"Traktujecie Warszawę jak folwark". "PO odmawia tym, którzy zginęli"

Warszawa

Jacek Sasin o budowie pomnikaTVN24
wideo 2/4

- Warszawski ratusz nie zrobił de facto nic przez osiem lat, żeby uczcić ofiary - mówił w programie "Kawa na ławę" TVN24 Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób odniósł się do rozpoczętej budowy pomnika na placu Piłsudskiego. - Wszystko musicie robić z naruszeniem prawa - odpowiadał Rafał Trzaskowski, kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta stolicy.

Kontrowersyjna budowa pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej była jednym z wątków programu.Poseł PiS Jacek Sasin podkreślał, że w końcu ten monument powstaje. - Mimo sprzeciwu ze strony Platformy, ze strony warszawskiego ratusza, który przez osiem lat nie zrobił nic de facto, żeby uczcić te ofiary. A wręcz przeciwnie: przeszkadzał, cały czas odmawiał prawa do uczczenia tych ofiar. Nie rozumiem, dlaczego Platforma odmawia tym, którzy zginęli w Smoleńsku prawa, by mieli swój pomnik w centrum Warszawy. Tam zginęły osoby ze wszystkich opcji politycznych - zaznaczył.

Przypomniał też, że pisał do władz miasta z apelami, by pomnik mógł stanąć na przykład przy Krakowskim Przedmieściu, ale bez odzewu.

Odniósł się także do stanowiska Rady Warszawy, która stwierdziła, że budowa przy Grobie Nieznanego Żołnierza w tym trybie jest "gwałtem na samorządności". - Nie przyjmuje argumentów o braku konsultacji. Jakoś samorządowi warszawskiemu nie były potrzebne, kiedy w ciągu kilku dni budowali upamiętnienie na palcu Defilad dla pana Szczęsnego, który się tam podpalił - odbijał piłeczkę Sasin.

"Chodzi o styl"

Zdaniem Trzaskowskiego, przed budową pomnika trzeba było zapytać o zdanie warszawiaków. - I to jest sprawa fundamentalna. Wszystko panie pośle się rozbija o ten styl, bo wy pojęcia o stylu nie macie. Wszystko musicie robić z naruszeniem prawa, wszystko musicie robić w sposób arogancki z buta. Taktujecie Warszawę jak folwark - odpowiadał Sasinowi kandydat PO na prezydenta stolicy.

Przypomniał, że został wybudowany w parę miesięcy pomnik na Cmentarzu Powązkowskim. - Po drugie została wyznaczona propozycja lokalizacji (przy pętli, przy ulicy Focha – red.), można się z nią nie zgadzać - powiedział.

Dodał też, że decyzja o budowie pomnika będzie zaskarżana, bo została podjęta między innymi z pogwałceniem podziału kompetencji w państwie. I dodał, że warto było rozważyć pomysł budowy pomnika światła przy Krakowskim Przedmieściu.

"Należy do wszystkich Polaków"

Piotr Zgorzelski z Polskiego Stronnictwa Ludowego podkreślił, że budowa pomnika to prerogatywa gminy.

A poseł Grzegorz Długi z Kukiz 15 przekonywał, że Warszawa nie należy do warszawiaków. - Należy do wszystkich Polaków. To jest stolica nas wszystkich, wszyscy czujemy się gospodarzami - stwierdził w kontekście pytania o opinię, co do budowy monumentu.

Z kolei Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta przekonywał, że już czas najwyższy, by w stolicy było "godne upamiętnienie tych, którzy zginęli w katastrofie".

ran/pm