Polska

Petru: Polska jest na kolanach

Polska

Petru: najlepszą formą odkręcenia byłby poważny rząd
Petru: najlepszą formą odkręcenia byłby poważny rządTVN 24
wideo 2/15

- To olbrzymie uderzenie w Polskę. Reputację budowało się przez 26 lat, a teraz w ciągu trzech miesięcy ją się niszczy - mówił w sobotę lider Nowoczesnej Ryszard Petru, komentując m.in. wszczęcie przez KE procedury ochrony praworządności, obniżenie polskiego ratingu kredytowego i prezydencki projekt pomocy frankowiczom.

- Zauważmy, że nigdy wcześniej wobec żadnego kraju nie rozpoczęto procedury, która może w ostatecznym rozrachunku wykluczyć dany kraj z głosowania w Radzie Unii - mówił Petru podczas briefingu dla dziennikarzy.

"Olbrzymie uderzenie w Polskę"

Zaznaczył, że nie zdarzyło mu się jeszcze komentować sytuacji, kiedy Polska ma obniżoną wiarygodność kredytową.

- Polska jest na kolanach na arenie międzynarodowej i gospodarczej - powiedział Petru. - To olbrzymie uderzenie w Polskę - ocenił lider Nowoczesnej. - Tak naprawdę reputację budowało się przez 26 lat, a teraz w ciągu trzech miesięcy ją się niszczy - przestrzegał.

Uznał, że "zniszczenie reputacji" Polski to skutek m.in. uchwalenia noweli dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego z jednoczesnym złamaniem prawa, zmiany ustawy medialnej i "wysyłanie listów do Unii Europejskiej, udających, że nic się nie stało", a także przygotowanie ustawy w sprawie frankowiczów bez odpowiednich wyliczeń.

"Banki po prostu padną"

- Niestety pojawiają się różnego rodzaju wyliczenia, do których nie mogę się teraz odnieść, ale włącznie z takimi, które mówią, że będzie to kosztowało ok. 50 mld zł. To kwota niemożliwa do zaabsorbowania przez sektor bankowy - przekonywał Petru. - To, co się może wydarzyć w najbliższych dniach, może już być nie do opanowania - mówił, przestrzegając, że "banki po prostu padną i nie będą udzielać kredytów Polakom". Jak powiedział, w jednym z artykułów w prasie zagranicznej przeczytał, iż złoty stał się "tzw. toxic asset, czyli niebezpieczną walutą". Petru ocenił, iż w rządzie PiS nie ma żadnego eksperta od spraw gospodarczych, gdyż minister rozwoju Mateusz Morawiecki "nie ma nic do gadania", a minister finansów Paweł Szałamacha "to prawnik, który niestety - obawiam się - nie rozumie mechanizmów rynkowych". - Jemu się wydaje, że jak zmieni coś w prawie, to wszystko jest możliwe - ocenił lider Nowoczesnej.

"Trzeba będzie rzucić wszystkie ręce na pokład"

Petru przewiduje, że niedługo trzeba będzie rzucić "wszystkie ręce na pokład", by doradzać PiS ekonomicznie. - Najlepszą formą odkręcenia byłby poważny rząd, z ludźmi, którzy się znają - mówił. Pytany o ewentualny udział w komisjach śledczych zapowiadanych przez PiS, odparł, że podejmie decyzję, gdy pozna więcej szczegółów.

Obniżenie ratingu Polski

W piątek agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB plus" z "A minus", a perspektywa ratingu została oceniona jako negatywna, po czym złoty gwałtownie się osłabił. Również w piątek kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy przedstawiła projekt dotyczący przeliczenia walutowych kredytów hipotecznych na złote po "sprawiedliwym" kursie, który ma stanowić spełnienie obietnicy pomocy frankowiczom jeszcze z okresu kampanii wyborczej. Według Ministerstwa Finansów proponowane zasady są możliwe do przyjęcia. Z kolei w środę Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć wobec Polski pierwszy etap procedury dotyczącej ochrony państwa prawa ze względu na to, że wiążące zasady dotyczące TK nie są obecnie przestrzegane. W przyszłym tygodniu o sytuacji w Polsce debatować ma Parlament Europejski.

Autor: mart//rzw / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości