O sprawie jako pierwsza informowała "Gazeta Stołeczna". Z przejścia podziemnego pod ulicą Targową, które łączy Okrzei z Ząbkowską, mało kto korzysta, odkąd ponad dekadę temu drogowcy wytyczyli na powierzchni "zebrę". To wyjątkowo obskurne i odpychające miejsce. Mamy tu opuszczone pawilony handlowe, odrapany strop i pomazane ściany.
Dziennikarz "Gazety Stołecznej" ustalił, że pawilony w tunelu są opuszczone tylko pozornie. W jednym z nich działa nielegalny klub, gdzie można zamówić alkohol, kupić narkotyki i zagrać na automatach. "Można tu kupić wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Mefedron, marihuana, kokaina, kodeina. Narkotyki są wyłożone na blacie" - opisuje "Stołeczna".
Urzędnicy czekają na zakończenie procedur i pieniądze
Administracyjnie, przejście pod Targową znajduje się pod opieką Zarządu Dróg Miejskich. Drogowcy wynajmują pawilony w przejściu prywatnemu podmiotowi. Działa to na zasadzie "zajęcia pasa drogowego", czyli tak samo jak w przypadku ogródków gastronomicznych.
Jakub Dybalski z Zarządu Dróg Miejskich przekazał naszej redakcji, że z końcem ubiegłego roku drogowcy odmówili zezwolenia na wynajem tych pomieszczeń. - Trwa procedura administracyjna i czekamy na jej zakończenie - wyjaśnił. Do tej pory najemca nie odwoływał się od tej decyzji.
- Wystąpiliśmy niedawno z wnioskiem do rady miasta o środki na przygotowanie zamknięcia tego przejścia podziemnego - dodał przedstawiciel drogowców.
Nalot policji i KAS
Na ten moment nie można określić, jak długo tunel będzie dostępny. Tymczasem, po tym, jak problemem narkotyków i hazardu w tunelu pod Targową zainteresowały się media, we wtorek, 21 kwietnia, na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji oraz Krajowej Administracji Skarbowej.
- Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI oraz funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej prowadzą działania na terenie przejścia podziemnego przy ul. Targowej na Pradze Północ. Miejsce było od dłuższego czasu monitorowane przez kryminalnych - poinformowała nadkomisarz Paulina Onyszko z północnopraskiej komendy.
Policja nie informuje, czy ktoś został zatrzymany. Z kolei, jak relacjonuje "Gazeta Stołeczna", z tunelu były wyprowadzane osoby w kajdankach. - O efektach akcji będziemy informować w późniejszym czasie - ucina Paulina Onyszko.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl