Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce oskarżyła Krzysztofa J. o znęcanie się nad owczarkiem niemieckim od września do listopada 2025 roku w miejscowości Troszyn. Jak ustalili śledczy, mężczyzna utrzymywał psa w niewłaściwych warunkach, w rażącym niedbalstwie.
"Wystawiał zwierzę na działanie warunków atmosferycznych zagrażających zdrowiu i życiu zwierzęcia, nie zapewniał mu właściwej opieki, stałego dostępu do wody, stałego wyżywienia oraz zaniechał zapewnienia właściwej opieki weterynaryjnej, dopuszczając tym samym do świadomego zadawania mu bólu i cierpienia" - poinformowała w komunikacie Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Mówił, że pies należy do matki
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
"Podał odmienny od ustalonego w toku dochodzenia przebieg zdarzenia. Wskazał, że nie jest i nigdy nie był właścicielem zwierzęcia, nad którym miano się znęcać. Jako właściciela wskazał swoją matkę. Wyjaśnienia te oceniono jako sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym" - podała Łukasiewicz.
Za zarzucany Krzysztofowi J. czyn grozi kara do trzech lat więzienia, nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt w kwocie od tysiąca do 100 000 złotych oraz zakaz posiadania wszelkich zwierząt lub określonej kategorii.
Zagłodzony i trzymany w brudzie
Prokuratorskie postępowanie zostało wszczęte 17 listopada. Przesłuchano świadków i zawiadamiającego. Uzyskano też dokumentację, dotyczącą leczenia oraz szczepień psa.
Prokuratura ustaliła, że zwierzęciu był zadawany ból i cierpienie. Było trzymane w niewłaściwych warunkach, w brudzie. Pies był zagłodzony.