Deskorolkowcy bronią Szaber Bowl. "Powstało z miłości do Warszawy"

Najnowsze

Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.plPlanują demontaż urządzeń

Deskorolkowcy wydali oświadczenie w sprawie likwidacji skateparku pod mostem Poniatowskiego. Przekonują, że Szaber Bowl powstał dzięki zaangażowaniu mieszkańców i nie powinien zostać rozebrany. Liczą na współpracę ze strony miasta i uratowanie obiektu. - Będziemy szukali rozwiązania, żeby mógł nadal funkcjonować. Chciałbym spotkać się w środę z jego twórcami - mówi nam wiceprezydent Michał Olszewski.

O likwidacji popularnego skateparku napisaliśmy na tvnwarszawa.pl w poniedziałek rano. Nadzór budowlany uznał, że konstrukcja jest nielegalna i nakazał jej rozbiórkę.

"Miejsce z miłości do Warszawy"

Na odpowiedź zaangażowanych w tworzenie i utrzymanie tego miejsca deskorolkowców nie trzeba było długo czekać. W wydanym oświadczeniu informują, że Szaber Bowl powstał dzięki zaangażowaniu i wieloletniej pracy. "Powstał z miłości do Warszawy i jej mieszkańców, pasji do deskorolki i prawdziwej przyjaźni" - przekonują. Przypominają, że doprowadzenie obiektu do obecnego kształtu było możliwe dzięki zbiórce publicznej, w którą zaangażowało się ponad 300 osób. Mnóstwo pracy włożyli to także wolontariusze. "Pomimo że działamy oddolnie i z małym budżetem, jakość wykonania spotkała się z uznaniem czołowych światowych firm budujących profesjonalne skateparki. m.in. amerykańskiej Grindline Skateparks, prekursorów budowy tego typu obiektów" - podkreślają. Nie chcą likwidacji skateparku. Przekonują, że każdego dnia przyciąga on zarówno starszych, jak i młodszych. Amatorów i zawodowców - często nie tylko z Warszawy. "Szaberbowl odwiedzają też goście z wielu państw świata, m.in. z USA, Argentyny, Szwecji, Niemiec, Brazylii, czy Rosji - część z nich pomogła nam nawet w budowie" - piszą. W oświadczeniu przekonują też, że dbają o teren - regularnie go sprzątają, naprawiają i zapewniają bezpieczeństwo. Przypominają, że nie chcą nikomu przeszkadzać - wybrali miejsce niewykorzystywane i od lat zaniedbywanie.

Liczą na współpracę z miastem

"Liczymy na to, że władze Warszawy zauważą wartość społeczną naszej działalności i pomogą nam spełnić nam wymagania formalne i kontynuować nasze działania w kolejnych latach. Przykładem mogą być działania władz Londynu, Kopenhagi, Portland czy Sztokholmu, które wsparły lokalnych deskorolkowców w podobnej sytuacji" - podsumowują na koniec.

Grzegorz Gądek z Fundacji Skwer Sportów Miejskich, który zaangażował się w pomoc stowarzyszeniu Szaber Bowl - pytany, czy miejscy urzędnicy lub inspektorzy nadzoru budowlanego kontaktowali się z nimi w sprawie rozbiórki skateparku odpowiada krótko: nie.

- Chcielibyśmy zrobić wszystko, aby uratować to miejsce. W pierwszej kolejności zainteresować tematem jak największą liczbę osób. To miejsce ożyło dzięki deskorolkowcom. Dziś gromadzi szeroką społeczność osób w różnym wieku i różnych zainteresowaniach - stwierdza Gądek. Dopytywany o próby legalizacji obiektu w urzędzie mówi, że takowych nie było - poza budżetem partycypacyjnym. - Zgłoszono projekt do budżetu, aby zagospodarować to miejsce. Został jednak odrzucony przez urzędników - poinformował nasz rozmówca.

W poniedziałek rzecznik dzielnicy Śródmieście mówił nam z kolei, że urzędnicy we wstępnej weryfikacji projekt "Betonowy Bowl" zaakceptowali. - Ale został odrzucony przez projektodawców podczas preselekcji, co oznaczało brak możliwości jego dalszego procedowania - wyjaśniał Jakub Leduchowski.

Z kolei Gądek przypomina, że zgłosił w budżecie obywatelskim na 2017 rok jeszcze jeden projekt: Skwer Powiśle, który dotyczył tego miejsca. Został jednak zweryfikowany negatywnie przez urzędników.

"Samowola budowlana"

Z zalegalizowaniem miejsca mógłby być problem, gdyż - jak mówił rzecznik Śródmieścia - występują tam "trudności prawne wynikające z umiejscowienia konstrukcji w pasie drogi", czyli pod mostem.

Anna Stasiewicz, zastępca dyrektora Zarządu Terenów Publicznych, który konstrukcję pod mostem ma pod swoją opieką, poinformowała nas, że mamy do czynienia z "samowolą budowlaną, na którą Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dnia 20.11.2017 r. wydał nakaz rozbiórki". PINB tłumaczył, że "tożsamości inwestora nie udało się ustalić". W ZTP powstaje właśnie plan rozbiórki. Ma ona nastąpić jeszcze w tym roku.

kw/b