Prezydent: jeżeli będą złe ustawy, to będę je blokował, tak jak do tej pory blokowałem

TVN24 | Wybory prezydenckie 2020

Autor:
akr/kab
Źródło:
PAP
Duda: jeżeli będą złe ustawy, niekorzystne dla rozwoju naszego państwa i dla polskiego społeczeństwa, to będę je blokowałTVN24
wideo 2/37
TVN24Duda: jeżeli będą złe ustawy, niekorzystne dla rozwoju naszego państwa i dla polskiego społeczeństwa, to będę je blokował

Wszystko to, co dobre, będzie podpisane, a wszystko to, co złe, nie będzie miało mojego podpisu. Taką prezydenturę na przyszłość państwu obiecuję - mówił we wtorek ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem w Polsce potrzebna jest prezydentura, "która będzie wspierała to, co jest dobre dla polskiego społeczeństwa, a co niekoniecznie musi być dobre dla elit". Mówił również, że "jest w Polsce grupa takich", którzy "chcą nas zawrócić o pięć lat, wrócić do tamtych elitarnych rządów, które pozwalały nas okradać".

Starający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda odwiedził we wtorek Solec Kujawski, gdzie spotkał się z mieszkańcami miasta. - Chcę budować drogi, mosty. Nie chcę awantur. Nie chcę, żeby awantury niszczyły korzystną dla państwa polskiego i dla państwa jako jego mieszkańców politykę - mówił.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Jego zdaniem, by taka polityka była realizowana, konieczny jest spokój i współdziałanie. - Dlatego proszę państwa o wsparcie - mówił Duda.

- Jedno państwu obiecuję: nadal będę stał na straży ważnych spraw, tak jak stałem do tej pory. I nawet jeżeli nie wszyscy będą z tego zadowoleni, to jeżeli będą złe ustawy, niekorzystne dla rozwoju naszego państwa i dla polskiego społeczeństwa, to będę je blokował, tak jak do tej pory blokowałem - kontynuował. Andrzej Duda przypomniał swoje weto z lipca 2017 roku do ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych oraz z sierpnia 2018 roku do nowelizacji ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego.

"Wszystko to, co dobre, będzie podpisane, a wszystko to, co złe, nie będzie miało mojego podpisu"

Jak powiedział Andrzej Duda, w Polsce potrzebna jest prezydentura "spokojna, rozważna" oraz taka, "która będzie wspierała to, co jest dobre dla polskiego społeczeństwa, a co niekoniecznie musi być dobre dla elit". - Elity mają służyć społeczeństwu i służyć państwu, i przede wszystkim mają być przykładem pozytywnym, nie negatywnym - dodał Duda.

Jak podkreślił, "ustawy mają być przede wszystkim dla obywateli". - To jest zasadnicza sprawa - wskazywał. - Jeżeli im służą, to są to dobre ustawy. Jeżeli nie służą, to są to złe ustawy. Ja będę tak je dzielił i wszystko to, co dobre, będzie podpisane, a wszystko to, co złe, nie będzie miało mojego podpisu. Taką prezydenturę na przyszłość państwu obiecuję i proszę o wsparcie - mówił dalej.

Ubiegający się o reelekcję prezydent przyznał, że wierzy "w to, że jesteśmy w stanie przez kolejne pięć lat polskie sprawy dobrze poprowadzić". - Tak, że będziecie państwo żyli w jeszcze bezpieczniejszym, spokojniejszym i mocniejszym państwie - mówił.

