Jak ustaliliśmy w oparciu o informacje przekazane z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci chłopca było utonięcie. Na ciele dziecka nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych.
Tragedia w Ząbkach
Zgłoszenie dotyczące zdarzenia policja otrzymała w środę około godziny 16.20. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po pięciu minutach i przejęli czynności reanimacyjne chłopca od opiekunek. Prowadzili je do przyjazdu pogotowia. Akcja ratunkowa trwała godzinę. Niestety, dziecka nie udało się uratować.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformowała w czwartek, że ciało chłopca znajdowało się w oczku wodnym. - Jest ono na posesji, na której również znajduje się żłobek - wyjaśniła.
Przedstawicielka prokuratury powiedziała, że w środę około 20 w związku z tą sprawą zatrzymane zostały dwie opiekunki w wieku 48 i 53 lat.
Do tej pory nie przeprowadzono czynności z zatrzymanymi kobietami. Śledczy mają na to czas do dzisiejszego wieczora.
Pilna kontrola
W czwartek wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska zaleciła burmistrz Ząbek przeprowadzenie pilnej kontroli w żłobku.
Wyjaśniła, że konieczne jest zweryfikowanie kwestii bezpieczeństwa - ile było dzieci, ile było opiekunek. I ile powinno być. - To są wszystko kwestie, które musimy mieć bardzo szybko zweryfikowane. Musimy wiedzieć, czy prowadzący żłobek zastosował się do wymaganych przepisów, które gwarantują wysoki standard opieki i bezpieczeństwa dzieci - powiedziała w rozmowie z naszą redakcją wiceministra.