Do zdarzenia doszło na drodze ekspresowej S7, na wysokości miejscowości Kotorydz. O szczegóły zapytaliśmy straż pożarną.
- To wypadek z udziałem jednego pojazdu. Uderzył on w bariery i zatrzymał się na środku jezdni. Autem podróżowały cztery osoby. Jedna trafiła do szpitala, pozostałe, po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego, pozostały na miejscu zdarzenia - poinformował mł. bryg. Łukasz Darmofalski ze straży pożarnej w Piasecznie.
Na miejscu był Klemens Leczkowski, reporter tvnwarszawa.pl. - Samochód został ściągnięty na pas awaryjny. Ma duże uszkodzenia z przodu i wystrzelone poduszki powietrzne. Auto ma też urwane przednie prawe koło, które leży obok pojazdu. Wokół auta rozlane są płyny - relacjonował nasz reporter.
Mandat i punkty karne
Na miejscu pracowała policja. Jak przekazała podkom. Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie, BMW podróżowały cztery osoby: dwoje dorosłych (w wieku 44 i 35 lat) i dwójka dzieci (dwa i cztery lata).
- Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący stracił panowanie nad samochodem i uderzył w bariery. W zdarzeniu nie brało udziału żadne inne auto. 44-latek, kierujący pojazdem, został ukarany mandatem 1500 złotych i 10 punktami karnymi. Trafił do szpitala - poinformowała policjantka.
Początkowo jezdnia w kierunku Warszawy była nieprzejezdna. Utworzył się korek, miał około czterech kilometrów. - Ruch odbywa się dwoma pasami - dodał przed godziną 9 reporter. Na miejscu nie ma już utrudnień.
Autorka/Autor: Magdalena Gruszczyńska
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl