jeszcze w niedzielę władze miasta poinformują, jakie rozwiązanie tymczasowe będzie najlepsze, by nieoczyszczone ścieki nie trafiały wprost do Wisły: rurociąg na moście pontonowym czy po dnie rzeki. - Dzisiaj będziemy w stanie poinformować, jaki alternatywny układ przesyłowy będziemy w stanie zaproponować. Dzisiaj będzie możliwa taka decyzja, po kolejnych informacjach przekazanych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji - podsumowała.

Awaria w rocznicę awarii

O awarii kolektora przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" i prowadzonym w związku z tym zrzucie ścieków do Wisły prezydent stolicy Rafał Trzaskowski poinformował w sobotę. Do rzeki wpływa około trzech metrów sześciennych ścieków na sekundę. Trzaskowski zapewnił, że awaria nie ma wpływu na jakość wody dostarczanej warszawiakom i zapowiedział codzienne badanie wody w rzece na odcinku warszawskim oraz Warszawa–Płock.

W sobotę późnym wieczorem w związku z awarią odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego, w którym uczestniczyli prezydent Warszawy i przedstawicieli rządu, w tym Wód Polskich, które zadeklarowały możliwość udostępnienia elementów do budowy alternatywnego kolektora wraz z dokumentacją.

Wcześniej, przed spotkaniem z udziałem przedstawicieli rządu Trzaskowski oznajmił, że "wszystko wskazuje na to, że znowu będzie trzeba myśleć o rozwiązaniach alternatywnych".

Poprzednia awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka" miała miejsce rok temu - pierwszy kolektor uległ awarii 27 sierpnia, drugi - 28 sierpnia i wtedy MPWiK rozpoczęło zrzut ścieków do Wisły. Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o budowie tymczasowego rurociągu, którym ścieki płynęły do oczyszczalni od 9 września. 14 września bypass osiągnął stuprocentową wydajność. W czasie, gdy działał tymczasowy rurociąg, na zlecenie MPWiK naprawiono kolektory.

Autor:kz/b

Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP