TVN24 | Poznań

Trzecia fala w szpitalach. "Pod respiratorami są osoby w wieku 30-40 lat. Coś się zmieniło, obserwujemy co"

TVN24 | Poznań

Autor:
aa,
tam,
bż,
eŁka,
tm,
mg
/gp
Źródło:
TVN24, PAP
Wolne i zajęte łóżka covidowe na Podlasiu
Wolne i zajęte łóżka covidowe na PodlasiuTVN24
wideo 2/11
łóżka szpitalne 1 podlaskie

Coraz więcej chorych na COVID-19 trafia do szpitali i coraz trudniej mówić o jakiejś "żelaznej regule". Jak mówią lekarze, pod respiratory trafiają już i młodzi, i ci w średnim wieku. Szybko ubywa wolnych miejsc.

- Od około dwóch tygodni jest zdecydowanie więcej pacjentów z niepokojącymi objawami. Widać, że jest taka tendencja wzrostowa. Kolejny dzień mamy ponad 15 tysięcy wykrytych zachorowań. Trzecia fala stała się faktem  – mówi Paweł Doczekalski z Komisji Młodych Lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Te słowa potwierdzają też najnowsze dane przedstawione w piątek przez Ministerstwo Zdrowia. Badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u 15 829 osób. Najwięcej zachorowań jest na Mazowszu (2910), na Śląsku (1873) i na Pomorzu (1318). Zmarły 263 osoby. Ostatni raz z podobnymi statystykami mieliśmy do czynienia pod koniec listopada, gdy kończyła się druga fala.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO>>>

Wraz z liczbą chorych na COVID-19 wzrasta też liczba pacjentów wymagających hospitalizacji. Obecnie w całej Polsce zajęte są 16 423 łóżka covidowe. Od czwartku ta liczba wzrosła o kilkaset. Mimo tych wzrostów zdaje się, że bufor bezpieczeństwa, jeśli chodzi o liczbę wolnych łóżek, jest zachowany. Jak relacjonuje reporterka TVN24 Małgorzata Telmińska, w całej Polsce jest w sumie ponad 26 tysięcy miejsc dla pacjentów z COVID-19. Choć niektóre szpitale zgłaszają, że są już pełne.

W województwie miejsca są, w Pleszewie brakuje

Z taką sytuacją mamy do czynienia w szpitalu w Pleszewie (woj. wielkopolskie). Rzecznik placówki już w czwartek informował, że wszystkie miejsca na oddziale dla pacjentów COVID-19 zostały zajęte, a chorych w powiecie pleszewskim przybywa z dnia na dzień.

Jednak według wojewody na razie każdy region województwa jest zabezpieczony. Z najnowszych danych wynika, że na 1721 miejsc zajętych jest 1034. - Monitorujemy sytuację epidemiczną w Wielkopolsce, obserwujemy poziom obłożenia łóżek dla pacjentów z COVID-19 i na bieżąco rekomendujemy wojewodzie wielkopolskiemu rozwiązania najbardziej korzystne dla mieszkańców naszego regionu – podkreśliła w czwartek dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Agnieszka Pachciarz.

Najwięcej miejsc jest w Poznaniu, ale zabezpieczono także oddziały covidowe w Słupcy (140 łóżek), Rawiczu (100 łóżek), Ostrowie Wielkopolskim (90 łóżek) czy w Czarnkowie (82 łóżek).

NFZ podał, że łącznie w całej Wielkopolsce pacjentów ze zdiagnozowanym COVID-19 leczy 20 tradycyjnych szpitali i szpital tymczasowy na MTP w Poznaniu. W tej ostatniej lecznicy we wtorek zostanie uruchomiony trzeci moduł, liczący 28 łóżek i 10 łóżek respiratorowych.

Więcej chorych, brak żelaznej reguły

W województwie świętokrzyskim w ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowano niemal stuprocentowy wzrost liczby zajętych łóżek. Z ostatnich danych wynika też, że na 102 dostępne respiratory wolnych jest 14.

- Liczba osób, które trafiły pod respirator, jest niestety duża. (…) Do tej pory nie mieliśmy takiej sytuacji. Również przekrój wiekowy jest różny i tu nie ma już takiej żelaznej reguły jak była poprzednio, że są to osoby na ogół w podeszłym wieku. W tej chwili mamy pod respiratorami osoby w wieku 30 i 40 lat. Coś się zmieniło, obserwujemy co – mówi Zbigniew Koniusz, wojewoda świętokrzyski.

Lekarze podkreślają, że często dochodzi do sytuacji, w których chorzy próbują samodzielnie się leczyć, doprowadzając się tym samym do bardzo poważnych stanów, takich jak zapalenie płuc.

W skali całego województwa 40 procent łóżek jest wolnych. Wojewoda zapowiedział, że w miarę rozwoju pandemii będą podejmowane decyzje o przekształcaniu oddziałów w covidowe w kolejnych placówkach. Wszystko po to, by utrzymać bufor bezpieczeństwa na obecnym poziomie.

