TVN24 | Wrocław

Zakażony koronawirusem rozerwał kombinezony policjantów. "Pluł i kaszlał, grożąc, że ich załatwi"

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib/gp
Źródło:
Policja Kamienna Góra
Policjanci interweniowali w Lubawce w związku z awanturą domową
Policjanci interweniowali w Lubawce w związku z awanturą domowąGoogle Earth
wideo 2/21
Google EarthPolicjanci interweniowali w Lubawce w związku z awanturą domową

Funkcjonariusze z Kamiennej Góry (Dolnośląskie) interweniowali w sprawie awantury domowej. Nietrzeźwy, zakażony koronawirusem 32-letni mężczyzna najpierw groził policjantom zakażeniem, a potem przeszedł do czynów - rozerwał ich kombinezony ochronne, pluł w ich stronę i kaszlał im w twarz. Teraz grozi mu do ośmiu lat więzienia.

W piątek, około godziny 20, kamiennogórscy policjanci zostali wezwani do awantury domowej w miejscowości Lubawka. 28-letnia kobieta poinformowała, że jej pijany mąż oblał drzwi benzyną i grozi spaleniem mieszkania.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Cała rodzina zakażona

Interweniujący funkcjonariusze ustalili, że cała rodzina ma potwierdzone testami zakażenie koronawirusem. Policjanci wezwali drugi radiowóz, przeznaczony specjalnie do przewożenia osób z COVID-19, a sami założyli kombinezony ochronne, gogle i rękawiczki.

Wiedząc, że żona wezwała policję, 32-latek schował się w piwnicy. - Na widok funkcjonariuszy, mężczyzna rzucił się na nich z pięściami, rozrywając ich kombinezony ochronne. Policjanci w trakcie obezwładniania mężczyzny usłyszeli od niego wulgarne słowa oraz groźby pozbawienia życia. Mężczyzna pluł w stronę policjantów i kaszlał im w twarz, wykrzykując, że ich załatwi - relacjonuje Paulina Basta, rzeczniczka kamiennogórskiej policji.

Policjanci objęci kwarantanną

Nietrzeźwy mężczyzna został zatrzymany. Zgodnie z procedurami przewieziono go do Wrocławia na Krzyki, gdzie znajduje się areszt dla osób zakażonych. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia policjantów, a także sprowadzenia niebezpieczeństwa dla ich zdrowia i życia, powodując zagrożenie epidemiologiczne przez szerzenie się choroby zakaźnej. Przyznał się. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Do sądu trafił wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Posiedzenie odbyło się w poniedziałek, sąd zadecydował o zwolnieniu mężczyzny.

- Jego małżonka nie zdecydowała się na złożenie zawiadomienia o znęcaniu i groźbach karalnych. Stwierdziła, że nie było przemocy z jego strony, a kłótnia była obustronna. Policjanci muszą teraz pojechać po mężczyznę do Wrocławia i odwieźć go do mieszkania, gdzie ma wypełnić warunki kwarantanny - informuje Paulina Basta.

O przebiegu interwencji został poinformowany lokalny sanepid. Policjanci zostali objęci kwarantanną. Czekają na wykonanie testu, który ma potwierdzić, czy doszło do zakażenia w trakcie konfrontacji z krewkim 32-latkiem.

Autor:ib/gp

Źródło: Policja Kamienna Góra

Źródło zdjęcia głównego: Policja Kamienna Góra

Pozostałe wiadomości