W piątek, tuż przed północą, do Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie wpłynęło zgłoszenie, że na wysokości Pilawy, na trasie S17 w kierunku Lublina, osobowe BMW stanęło w płomieniach.
"Jak relacjonowali świadkowie, pojazd zapalił się w trakcie jazdy. Kierowca nie trzymał swojego pasa, po chwili stanął, a z wnętrza auta wysiadły dwie osoby. Zamiast czekać na pomoc, oddaliły się w ciemności, podczas gdy inni kierowcy próbowali ugasić ogień i wzywali służby" - opisała podkomisarz Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Pożar ugasili strażacy. Auto doszczętnie spłonęło, została po nim tylko osmolona blacha.
"Miał w organizmie ponad 2 promile"
Policjanci rozpoczęli poszukiwania. Patrol drogówki zatrzymał dwójkę pieszych, idących w kierunku Warszawy. Byli to obywatele Ukrainy: 26‑letni kierowca i 20‑letnia pasażerka.
"Oboje byli pod działaniem alkoholu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile" - poinformowała Pychner. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy, trafił na komendę.
"Po wytrzeźwieniu, w niedzielę, usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do którego się przyznał" - dodała policjantka. Za to przestępstwo grozi mu do trzech lat więzienia.