Nożownik z Tychów nadal wolny

Sprawa nożownika z Tychów: policja zatrzymała 20-latka
Sprawa nożownika z Tychów: policja zatrzymała 20-latka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Zatrzymany w związku ze śmiercią ugodzonego nożem mężczyzny 20-latek z Tychów, jest już w domu. Zgromadzone dowody były niewystarczające do przedstawienia mu zarzutów - tłumaczy policja. Nie wyklucza jednak jego udziału w zajściu.
Świadek opowiada o zdarzeniu

Świadek opowiada o zdarzeniu

Wcześniej policjanci starali się o ustalenie rysopisu i portretu pamięciowego nożownika, który w sobotę pchnął nożem 52-letniego mężczyznę w Tychach. Mężczyzna zginął, bo zwrócił uwagę ma zbyt głośne zachowanie młodych ludzi.

Działania policji koncentrowały się na przesłuchaniach świadków, którzy mogą pomóc ustalić rysopis nożownika. Ze względu na późną porę, niewiele osób widziało to zdarzenie.

Śmierć za zwrócenie uwagi

Do zdarzenia doszło w piątek tuż przed godz. 23, w okolicach kompleksu handlowego Tyszanka przy ul. Edukacji. 52-letni mężczyzna siedział ze swoimi kolegami na ławce, obok której przeszła grupa młodych ludzi. Młodzieńcy zachowywali się dość głośno. Mężczyzna zwrócił im uwagę, żeby byli ciszej. Doszło do przepychanki, a jeden z młodych ludzi ugodził go nożem.

Choć lekarz zjawił się na miejscu szybko, to 40-minutowa reanimacja nie pomogła i mężczyzna zmarł.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Czytaj także: