Polska

Decyzja TSUE "jedną z ostatnich" przed wyborami. "Nerwowość polityków PiS wydaje się uzasadniona"

Polska

Marek Migalski o decyzji TSUE w sprawie KRS
Marek Migalski o decyzji TSUE w sprawie KRSTVN Katowice/ google maps
wideo 2/35

- Być może intencja jest niepolityczna, natomiast konsekwencje będą polityczne - mówił we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 o majowej opinii Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej politolog Marek Migalski. Komentował w ten sposób fakt, że opinia TSUE w sprawie pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego zostanie wydana trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

We wtorek w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odbyła się rozprawa w sprawie pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego, które dotyczą między innymi tego, czy po przeprowadzonych reformach nowa Krajowa Rada Sądownictwa jest w stanie stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w Polsce.

ZOBACZ > TSUE zajął się pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi KRS. Ustalono datę wydania opinii

Opinia rzecznika generalnego TSUE ma zostać w tej sprawie wydana 23 maja, trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Do terminu wydania opinii odnieśli się członkowie Prawa i Sprawiedliwości, twierdząc, że jest to "decyzja polityczna". Stanisław Karczewski powiedział w środę w radiowej Jedynce, że "nie wierzy w przypadki".

"Wyrok zapadnie w przeddzień nastania ciszy wyborczej"

- Być może intencja jest niepolityczna, natomiast konsekwencje będą polityczne. Rzeczywiście to jest tak, że ten wyrok zapadnie w przeddzień nastania ciszy wyborczej (właściwie o północy z 24 na 25 maja - red.) - komentował te opinie na antenie TVN24 dr hab. Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego.

Jak powiedział politolog, oznacza to, że Polacy usłyszą tę decyzję "jako jedną z ostatnich" w czasie kampanii wyborczej.

- W zależności od tego, jaka ta decyzja Trybunału będzie, będzie to działać na rzecz Prawa i Sprawiedliwości, bądź na jego niekorzyść. Z tego, co ja rozumiem, to raczej Trybunał wskaże na poważne wady tych rozwiązań prawnych, które obóz władzy wprowadza przez ostatnie trzy lata w Polsce - tłumaczył.

Migalski wskazał, że "może to oznaczać, że duża część wyborców, jako jeden z ostatnich komunikatów wyborczych w toczącej się kampanii, usłyszy coś dla PiS-u niekorzystnego".

- Niekorzystnego w kontekście europejskim, czyli tego kontekstu, który powinien być tutaj istotny w wyborach 26 maja. Z tego punktu widzenia zachowanie i nerwowość polityków PiS wydaje się uzasadniona - ocenił Migalski.

Pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podjął w listopadzie 2018 roku decyzję o objęciu trybem przyspieszonym sprawy pytań prejudycjalnych skierowanych przez Sąd Najwyższy 30 sierpnia oraz 19 września.

ZOBACZ RAPORT: SPÓR O SĄD NAJWYŻSZY

Jak przekazał wtedy Sąd Najwyższy, pytania prejudycjalne skierowane do Trybunału dotyczyły między innymi "zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w kontekście ustrojowego modelu ukształtowania Rady oraz dotychczasowej jej działalności".

W sprawie tej chodzi między innymi o to, czy "sposób wyboru członków KRS, a następnie sposób jej funkcjonowania, nie zdestabilizował jej niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej" - jak jeszcze we wrześniu pisał Sąd Najwyższy.

CAŁA ROZMOWA Z MARKIEM MIGALSKIM:

Cała rozmowa z Markiem Migalskim
Cała rozmowa z Markiem Migalskimtvn24

Autor: akw/adso / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości