TVN Warszawa | Śródmieście

"Prosta tęcza" zniknie sprzed Zachęty

TVN Warszawa | Śródmieście

Autor:
dg
Źródło:
tvnwarszawa.pl, "Gazeta Stołeczna"
Instalacja "Prosta tęcza" zniknie sprzed Zachęty
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl Instalacja "Prosta tęcza" zniknie sprzed Zachęty

Instalacja "Prosta tęcza" Marka Sobczyka, stojąca na placu Małachowskiego przed Zachętą, ma być zdemontowana 18 lipca. Dyrekcja galerii nie przedłużyła umowy z Zarządem Dróg Miejskich na zajmowanie terenu, bo chce "zdynamizować tę przestrzeń innymi projektami".

Jak przypomina rzeczniczka prasowa Zachęty Marta Ławacz, "Prosta tęcza" autorstwa Marka Sobczyka powstała w 1991 roku na prezentowaną w Zachęcie wystawę "Epitafium i siedem przestrzeni". Rzeźba stała na placu Małachowskiego do roku 1993. - Po 28 latach, w 2019 roku ponownie została wystawiona na placu Małachowskiego jako wystawa czasowa. Teren ten jest własnością miasta stołecznego Warszawy i podlega Zarządowi Dróg Miejskich, a jej ekspozycja warunkowana jest stosowną decyzją ZDM - wyjaśniła Ławacz w odpowiedzi na pytania TVN24.

Dodała, że wystawa ma charakter czasowy, a terminy ekspozycji rzeźby były dwukrotnie przedłużane: w 2020 i 2021 roku. W związku z tym wystawa, pierwotnie planowana na rok, była eksponowana przed budynkiem Zachęty przez dwa i pół roku. Termin zezwolenia ZDM na użytkowanie terenu przez Zachętę wygasa 22 lipca 2022 roku. Dyrekcja galerii nie wystąpiła o kolejne przedłużenie tego terminu. - Demontaż rzeźby zaplanowano na 18 lipca - podała rzeczniczka.

- Zespół Zachęty zdaje sobie sprawę, że działania artystyczne w przestrzeni miejskiej, na placu Małachowskiego, cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności. Dlatego też pragniemy zdynamizować tę przestrzeń kolejnymi projektami, które zaprezentujemy już niebawem - zapowiedziała Marta Ławacz.

Nowy dyrektor Zachęty

"Gazeta Stołeczna", powołująca się na swoich informatorów, sugeruje, że decyzja o nieprzedłużaniu umowy jest związana z prawicowymi poglądami nowego dyrektora instytucji Janusza Janowskiego, powołanego na stanowisko na początku roku przez szefa resortu kultury Piotra Glińskiego.

3 stycznia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oficjalnie ogłosiło, że nowym dyrektorem Zachęty zostaje Janusz Janowski. Zastąpił na stanowisku wieloletnią szefową Zachęty Hannę Wróblewską, której kadencja upłynęła 31 grudnia 2021 roku. Nowy dyrektor spotkał się z zespołem w towarzystwie przedstawicieli ministerstwa kultury. Wśród nich widziany był także prezes Ordo Iuris mecenas Jerzy Kwaśniewski. Jak informowaliśmy wcześniej, jedyny działający w Zachęcie związek zawodowy zaopiniował kandydaturę Janusza Janowskiego negatywnie. Pracownicy pisali do ministra kultury Piotra Glińskiego, prosząc o wstrzymanie nominacji i rozpisanie konkursu. "Gazeta Wyborcza" ujawniła, że w 2018 roku Janowski, ubiegając się o drugą kadencję prezesa Związku Polskich Artystów Plastyków, przegrał dwa pierwsze głosowania, a mimo to został prezesem związku. Z kolei w magazynie "Polska i Świat" pokazaliśmy pismo z okręgu warszawskiego ZPAP, w którym opisane są nieprawidłowości przy jego reelekcji. Adresatem pisma był minister Piotr Gliński.

W związku z wyborem Janowskiego na dyrektora Zachęty przed budynkiem galerii odbyły się protesty.

Jak podaje dziennik, dyrekcja galerii nie skontaktowała się z Markiem Sobczykiem w sprawie usunięcia jego pracy.

Autor:dg

Źródło: tvnwarszawa.pl, "Gazeta Stołeczna"

Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Pozostałe wiadomości