Zamurowali przejście pod Targową

Zamknęli przejście pod Targową
Zamknęli przejście pod Targową
Źródło: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Niechlubne przejście podziemne pod ulicą Targową przechodzi do historii. Zarząd Dróg Miejskich zlecił jego zamknięcie. W środę na miejscu pojawiła się ekipa budowlana. W czwartek przejście zasłonił mur. W dalszej perspektywie jest jego całkowite zasypanie.

Przejście podziemne pod ulicą Targową zostało zamurowane. Wejścia z obu stron zostały zasłonięte przez ceglany mur. Pośrodku niego wstawiono szare drzwi. Całość dodatkowo zastawia metalowa barierka.

Akcja służb

We wtorek przed południem w przejściu podziemnym pojawili się funkcjonariusze policji i Krajowej Administracji Skarbowej. Była to skoordynowana akcja wymierzona w handel narkotykami i hazard, który kwitł w pozornie zamkniętych pawilonach tunelu.

"Przejście podziemne pod ulicą Targową przechodzi do historii. Wczoraj Komenda Stołeczna Policji i Krajowa Administracja Skarbowa zlikwidowały nielegalne podziemie hazardowe, które kwitło w pawilonach. W ramach akcji zabezpieczonych zostało kilkadziesiąt maszyn, ale były też aresztowania osób, które się tam znajdowały. Dziś ZDM kończy dzieło - najpierw zabezpieczyliśmy pawilony, a teraz zamurujemy wejścia do podziemia" - poinformował ZDM w środę.

Cegły zamiast barierek

W środę około godziny 10 przejście podziemne obserwował reporter tvnwarszawa.pl Klemens Leczkowski. - Oprócz pracowników jest jeszcze straż miejska na miejscu. Teraz da się przejść z obu stron wzdłuż Targowej, w poprzek przejście jest zagrodzone - opisał nasz reporter.

Od Jakuba Dybalskiego z Zarządu Dróg Miejskich dowiedzieliśmy się, że przejście będzie zamurowane.

Ani policja, ani KAS nie informują o bilansie wtorkowej akcji. Z kolei jak podał w mediach społecznościowych radny Pragi Północ Krzysztof Michalski, w wyniku działań służb zatrzymano siedem osób i zarekwirowano 32 automaty do gier.

Nielegalny klub, narkotyki i automaty

Z przejścia podziemnego pod ulicą Targową, które łączy Okrzei z Ząbkowską, mało kto korzystał, odkąd ponad dekadę temu drogowcy wytyczyli na powierzchni "zebrę". To było wyjątkowo obskurne i odpychające miejsce. Straszyły tu opuszczone pawilony handlowe, odrapany strop i pomazane ściany.

Jak ustaliła na początku kwietnia "Gazeta Stołeczna", pawilony wewnątrz tunelu były tylko pozornie opuszczone. W jednym z nich działał nielegalny klub, gdzie można było zamówić alkohol, kupić narkotyki i zagrać na automatach. "Można tu kupić wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Mefedron, marihuana, kokaina, kodeina. Narkotyki są wyłożone na blacie" - opisywała "Stołeczna".

Czytaj także: