Rzeka zmieniła kolor. WIOŚ: to nieczystości z pobliskiego zakładu

TVN24

Sprawę bada prokuraturaTVN24 Łódź
wideo 2/2

- Ścieki bez żadnego przeczyszczenia były wylewane z zakładów przemysłowych do rzeki Wrząca - twierdzi Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Łodzi. To, czy zgierska firma regularnie zanieczyszczała środowisko, bada prokuratura.

O tym, że rzeka Wrząca w Zgierzu zmieniła kolor na czerwony, miejscowi strażnicy miejscy zostali zaalarmowani w ubiegłym tygodniu.

- Mieszkańcy alarmowali, że unosił się nieładny zapach, a woda w rzece zmieniła kolor na krwistoczerwony - opowiada Piotr Krysztofiak, reporter Radia Łódź, które jako pierwsze nagłośniło sprawę.

Strażnicy sprawdzali, skąd nieczystości dostają się do rzeki. W końcu dotarli do zakładów farbiarskich na południu miasta.

- Ustaliliśmy, że zanieczyszczenia wydobywają się właśnie z tych zakładów. Razem z inspektorami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska weszliśmy na teren firmy - opowiada Dariusz Bereżewski, komendant zgierskiej straży miejskiej.

W piwnicy strażnicy znaleźli pompy, które - jak mówi komendant - odprowadzały nieczystości pofarbiarskie do gruntu.

- Ścieki trafiały finalnie do rzeki, z pominięciem systemów oczyszczających - podkreśla Artur Owczarek, dyrektor WIOŚ w Łodzi.

Śledztwo

Postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura.

- Badamy ją pod kątem przestępstwa polegającego na zanieczyszczeniu środowiska w stopniu znacznym. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat pięciu - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

Śledczy przeprowadzili już oględziny na terenie firmy. Czekają na zakończenie wyników badania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Rzeka zmieniła kolor
straż miejska w Zgierzu

- Bardzo ważne będzie ustalenie, czy do zanieczyszczenia doszło incydentalnie, czy też był to powtarzający się proceder - zaznacza Kopania.

Nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami firmy, w której miało dochodzić do nieprawidłowości. Jej przedstawiciele odmówili komentarza innym mediom.

Autor: bż / Źródło: TVN24 Łódź