Odebrał poród w autobusie. "Żona jest położną, przez 30 lat trochę się nasłuchałem"

TVN24

Aktualizacja:
tvn24Kierowca autobusu zachował zimną krew i odebrał poród

Do nietypowego zdarzenia doszło w autobusie biłgorajskiego PKS jadącego z Lublina do Lubaczowa. Kobieta zaczęła rodzić. Kierowca zachował zimną krew i odebrał poród - informuje portal Bilgorajska.pl.

W piątek wieczorem, kiedy autobus przejeżdżał przez miejscowość Łukowa niedaleko Biłgoraja, jedna z jadących nim kobiet zaczęła rodzić. Kierowca zatrzymał pojazd, a pasażerowie przemieścili się na jego tył.

- Wszystko przebiegło bardzo szybko. Sam poród trwał pięć minut. Kierowca nie tylko przyjął poród, ale wykonał dziecku sztuczne oddychanie. Po 15 minutach przyjechało pogotowie - mówi w rozmowie z bilgorajska.pl pani Anna, świeżo upieczona mama.

- Moja żona jest położną, już nie pracuje, ale przez prawie 30 lat trochę się nasłuchałem - tłumaczy Andrzej Kordek, kierowca autobusu, który odebrał poród.

Zachował zimną krew

Dziecko przewieziono do szpitala w Biłgoraju, a później do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Chłopiec przyszedł na świat w siódmym miesiącu ciąży. Ważył niespełna dwa kilogramy. Prezes biłgorajskiego PKS Jacek Patro zapewnia, że za wzorową postawę kierowca dostanie nagrodę finansową. - Zachował zimną krew i pokazał, że w naszych autobusach można czuć się bezpiecznie - mówi.

Autor: MAC//rzw,ja / Źródło: Bilgorajska.pl