Kamiński nie stracił immunitetu, bo coś, co powiedział, "wstrząsnęło" posłami?

TVN24

tvn24Julia Pitera i Zbigniew Ziobro w "Faktach po Faktach"

- Coś zostało powiedziane. Coś, co spowodowało, że szereg osób, których stosunek do tej sprawy znam, podjęło decyzję o zagłosowaniu przeciwko uchyleniu immunitetu Mariuszowi Kamińskiemu - przyznała w "Faktach po Faktach" Julia Pitera (PO). - Mariusz Kamiński przywołał fakty, które wstrząsnęły i wpłynęły na decyzje posłów - ocenił Zbigniew Ziobro (SP). Zaapelował, by prokuratura jeszcze raz, "w świetle jupiterów" zbadała sprawy prowadzone przez byłego szefa CBA.

Sejm nie uchylił we wtorek immunitetu poselskiego Kamińskiemu, któremu prokuratura chciała przedstawić zarzuty ws. nieprawidłowości w CBA. Za uchyleniem głosowało 216 posłów, przeciw było 160, a 43 wstrzymało się od głosu. Do uchylenia immunitetu konieczne było 231 głosów.

"Wstrząśnięci"

- Nie uczestniczyłam w obradach, ale jak przeanalizowałam wyniki głosowania, to okazało się, że jednogłośni byli tylko posłowie Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski - zauważa Julia Pitera. - Coś zostało powiedziane. Coś, co spowodowało, że szereg osób, których stosunek do tej sprawy znam, podjęło decyzję o zagłosowaniu przeciwko uchyleniu immunitetu Markowi Kamińskiemu - dodała. Posłanka Platformy podkreśliła, że osoby, z którymi rozmawiała, powiedziały: byliśmy wstrząśnięci.

- Byłem w stanie wyobrazić sobie posłów PO, którzy tak zagłosują. Ale SLD to już zupełna niespodzianka - przyznał Zbigniew Ziobro.

"Przywrócić Polsce normalność"

Polityk bronił Mariusza Kamińskiego. - Tamte metody były zgodne z prawem. Wbrew medialnej aurze, która była zwrócona przeciwko osobom, które próbowały przywrócić Polsce normalność - podkreślił.

- Mariusz Kamiński przywołał fakty, które wstrząsnęły i wpłynęły na decyzje posłów - stwierdził. Dlatego według posła sprawa powinna trafić do prokuratora generalnego raz jeszcze. - W Polsce panuje klimat przymykania oka na ludzi ze świecznika i śmietanki towarzyskiej. Ludzi, którzy funkcjonują w orbicie władzy. Prokuratorzy boją się. Z tego powodu podjęcie tego postępowania na nowo jest zasadne - ocenił.

Według Ziobry, takie postępowanie powinno być jawne, żeby opinia publiczna mogła wyrobić sobie zdanie. - Ta sprawa powinna toczyć się w świetle jupiterów. Chodzi o zasady. Mówimy o jakości polskiego państwa - skwitował.

- Moim zdaniem, prokurator generalny i prokuratura powinni przeanalizować materiały ze śledztwa. Czy pokrywa się to, co dzisiaj w Sejmie mówił Mariusz Kamiński z tym, co jest w aktach ze śledztwa. Jeśli tak, i jest to tak wstrząsające, jak mówili posłowie, to śledztwo powinno być ponownie podjęte. Jeśli nie, to powinny być wyciągnięte konsekwencje wobec Mariusza Kamińskiego - stwierdziła Julia Pitera.

Autor: jl/rzw/zp/kka / Źródło: tvn24