Duda: jest w Polsce grupa takich, którzy chcą nas zawrócić o pięć lat, wrócić do tamtych elitarnych rządów, które pozwalały nas okradać

Andrzej Duda mówił również, że wybory prezydenckie będą toczyć się o to, czy nadal rodzina i człowiek będą na pierwszym miejscu w polityce, "a nie elita, która zgarnęła pod siebie przywileje pod koniec lat 90. i trzyma je". - O kraj, w którym sędziowie rozumieją, jakie są ich obowiązki. Że ich podstawowym obowiązkiem jest służyć narodowi, społeczeństwu, że jeżeli wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, to to jest odpowiedzialność przed ludźmi, przed polskim społeczeństwem i przed polskim państwem i że mają się zachowywać zgodnie z zasadami etyki, i że ich miejscem nie jest polityka - kontynuował. Jak mówił, "ich miejscem jest sąd i orzekanie w ważnych sprawach w sposób sprawiedliwy, to znaczy taki, żeby ludzie uważali, że Polska jest sprawiedliwym państwem". - To jest ich podstawowy obowiązek - dodał Andrzej Duda.

- Chcę, żeby ta polityka była kontynuowana, dlatego że jest w Polsce grupa takich, którzy chcą to obalić za wszelką cenę, chcą nas zawrócić o pięć lat, wrócić do tamtych elitarnych rządów, które pozwalały nas okradać. Ja mówię "nie" złodziejstwu, nie pozwolę na to. Te pieniądze mają wrócić do polskiego społeczeństwa, to są państwa pieniądze - kontynuował. - Nie po to państwo płacicie podatki, żeby ktoś to kradł. Płacicie podatki po to, by wracały w postaci różnych świadczeń, które polskiemu społeczeństwu daje państwo polskie. Daje, ale nie z księżyca. Daje, ale z płaconych podatków - mówił Duda. Jak stwierdzi, "takie są zasady społecznej gospodarki rynkowej - sprawiedliwy podział dóbr i myśmy właśnie uczynili ten podział dóbr sprawiedliwym".

Duda: miejscem sędziów nie jest polityka, jest nim sądTVN24

"500 plus to wolność"

Przekonywał też, że dla niego "najważniejsza jest polska rodzina jako fundament naszego społeczeństwa, jako najważniejsza społeczna komórka, jako najważniejsza wspólnota, jako to miejsce, gdzie wychowuje się dzieci, gdzie jest prawdziwa wolność, gdzie to rodzice mają decydować o wychowaniu dziecka". - To właśnie w ręce rodziców zostało powierzone to wsparcie państwa polskiego w wychowaniu dzieci w postaci programu 500 plus - mówił. Jak ocenił prezydent, "500 plus to wolność". Zapewnił, że chciałby "aby polskie państwo nadal wspierało rodzinę i pomagało rodzicom w wychowaniu dzieci, tak jak rodzice chcą, jak uważają to za słuszne".

"Taką drogą rozwinął się Zachód, państwa Europy Zachodniej i my tą samą drogą podążamy"

Duda zapowiedział, że stworzony zostanie fundusz inwestycji lokalnych. Jak tłumaczył, powstanie on po to, aby gdy do Polski trafią pieniądze w ramach Europejskiego Funduszu Odbudowy, "mogły być wykorzystane przez każdą najmniejszą gminę". - Po to, by ta gmina miała środki na udział własny w tych inwestycjach - mówił. - Po to on zostanie stworzony, byśmy w jak najlepszym stopniu wykorzystali ten czas, czas na inwestycje, które rozwiną naszą gospodarkę, ale czas na inwestycje, które przede wszystkim dadzą wolność. Tę prawdziwą wolność wyboru miejsca zamieszkania, że nie będzie czegoś, co niektórzy pogardliwie nazywają prowincją, w tym rozumieniu, że nie ma dojazdu, kolei, dróg, że nie ma dobrej szkoły, żadnych możliwości kulturalnego rozwoju, sportowego - kontynuował. Prezydent podkreślił, że dzięki rozwojowi infrastruktury komunikacyjnej to wszystko się zmieni. - Taką drogą rozwinął się Zachód, państwa Europy Zachodniej i my tą samą drogą podążamy. Rozwijania społecznej gospodarki rynkowej poprzez sprawiedliwe dzielenie dóbr pomiędzy te wielkie ośrodki, ale także i mniejsze, bo cała Polska musi się równo rozwijać - podkreślił Duda.

Autor:akr/kab

Źródło: PAP