Jak z trzecią falą radzą sobie placówki w województwie świętokrzyskim?
Jak z trzecią falą radzą sobie placówki w województwie świętokrzyskim?- Problem polega na tym, że tworząc nowe łóżka covidowe, musielibyśmy usunąć inne, które też mamy obłożone - mówi Jarosław Pokoleńczuk, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. W lecznicach szybko przybywa pacjentów z COVID-19, w wielu miejscach zaczyna brakować nie tylko wolnych łóżek, ale i rąk do pracy. Jak szpitale radzą sobie z trzecią falą?TVN24

"Tworząc nowe łóżka covidowe, musielibyśmy usunąć inne"

W województwie warmińsko-mazurskim ze względu na dużą liczbę zakażeń od soboty obowiązują lokalne obostrzenia. Zamknięte są kina, hotele, galerie handlowe. A jak radzą sobie szpitale? Z danych przekazanych przez wojewodę wynika, że na 1168 łóżek covidowych w regionie zajęte są 624. Ze 119 respiratorów wolnych jest jeszcze 47.

O pojawiających się problemach z miejscami dla pacjentów głośno mówią władze Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Na pierwszy rzut oka zdaje się, że sytuacja jest opanowana. Na 145 łóżek dla chorych na COVID-19 zajętych jest 80. Ale jak relacjonuje reporter TVN24 Adrian Zaborowski, duży problem jest z łóżkami na tzw. drugim poziomie, czyli z miejscami dla pacjentów, którzy nie mają chorób współistniejących. - Ta liczba łóżek w styczniu została zredukowana o około 50, więc mamy ich teraz zdecydowanie mniej. I tak jak mówiłem, one wszystkie na drugim poziomie są zajęte, mamy jeszcze czterech pacjentów oczekujących na SOR-ze, natomiast mamy wolne miejsce na oddziałach specjalistycznych. Jesteśmy w kontakcie z urzędem wojewódzkim. Przy czym problem polega na tym, że tworząc nowe łóżka covidowe, musielibyśmy usunąć łóżka niecovidowe, które też są obłożone – mówi Jarosław Pokoleńczuk, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.

Obecnie w placówce dostępne są jeszcze tylko trzy respiratory. Podobna sytuacja jest też w szpitalu w Grajewie. Tam również niemal wszystkie miejsca covidowe są zajęte. - W pozostałych podlaskich lecznicach sytuacja jest na razie opanowana – ustalił reporter TVN24.

Rzeczniczka podlaskiego NFZ zapewnia, że baza łóżek jest cały czas zwiększana. - W szpitalu w Nowym Mieście Lubawskim doszło 18 łóżek, w tym trzy respiratorowe. Z kolei w szpitalu w Biskupcu doszło 30 łóżek. W przyszłym tygodniu uruchomimy tam dodatkowych 28 łóżek – zapowiadała w czwartek Magdalena Mil, rzeczniczka prasowa warmińsko-mazurskiego NFZ.  

Wolne i zajęte łóżka covidowe na Podlasiu
łóżka szpitalne 1 podlaskie

W Trójmieście otworzą drugi szpital tymczasowy

W trudnej sytuacji jest też województwo pomorskie. Na 1644 łóżka covidowe zajętych jest 1048. Przyrost zakażeń jest tak duży, że wojewoda dostał od ministra zdrowia zgodę na uruchomienie drugiego szpitala tymczasowego na terenie Trójmiasta. Dotychczasowy działa w Sopocie, ale - jak dowiedziała się reporterka TVN24 - placówka powoli wypełnia się chorymi. Nowy szpital tymczasowy w Centrum Kongresowo-Wystawienniczym AmberExpo w Gdańsku zostanie otwarty 8 marca. Najpierw uruchomionych zostanie tam 56 łóżek, w tym 10 respiratorowych. Docelowo placówka może przyjąć 400 pacjentów.

Zgodnie z zapowiedzią ministerstwa, do województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego trafią darmowe maseczki ochronne.

Pomorze. Wolne i zajęte łóżka dla pacjentów z koronawirusem
Pomorze. Wolne i zajęte łóżka dla pacjentów z koronawirusemW szpitalach przybywa pacjentów z COVID-19, a miejsca się kurczą. Wolnych łóżek nie ma już w Szpitalu Specjalistycznym w Krakowie, rąk do pracy zaczyna brakować w placówce w Giżycku. Z kolei w Gdańsku wkrótce ruszy drugi szpital tymczasowy. Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w lecznicach. TVN24

"Miejsc obecnie jest jak na lekarstwo"

Trzecia fala zachorowań dosięgnęła też Małopolski. Jak dowiedziała się reporterka TVN24, rzecznik wojewody twierdzi, że są jeszcze wolne miejsca w województwie. Za to sytuacja w samym Krakowie z dnia na dzień jest coraz trudniejsza. Szpital Uniwersytecki w Krakowie dysponuje już tylko pojedynczymi łóżkami.

- Trzecia fala jest już widoczna w Szpitalu Uniwersyteckim. Co gorsza, mamy do czynienia z dwiema falami. Bo z jednej strony mamy pacjentów z koronawirusem, o czym świadczą liczby - tylko wczoraj przyjęliśmy 19 pacjentów z COVID-19. Ale z drugiej strony obserwujemy falę, a wręcz tsunami pacjentów, którzy są pacjentami niecovidowymi. Po roku siedzenia w domu, bagatelizowania objawów są w takim stanie, że przyjmujemy codziennie po kilkudziesięciu pacjentów. Nie jesteśmy w stanie nadążyć ich leczyć, gdy codziennie mamy napływ świeżych pacjentów - opowiada Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Jak krakowskie szpitale radzą sobie z trzecią falą?
łóżka szpitalne 2 kraków

Szef placówki zwraca uwagę, że sytuacja jest bardzo trudna i że to ostatni dzwonek, by podjąć radykalne kroki i zwiększyć bazę łóżek. - Miejsc obecnie jest już na lekarstwo. Każdego dnia jest wielki problem, by umieścić pacjenta w szpitalu. Wszystkie ostatnie doby są ciężkie, mamy cały czas podobną liczbę osób przyjmowanych na oddziały. Robi się naprawdę bardzo ciężko – mówi Jan Magiera, zastępca kierownika SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. 

W Szpitalu Specjalistycznym im. Żeromskiego od czwartku nie ma już żadnych miejsc dla pacjentów z COVID-19. - Tydzień temu mieliśmy prawie połowę wolnych łóżek. Ostatnio zapełniły się wszystkie, nie mamy ani jednego (...) Wszyscy patrzymy na to z dużym niepokojem. Ochrona zdrowia na tego typu klęski nigdzie na świecie nie była przygotowana - mówi Jerzy Friediger, dyrektor placówki.

Wojewoda małopolski zapowiedział, że baza łóżek będzie poszerzana. W Krakowie działa szpital tymczasowy. Obecnie przebywa w nim około 40 pacjentów, ale docelowo lecznica będzie mogła przyjąć nawet 160 pacjentów, w tym 30 na intensywną terapię. Brakuje tylko personelu, który decyzją wojewody ma być ściągany z innych szpitali. - Na pewno oddelegowanie kogokolwiek ze składu szpitala jest problemem. Zobaczymy, jak to będzie funkcjonowało – dodaje Friediger.

"Zbliżamy się do rekordów z listopada"

W województwie dolnośląskim obecnie na 1802 łóżka covidowe zajętych jest 1215. - Obserwujemy ogólny wzrost zakażeń na Dolnym Śląsku. Najgorszy jest region wałbrzyski. Odczuwa to również nasz szpital w Bolesławcu, mimo że jesteśmy oddaleni o ponad 100 km od tego regionu. (...) Wracamy do momentu, gdy odnotowywaliśmy rekordy w listopadzie. Myślę, że do końca tego tygodnia rekord zostanie pobity. Myślimy o zwiększeniu ilości łóżek, ale mamy nadzieję, że system to przetrwa i nie będzie takiej konieczności – mówił Kamil Barczyk, dyrektor szpitala powiatowego w Bolesławcu.

O coraz trudniejszej sytuacji mówi też wojewoda. - Byliśmy poniżej średniej krajowej, jednak zaczynamy gonić resztę kraju. Najbardziej niebezpieczne miejsca to powiaty: kłodzki, kamiennogórski, świdnicki, wrocławski, trzebnicki, wałbrzyski i sam Wrocław. To się będzie przekładać na łóżka (…) Szykujemy się na wtorek, kiedy pierwsi pacjenci trafia do szpitala tymczasowego. To jest placówka, która ma dużą wydolność, jeśli chodzi o tlenoterapię – twierdzi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski. 

Obecnie wolnych łóżek w całym kraju jest ponad 26 tysięcy. Jak to wygląda w poszczególnych częściach kraju?

- województwo podlaskie: na 1169 łóżek zajętych jest 659,

- województwo lubelskie: na 1706 łóżek zajętych jest 936,

- województwo kujawsko-pomorskie: na 1519 łóżek zajętych jest 1100,

- województwo zachodniopomorskie: na 1169 łóżek zajętych jest 568,

- województwo opolskie: na 613 łóżek zajętych jest 238,

- województwo łódzkie: na 2164 łóżka zajętych jest 1081,

- województwo lubuskie: na 895 łóżek zajęte są 572,

- województwo śląskie: na 2625 łóżek zajętych jest 1618.

ZOBACZ W TVN24 GO WYWIAD Z PIERWSZYM PACJENTEM, U KTÓREGO WYKRYTO KORONAWIRUSA>>>

Autor:aa, tam, bż, eŁka, tm, mg /gp

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: FB- WUW

Raporty:
Pozostałe wiadomości