Veturilo tylko do końca listopada. Co potem? Drogowcy przedłużą umowę pomostową

Autor:
mp/r
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Puchalski o przygotowaniach do przetargu na nowego operatora
Puchalski o przygotowaniach do przetargu na nowego operatoraMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/3
Szykują się zmiany w Veturilo

W marcu Veturilo wystartowało w ramach pomostowej umowy na jeden sezon. Jego koniec zbliża się wielkimi krokami, a drogowcy już zapowiadają przedłużenie tymczasowej umowy. - Była zawarta na rok, ale z opcją przedłużenia o kolejny, i z tej opcji skorzystamy - mówi nam rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.

Tegoroczny sezon miejskiego roweru Veturilo jest "pomostowym", w oczekiwaniu na modernizację i rozbudowę w ramach nowego przetargu na operatora. W związku z tym, że rowery miejskie można wypożyczać tylko do 30 listopada, zapytaliśmy rzecznika Zarządu Dróg Miejskich co będzie dalej. Jak się okazuje, "pomostowe" Veturilo zostanie przedłużone o kolejny rok.

- Cały czas przygotowujemy nowy przetarg na rower miejski. Na pewno nie zostanie on ogłoszony w najbliższych dniach. Na pewno też w 2022 roku skorzystamy z obecnej umowy na tymczasowe zarządzanie Veturilo. Ona była zawarta na rok, ale z opcją przedłużenia o kolejny rok i z tej opcji skorzystamy - powiedział nam pod koniec ubiegłego tygodnia Jakub Dybalski.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Skąd pomysł na system pomostowy Veturilo?

Poszukiwania nowego operatora Veturilo były związane z wygaśnięciem wraz z końcem 2020 roku czteroletniej umowy z Nextbike. W maju 2020 roku firma złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, ale - zgodnie z umową - do końca sezonu, czyli 30 listopada ubiegłego roku, system działał bez zmian. Wniosek o ogłoszenie upadłości został jednak odrzucony, a spółka weszła w proces restrukturyzacji. Stąd kontynuacja działań i udział w przetargu pomostowym.

Drogowcy od początku określali postępowanie pomostowe jako opcję awaryjną, bo w październiku ubiegłego roku unieważniony został docelowy przetarg na nowego operatora Veturilo. Ofertę złożyła tylko jedna firma z Hiszpanii, na kwotę 160 milionów na osiem lat, co przekraczało budżet drogowców. Dla porównania Nextbike - w wariancie podstawowym - wycenił tę usługę na prawie 14,3 miliona złotych za rok.

Ostatecznie jednak ZDM unieważnił postępowanie i - żeby system zachował ciągłość - wymyślił przetarg pomostowy. - To pomysł na sprawdzenie, jak sytuacja będzie wyglądała po pandemicznym czasie, jak będą te rowery wypożyczane. Daje to też czas na przygotowanie nowego Veturilo – zaznaczał wówczas Dybalski.

Mniej rowerów i stacji

W ramach nowej jednorocznej umowy z Nextbike liczba rowerów i stacji finansowanych przez Warszawę wróciła do poziomu z 2016 roku. W oparciu o statystyki wypożyczeń drogowcy zmienili też lokalizacje wybranych stacji. Łącznie do dyspozycji warszawiaków w 2021 roku jest dokładnie 4560 rowerów. W ubiegłym roku dostępnych było 5,8 tysiąca rowerów, a cały system liczył 398 stacji w Warszawie (ich liczba w systemie pomostowym zmniejszyła się o prawie sto).

Nextbike działa na polskim rynku od 2011 roku, zajmując się dostarczaniem i prowadzeniem samoobsługowych wypożyczalni rowerów miejskich. Firma współpracuje z samorządami, tworząc i rozbudowując systemy rowerowe w Polsce. Warszawski system Veturilo uznawany jest za jeden z największych i najpopularniejszych.

Autor:mp/r

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Zieliński / tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości