Sierżanci Patryk Kopeć i Kamil Grzywacz, policjanci warszawskiej prewencji, w piątek po południu zostali skierowani na ulicę Równą, gdzie w jednym z budynków wybuchł pożar. Na miejscu byli już strażacy.
Ewakuowali mężczyznę
Policjanci skierowali się na klatkę schodową, z której wydobywał się dym. Od mieszkanki budynku dowiedzieli się, że na wyższej kondygnacji, gdzie zadymienie było największe, może przebywać mężczyzna. Wbiegli na piętro.
"Tam zauważyli leżącego na podłodze mężczyznę, którego ewakuowali w bezpieczne miejsce" - opisała Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji.
Nagranie z kamery nasobnej pokazuje dynamikę akcji. Na klatce jest dużo dymu. Słychać proste komunikaty: "Nic nie widzę. Dawaj na górę. Biorę go".
Kontakt był utrudniony
Następnie poszkodowanym zajęli się strażacy, którzy udzielili 46-latkowi pierwszej pomocy przedmedycznej. Był przytomny, ale kontakt z nim był mocno utrudniony. Dlatego na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł mężczyznę do szpitala.
Opracowała Magdalena Gruszczyńska
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Komenda Stołeczna Policji