Za inicjatywę ustanowienia nowego święta Lechowi Kaczyńskiemu podziękował prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. - Pamięć o Powstaniu powinna przetrwać nie dziesiątki, ale setki, tysiące lat - powiedział.
- To bardzo ważna ustawa, nie dla nas już, bo odchodzimy na wieczną wartę coraz liczniejszymi szeregami, ale dla przyszłego pokolenia - powiedział prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej ppłk Czesław Cywiński. O wielkiej radości z podjęcia przez prezydenta inicjatywy ustawodawczej mówił też rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych Jerzy Bukowski.
Pamięć o Powstaniu powinna przetrwać nie dziesiątki, ale setki, tysiące lat prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski
PO: warto poprzeć projekt
Pomysł prezydenta popierają też kluby poselskie. Wiceszef klubu PO Waldy Dzikowski zaznacza, że tylko pod warunkiem, iż nie będzie to dzień wolny od pracy. - Oczywiście warto poprzeć projekt, który jest symbolicznym oddaniem hołdu powstańcom - powiedział Dzikowski.
Z zadowoleniem inicjatywę prezydenta przyjął rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. Jego zdaniem, inicjatywa ta ma szanse na powszechne poparcie. Jak mówił, wokół rocznicy Powstania powinno budować się poczucie wspólnoty narodowej.
O Powstaniu "w szerszym kontekście"
Wiceszefowa klubu Lewicy Izabela Jaruga-Nowacka powiedziała, że nie ma nic przeciwko czczeniu pamięci ofiar Powstanie Warszawskiego. Uważa ona jednak, że przy tej okazji należy mówić o Powstaniu "w szerszym kontekście", m.in. o odpowiedzialności przywódców zrywu za śmierć tysięcy ludzi podczas Powstania.
Sceptycznie natomiast do pomysłu prezydenta odnoszą się politolodzy. Według prof. Radosława Markowskiego z PAN, kolejne święto związane z bataliami i przelaną krwią z czasem będzie stawało się coraz bardziej kontrowersyjne. - Współczesny świat zmierza ku większemu racjonalizmowi, dąży do pokoju i odrzuca nacjonalizmy. A zatem rocznica Powstania Warszawskiego będzie w kontekście europejskim świętem archaicznym - powiedział profesor.
Tymczasem sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik uważa, że pomysł prezydenta wymaga głębokiego przemyślenia i zastanowienia.
Prezydent: godne i spokojne
Wcześniej Lech Kaczyński mówił, że "chciałby żeby obchody były godne i spokojne". - Godne - to znaczy obchodzone z powagą, także poza Warszawą - mówił.
To jest święto tożsamości narodowej szef kancelarii prezydenta Władysław Stasiak
Bez dnia wolnego
Aby Polacy poza stolicą również czcili rocznicę zrywu mieszkańców Warszawy, prezydent zgłosił do Sejmu projekt ustanowienia 1 sierpnia dniem pamięci narodowej. - Mam teraz nadzieję, że zostanie szybko uchwalony, bo nie wyobrażam sobie, żeby nie został - zaznaczył Lech Kaczyński.
Zastrzegł, że zdając sobie sprawę z obecnego kryzysu gospodarczego, nie wprowadził do projektu ustawy zapisów ustanawiających 1 sierpnia dniem wolnym od pracy. - Polska jest obecnie w trudnej sytuacji, dlatego to nie jest dobry moment na taką inicjatywę. Ale kiedyś, myślę, przyjdzie czas i na to - powiedział spoglądając wymownie na szefa swojej kancelarii Władysława Stasiaka.
"To jest święto tożsamości narodowej"
Ten opisał pokrótce ideę, która stoi za projektem. - To jest święto tożsamości narodowej i wspólnoty polskiej. Ma budować właśnie tożsamość, podobnie jak święto flagi. To jest projekt ustawowo podobny do dnia flagi - precyzował inicjatywę Stasiak.
Na konferencji prasowej zorganizowanej w Pałacu Prezydenckim, oprócz samej głowy państwa i jego urzędników, obecni byli także kombatanci z czasów Powstania Warszawskiego.
"Obchody będą spokojne"
- To jest wielka, 65 rocznica, która wymaga zadumy i pamięci o tych wspaniałych dziewczętach i chłopcach, którzy oddali swoje życie w powstaniu - mówił prezes Związku Powstańców Warszawy gen. Zbigniew Ścibor-Rylski. - Pamięć o powstaniu powinna przetrwać setki i tysiące lat - dodał.
Ścibor-Rylski we wcześniejszej rozmowie z TVN24 zapewnił też, że tegoroczne obchody rocznicy będą spokojne. - Groby na wojskowych Powązkach są miejscem pamięci narodowej - zaznaczył powstaniec.
Wygwizdali Bartoszewskiego
Nie zawsze jednak w czasie ostatnich pod pomnikiem Gloria Victis w godzinę "W" panowała powaga. Przed rokiem prof. Władysława Bartoszewskiego, obecnie związanego z Platformą Obywatelską, a przed 65 laty uczestnika powstania i żołnierza Armii Krajowej - wygwizdano. Z dezaprobatą zebranych spotkała się wtedy również prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Platformy Obywatelskiej. Z kolei spóźnionego posła Prawa i Sprawiedliwości Antoniego Macierewicza, który przyszedł w czasie gdy zawyły syreny, czemu zawsze towarzyszy minuta ciszy - przywitano oklaskami.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24/PAP